Mordziu, pierwszy raz NBA to ja obejrzałem na początku zeszłego sezonu i właśnie nie Flashscore, bo całe playoffy tymi oczyma oglądałem. Pomimo tego, że nie do końca ogarniam o co chodzi w tych pickach, swap pickach, unprotected pickach, to nadal mam na tyle dobrą kmine heurystyczną, żeby ogarnąć, że to jest dobry trade, co przy ograniczonej wiedzy właśnie świadczy na + a nie na minus. A Charlotte zacząłem kibicować, bo mi się po prostu stroje i logo najbardziej spodobało + fajnie grali i poczułem sympatię.
Do tego mówiłem, że Knicksi wygrają jeszcze jak ludzie mówili, że OKC vs Spurs to przedwczesny finał.
Dodano po 2 minutach 27 sekundach:
Krew pisze: ↑26 cze 2026, 16:23
Nie badz zbyt surowy dla Mietka on jest fanem NbA od zeszlego sezonu, ale na poczatku byl za Cavs chyba
Na początku byłem za Hornets, ale potem na chwilę polubiłem też Cavs, ale potem szybko ich mocno odlubiłem i zacząłem lubić jeszcze Detroit i Knicks, ale to kolejność taka, że Hornets na pierwszym miejscu, a potem Detroit i Knicks to bardziej taka sympatia, żeby mieć za kim być jak już Hornets odpadają. Jakoś naturalnie mnie cągnie do Cunninghama i Brunsona, lubię ich.