Re: Reprezentacja Polski [banda chuja]
: 08 gru 2022, 20:43
muszę włączyć, zasadniczo jebac śmiecia jebanego kurowskiego psa u glizde ludzka
https://weszlo.com/2022/12/08/czeslaw-michniewicz-styl-wywiad-reprezentacja-polski-komentarz pisze:Ostatnio napisałem jeden komentarz o tym jak Michniewicz obrzydził mi piłkę nożną i jak bardzo prymitywnie graliśmy oraz jak bardzo opieraliśmy się na szczęściu. Czas na coś gorszego – piłkarze, trenerzy i reszta obrzydzili mi piłkę w sprawach obyczajowych i moralnych. Ale do rzeczy…
Zacznę od przylotu piłkarzy. Czy to nie Ksysio i reszta mejwenów trąbiła o historycznym sukcesie? „AWANS JEST NASZ!”… Czy to prawda, że Ksysio brał bilety od PZPN-u? Tak mi się gdzieś rzuciło w oczy, ale pewności nie mam, więc dopytam przy okazjiAle do meritum – po „historycznym” sukcesie chyba w normie jest wspólny przylot i podziękowanie kibicom? W końcu oglądało Wasze mecze ponad 10 milionów ludzi przed telewizorami i Wam mniej lub bardziej kibicowało. Ale Ksysio tłumaczy, że szybciej na Bora Bora czy tam Malediwy z Kataru. No szybciej, ale jakie to ma znaczenie? Wylecieli razem. Jako DRUŻYNA. A potem każdy leci, bo mu wygodniej? Skoro wylatujemy razem, to wracamy razem. Wyjątek można uczynić dla Glika i Bielika, którzy w tym tygodniu grają już mecze (Glik już nawet zagrał). Lecisz do pracy i to do pracy, która przygotowała cię do mistrzostw (w teorii), więc to jest w pełni usprawiedliwione. Ale, by sobie piłkarze wakacje wcześniej zrobili? Rozumiem, że z ostatnim gwizdkiem meczu z Francją rozwiązano zgrupowanie? Czy na „finałowej” kolacji pełnej dyplomacji i kurtuazji? Bo jakoś nie kojarzę, by zgrupowanie rozpoczynało się w Dosze na kolacji, a jednak w Polsce… Ale może jestem małostkowy po prostu. Taki starczy nawyk.
Rozwiązanie zgrupowania, piłkarze, którzy nie wychodzą do kibiców… PR-owy koszmar. Ale hej – no przecież szybciej na Bora Bora! Wizerunkowy strzał w stopę, który PZPN-owi zafundował selekcjoner. Nie jedyny.
Premie… Piłkarze płaczą, że obrywają oni, trener mówi, że to nie on, bo on nie chciał… Ja mam pytanie – po chuj (za przeproszeniem) nam kapitan? Gość nie musi tylko ładnie w opasce wyglądać, przybić piątkę przed meczem i pogadać z sędzią… Facet musi brać na siebie więcej niż inni. I dostając tak debilną propozycję od gościa, który słynie z tego, że jest notorycznym rozdawaczem i kłamcą (tak, to o Morawieckim) i jego bezpośrednim szefem jest gość, który jest notorycznym kłamcą i oszustem (tak, to o Michniewiczu) i wie, że ten syf prędzej czy później wybije to powinien wziąć sprawy w swoje ręce. Pójść na konferencję, powiedzieć, że dostali taką propozycję od rządu i postanowili, że wszystkie pieniądze przeznaczą na szczytny cel jak np. psychiatria dziecięca. Oni są kryci, ba! wszyscy by ich pochwalili za taką postawę! Mogliście zbudować znakomity PR jednym ruchem. Jedyne komu byście się narazili to rządowi i tyle. Społeczeństwo byłoby po Waszej stronie! I ktoś powie, że każdy by wziął kasę. Po pierwsze to nie każdy. A po drugie – te pieniądze śmierdzą tak, że czuć to nawet na Plutonie! Kto chce wyciągać łapy po takie pieniądze zwłaszcza w takiej sytuacji w jakiej jest polskie państwo?!
Dlatego tak – piłkarze obrywają i to obrywają zasłużenie. Paradoksalnie – nie obrywa Morawiecki, bo po nim się już wszyscy wiedzą czego spodziewać. Nawet tak Michniewicz nie obrywa, a po prostu więcej osób przejrzało na oczy – jaki z niego krętacz i kłamca. Tak swoją drogą to Mistrzostwa się dla niego skończyły – kiedy Jadczaka będzie ganiał? Tak tylko przypominam, bo popcorn już nawet mam gotowy…
Każdy z piłkarzy, który choćby rozważał wzięcie złotówki z tego „bonusiku” powinien po prostu wyjść i powiedzieć „przepraszam”. Spieprzyłeś? Trudno. Nie cofniesz czasu. Ale możesz naprawić przyszłość. Powiedzieć z imienia i nazwiska jak to wyglądało i wziąć na klatę odpowiedzialność swoich czynów.
Czesio nie chciał pieniędzy, bo się okazało, że z tortu chciał więcej, a tyle to nie (jak w tym memie). Czyli przyznał się, że chciał położyć łapę na publicznych pieniądzach. I nie wyraża skruchy. Jest spalony wizerunkowo. Mundialowe cyfry go nie obronią. Krzysztofie – jak masz odrobinę rozsądku to po prostu zamilknij, bo Czesio to tonący statek i toniesz razem z nim. Wymiksuj się w swoim śliskim stylu. Masz to opracowane regularnie.
