Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 2677
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: igorzastyy »

Cytat z Jacka Granieckiego
Fakt proste, jestem bananowcem
Awatar użytkownika
marmolad_k2
Posty: 6825
Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: marmolad_k2 »

I co z tego? Jest hip-hopowcem w Polsce.
saturn pisze: 10 wrz 2024, 21:56 tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
gagugi
Posty: 364
Rejestracja: 16 mar 2026, 0:23

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: gagugi »

aleksy pisze: 04 lip 2026, 14:04 Mnie w tym wszystkim nie przestaje dziwić to, że im nie było wstyd pierdolić takie głupoty i tworzyć śmieszne wizerunki. Przecież jak ja bym świrował dziecko z biednego domu, a bym był z bogatego, to obawiałbym się, że np. spotkam kogoś znajomego z prywatnej szkoły i będzie mi głupio. Bananowcy mają chyba jakieś przeświadczenie, że im się należy, więc cel uświęca środki. A jeżeli tym środkiem jest udawanie kogoś kim nie jesteś, to trudno niech tak jest, najważniejsze że ja osiągnie to co chciałem i wtedy będzie sprawiedliwość we wszechświecie. Dla szaraków mamy wstyd i zasady, a my robimy swoje i pierdolimy takie przeszkody dla pospólstwa.
Kiedyś oglądałem coś na YouTube.
Koleś opowiadał n tym, że zwrócił uwagę komuś, kto źle zaparkował. Mówi do gościa w jakimś maybachu, że tak parkując nie przestrzega zasad. A koleś z Maybacha do niego "petty rules for petty people"
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 5257
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: gods bidness »

aleksy pisze: 04 lip 2026, 13:01 Widziałem, że w temacie o prawdziwych G wymieniono Oskara z Problemu. Napisałem już posta, ale stwierdziłem, że tutaj się lepiej nadaje.

Przecież Oskar z Problemu to - uwaga niespodzianka - bananowiec. Obczajcie sobie ten wywiad: https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177 ... BoxMMtImg1

Tam jest napisane:
Spoiler
W sensie to jakieś tajemnice, których nie chcecie ujawniać?
Oskar: Nie, nie, żadna tajemnica. Ogólnie pochodzimy z rodzin inteligenckich, z domów, jakich było wiele w tamtym czasie. Inteligentni rodzice, ale dający jednak za dużo wolności swoim dzieciom. Tylko teraz pytanie: czy to wynikało z ich braku wiedzy na temat tego, jak trzeba wychowywać dzieci, czy z tego, że byli zajęci i robili inne rzeczy, pewnie w ich mniemaniu dla dobra tychże dzieci?

I masz tu jakąś odpowiedź?
Oskar: Po ‘89 roku ludzie chwytali się różnych robót, wyjeżdżali do Stanów i innych RFN-ów i chyba często zbyt swoim dzieciom ufali, zostawiali je same i sprawy, które dziś są nie do pomyślenia, wtedy były czymś normalnym. W efekcie byliśmy dzieciakami, które w wieku kilkunastu lat siedziały na ulicy, paliły blanty, a naszymi ziomkami byli złodzieje. Nasi starzy byli po studiach, ale wracali do domu o 19:00 albo pracowali po nocach, a my schodziliśmy na "złą drogę" przez tę zbyt dużą wolność, którą wtedy dostaliśmy.

