sebring pisze: ↑18 maja 2021, 17:26
DoubleB pisze: ↑18 maja 2021, 12:202Pac > Biggie
argumenty bo biggie mial nieskonczenie lepsze skillsy niz tupak
flow rozumiem że ktoś woli tupakowe
Kompletnie nie kumam skąd wzięło się przeświadczenie, że Pac ma gorsze skillsy niż Big. Pierwszy przykład z brzegu (już pomijając że często takie analizy są niedokładne, to widać gołym okiem co jest pięć):
https://www.youtube.com/watch?v=ZJ8Wy5B5QYQ
Przerób tak resztę tekstów Paca, zobaczysz o czym mówię
Flow, barwę głosu i stylówkę wiadomo, że ma lepsze, zawsze miałem bekę z tych białych garniaków, czerwonych skór i kapeluszy Notoriousa
sebring pisze: ↑18 maja 2021, 17:26
DoubleB pisze: ↑18 maja 2021, 12:20Outkast wydał tylko 2 dobre płyty
nietypowa opinia, bo jednak oni są powszechnie kochani przez wszystkich, ale tak bez kitu wszystkich. dlaczego nie lubisz pozostałych?
Po ATLiens zatracili vibe, którym mnie ujęli. Po prostu nie czuję dalszych produkcji, jest tam kilka fajnych pozycji, natomiast dwie pierwsze lecą od deski do deski i ani myśleć by coś skipnąć
No próbowałem niejednokrotnie i nie mogę się wczuć
Słucham ATLiens i nie potrzebuję bata żeby odlecieć
ATLiens > Southernplayalisticadillacmuzik > Stankonia > Aquemini
sebring pisze: ↑18 maja 2021, 17:26
DoubleB pisze: ↑18 maja 2021, 12:20Dilated Peoples > Wu-Tang
kurwa JAK???
Na domiar złego powiem tak: Tha Alkaholiks > Dilated Peoples > Wu-Tang
Porównując Likwidation z Wu-Tang Forever (bo oba 97'), to już samymi bitami wciągają ich dupą. Wu-Tang jako grupa miała jeden genialny album, mowa o pierwszym. Zarówno Dilated Peoples jak i Tha Alkaholiks mieli w chuj równiejszą dyskografię jako grupy
Solówki członków Wu to oddzielny temat, bo tu nie ma się co nawet kłócić, że Liquid Swords jest w ścisłej topce ever i deklasyfikuje w/w grupy
Dodano po 19 minutach 49 sekundach:
Yayo pisze: ↑18 maja 2021, 21:12
DoubleB pisze: ↑18 maja 2021, 12:20
Ktoś już to chyba pisał, Public Enemy to gówno przeokrutne (i tak mam kilka krążków xD)
Jeden z najważniejszych zespołów rapowych, wniósł rap na nowy poziom. Jedynie ostatnie rzeczy to nudne gówno, ale trudno utrzymać formę przez - UWAGA - ponad 30 lat.
niby jak wniósł na nowy poziom? już lepszy polityczny hh robili BDP, Ice Cube czy kurwa nawet Tupac, a przynajmniej ich refreny nie sprawiały, że żałowałeś faktu posiadania uszu
Najlepsze płyty PE to "Yo! Bum Rush the Show" z 87' i "How You Sell Soul to a Soulless People Who Sold Their Soul?" z 07' (to może w 2027 wydadzą coś słuchalnego)
Yayo pisze: ↑18 maja 2021, 21:12
DoubleB pisze: ↑18 maja 2021, 12:20
Daz Dillinger > Dr. Dre
Rozumiem, że pod względem produkcji? Osobiście wolę Dre, mimo tych wszystkich ghostwriterów, ghostproducentów itd.
tak, chodziło mi o produkcję
Yayo pisze: ↑18 maja 2021, 21:12
DoubleB pisze: ↑18 maja 2021, 12:20
Redman > Eminem, od zawsze, a zwłaszcza teraz
Dziwne porównanie, kiedy Redman był w swoim prime to Eminem jeszcze nie rapował, z kolei kiedy Eminem był w swoim prime to Reggie miał zjazd.
Co ma do tego okres tworzenia? Z Eminema często robi się boga rapu bo potrafi zapierdalać (fenomenu szybkiego rapowania nie kumam do teraz), podczas gdy Reggie ma w chuj potężniejszy warsztat i do tego brzmi naturalnie, lekko
o czym Ty pleciesz, jaki zjazd, w 99-02?
Sugerujesz, że Blackout i Malpractice były gorsze niż 2 pierwsze krążki Eminema?
Yayo pisze: ↑18 maja 2021, 21:12
DoubleB pisze: ↑18 maja 2021, 12:20
Dilated Peoples > Wu-Tang
Kolejne dziwne porównanie. Porównujesz ekipę 9 typa do 3 gości. Dodając jeszcze fakt, że większość wydała klasyka solo, prócz działań zespołowych werdykt jest jasny

A lubię Dilated Peoples bardzo, ale Wu-Tang to inna liga.
to już wyżej się wypowiedziałem
Yayo pisze: ↑18 maja 2021, 21:12
na stronę Tupaca zdecydowanie przemawia fakt, że po prostu nagrał więcej.
na stronę Paca przemawia znacznie więcej, to też wyżej