Powiadałeś wielokrotnie Krzysztofie, że jesteś hipokrytą i nigdy tego nie ukrywałeś. Spoko! Doceniam szczerość. Ale to nie oznacza, że jak ludzie Cię z hipokryzji punktują do cna to ten argument Cię broni. Innymi słowy – to, że stwierdzisz, że jesteś hipokrytą, nie daje Ci immunitetu na punktowanie Twojej hipokryzji i ośmieszanie jej przez innych.
Wywiad z Panem Kurowskim to chyba gwóźdź w trumnę Czesia. I o dziwo – Pan redaktor nawet nie musiał się wysilać – wystarczyło Czesiowi samemu się pogrążyć. Od „Krychowiak zagrał fantastyczne mistrzostwa” po próby ataków w stronę czego się tylko da. Facet spalił się całkowicie. I ja wiem, że to Ty Krzysztofie mu też doradzasz, jak ma sobie radzić z mediami. Przecież ileż to razy sam musiałeś gasić pożary, które sam rozpętałeś albo pokazać jakim zwierzęciem medialnym się okazałeś wobec Gonciarza, Sidneya Polaka i Marcina Najmana… Ale nie rozumiesz, że to co mu doradzasz przerasta Ciebie i jego. To co mu doradzasz, czyli wybielanie się, atakowanie wszystkich i gra na czas to się może sprawdzić w jakiejś aferce internetowej, ale nie jak w to zaangażowane są wszystkie główne media i politycy… To samo było po wyborze Czesia i ataku na Jadczaka i straszeniem „prokuraturą”… Doradzasz komuś jak ma rozbroić bombę, a sam co najwyżej masz na koncie ugaszenie kapiszona i próbujesz mu to sprzedać jako sposób na jego kłopoty. I jesteś w tym o wiele gorszy od Domagalik. Ona napisała beznadziejną książkę, by poprawić PR Brzęczka i tyle. Była bekowa i koniec. Raz, JEDEN. A Ty od prawie roku robisz szpagaty i salta, byle Czesia bronić. I bronisz przegranej sprawy. Jedyny sposób, by Czesio się obronił to był na mistrzostwach. Jakby Czesio wparował do ćwierćfinałów grając pragmatycznie, ale z klasą i zacięciem, a przy okazji ograli kogoś lepszego niż Arabia Saudyjska to wielu by „polubiło” Czesia, mimo przeszłości. Ja nie, ale wtedy byłbym mniejszością. Ale Czesio to buc, który atakuje dziennikarzy, piłkarzy i każdego wokół… I jeszcze chciał przytulić publiczną kasę, a odpuścił DOPIERO GDY się okazało, że jego dola miała być mniejsza niż by chciał.
W ogóle ciekawe, że sprawę kilkudziesięciu milionów złotych wszystkich Polaków rozwiązali sobie w kilka minut! No zajebiście! Mamy ich za to chwalić? Ale czy gadali 5 czy 555 minut… Czemu zachowują się przy tym jak złodzieje, którzy się pokłócili o wspólny łup? Dlaczego nikt nie sprzedał tego newsa wcześniej? Chyba jednak była chęć przytulenia tej kasy przez wszystkich, ale podział łupów spieprzył całą misterną akcję. Ależ szkoda! A było tak blisko…
Czesio pogrążył się na boisku, w dzieleniu kasy (stare nawyki), w atakowaniu dziennikarzy, potem piłkarzy, a na końcu opowiadając dyrdymały z trzęsącymi się rękami, bo nie potrafił ukryć jaki dyskomfort sprawiało mu mówienie o tym… Swoją drogą to samo wczoraj spotkało Ciebie Krzysztofie – po około 1h50 minucie wyglądasz jakbyś zaraz miał się popłakać i jeszcze paść na zawał…
Panowie z Weszło – kiedy kolejny artykuł o patologiach Raduni Stężycy?Czy jednak temat „fe”, bo twitterowy śmieszek i jedyny, który ma wpływ na selekcjonera i jednocześnie jego syn, tam pracuje?
A tyle było artykułów o tym miejscu i nagle sprawa ucichła… No co jest z Wami? Przecież Krzysztof pozwala Wam poruszać WSZYSTKIE tematy, tak?
Tyle ode mnie. Nie spodziewam się żadnej odpowiedzi, ale może ktoś przeczyta, dowie się czegoś nowego, pozna inny punkt widzenia. Nie mam zamiaru też toczyć jakiejkolwiek wojny, wielkich dyskusji itp. Bo w przeciwieństwie do selekcjonera – ja naprawdę serio mało czytam tych komentarzy z linijką i nie polemizuję za bardzo z innymiPoznaję je, poznaję inny punkt widzenia, inne informacje, poszerzam swoje horyzonty i raz na jakiś czas – wypuszczam takie paszkwile jak ten tekst. Miłej reszty Mundialu!
niewtajemniczonym wyjasniam, ze Mariusz Chlopik to czlowiek orkiestra: doradca premiera Morawieckiego, prywatnie serdeczny kolega Krzysztofa Stanowskiego, dyrektor ds. marketingu sportowego w PKO BP (ktore od kilku lat dosc intensywnie reklamuje sie na weszlo), a do niedawna byl rowniez "pełnomocnikiem zarządu Legii Warszawa ds. projektów infrastrukturalnych i szkoleniowych" (zatrudnienie go Stanowski nazwal "dobrym ruchem personalnym Legii" xD a wiadomo, ze zmiany na stanowiskach pelnomocnikow zarzadu klubu ekstraklasy sa kazdorazowo ocenianie przez opiniotworczych pismakow). takze no calkiem duzo wskazuje na to, ze to od a do z byl zaplanowany przez grubego i przyjaciol skok na kase, no ale jak zatrudniasz cwaniaka i kombinatora to czego masz sie spodziewac?Z ustaleń Onetu wynika, że na pomysł obiecania premii piłkarzom reprezentacji Polski za wyjście z grupy wpadł Mariusz Chłopik