Czyli można powiedzieć, że byliście takimi pierwszym pokoleniem patointeligencji?
Oskar: Nawet myślałem przez chwilę, czy tego nie użyć, ale to określenie dotyczy jednak nie millenialsów, tylko obecnego pokolenia dwudziestokilkulatków, więc byłoby to trochę przekłamanie.
Nie wiem jak Wy, ale mój wykrywacz bananowców w tym momencie świeci się na czerwono. Przecież to jest takie pierdolenie na około, że Sokół mógłby to powiedzieć. Inteligencka rodzina, ale oczywiście nie daje to żadnej przewagi, no i poza tym wszędzie takie są :rotfl: Zero świadomości na temat tego, jak wygląda/wyglądało życie większości społeczeństwa. Rodzice byli w domu o 19 i to jest jakaś tragedia, przez którą zostajesz patusem XD Czasem starzy poszli na nockę! No jebnę zaraz, jak ty to przeżyłeś twardzielu! Oskar w wieku kilkunastu lat palił blanty? Kurwa nie znam żadnego fana bucha, który zaczynał później i trudno byłoby nawet znaleźć kogoś w moim wieku, kto takich rzeczy jako nastolatek nie robił. Ziomki złodzieje? Ta jasne... A nawet jeśli, to średnio mnie rusza historia znudzonego życiem bananowca, który szuka sobie cool ziomków, kiedy stary jest w robocie.

Co o tym myślicie? Oskar przekonał Was, że nie jest bananem i miał trudne początki?
Nic tu bananowego nie stwierdzono. Ani dziś, ani wtedy wyższe wykształcenie, ani nawet bycie z inteligencji (bo przecież by się zaliczać do tzw. inteligencji nie wystarczy być magistrem czy inżynierem) żadnych kokosów nie gwarantowała.
dziejaszek
Posty: 374
Rejestracja: 17 cze 2019, 21:25

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: dziejaszek »

Według kryteriów forum kapitał kulturowy wystarczy aż nadto do określenia kogoś bananem, więc kokosy nie mają tu nic do rzeczy.
Awatar użytkownika
scam_sakawa
Posty: 10207
Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: scam_sakawa »

Hellrazor pisze: 04 lip 2026, 13:56 Patrząc z perspektywy czasu już wiem, że jak chce się coś w życiu osiągnąć to trzeba się dobrze urodzić. Cała reszta to pojedyncze historie dla pospólstwa.
To prawda, urodzenie w dobrym miejscu w ~80-90% determinuje fakt, że człowiek odniesie sukces.

Dodano po 2 minutach 21 sekundach:
dziejaszek pisze: 04 lip 2026, 21:29 Według kryteriów forum kapitał kulturowy wystarczy aż nadto do określenia kogoś bananem, więc kokosy nie mają tu nic do rzeczy.
To oczywista prawda - w domu, w którym się stawiało na naukę i dyscyplinę, ludziom jest dużo łatwiej osiągnąć życiowy (zwłaszcza materialny) sukces.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Awatar użytkownika
aleksy
Posty: 5701
Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:45

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: aleksy »

Dla mnie jest coś takiego jak bananowstwo kulturowe i to tutaj mamy bankowo. Co do bananowstwa finansowego, są solidnego poszlaki.
Mam w domu szafkę, w której trzymam
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
Awatar użytkownika
Travson
Posty: 1111
Rejestracja: 17 kwie 2019, 21:23
Lokalizacja: Łódź/Gdynia

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: Travson »

Ustalmy definicje bananowca bo za moich czasów i w moim otoczeniu do bycia bananowcem wystarczyło mieć dwoje pracujących rodziców xd
phobos pisze: ten świat to symulacja na zaliczenie jakiegoś kosmicznego studenciakaxd który co roku oddaje ten sam projekt ze zmianami
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 5257
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

Post autor: gods bidness »

scam_sakawa pisze: 05 lip 2026, 15:15 Dodano po 2 minutach 21 sekundach:
dziejaszek pisze: ↑
Według kryteriów forum kapitał kulturowy wystarczy aż nadto do określenia kogoś bananem, więc kokosy nie mają tu nic do rzeczy.
To oczywista prawda - w domu, w którym się stawiało na naukę i dyscyplinę, ludziom jest dużo łatwiej osiągnąć życiowy (zwłaszcza materialny) sukces.
Tylko że stawianie na naukę, dyscyplinę i osiągnięcie (samemu) życiowego sukcesu nie ma nic wspólnego z bananostwem.
ODPOWIEDZ