Strona 18 z 18

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 13 cze 2026, 12:57
autor: horrypaz
przemodelowanie bo mowil ze dzialke i nieruchomosc na niej odkupil od rodzicow

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 13 cze 2026, 13:54
autor: igorzastyy
nobezprzesady pisze: 13 cze 2026, 11:20 za mało. Spod Raciborza
Czy bycie spod Raciborza wyklucza bycie bananem?

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 13 cze 2026, 14:18
autor: LWD
nobezprzesady pisze: 13 cze 2026, 12:48 Pamiętasz może, w których wywiadach mówił o babci szefującej zakładowi mięsnemu albo ojcu posiadającym firmę? Bo z dwóch wywiadów odnotowałem, że to dziadek był fotografem kościelnym (a Wini miał łazić po ludziach i wciskać im te fotografie, żeby z tego był jakiś hajs), a matka pracowała u niego w stopro. Plus z tą chałupą dotarłem tylko do opisów z okazji sprzedaży, gdzie przedstawia ją jako zaprojektowaną na zlecenie pracownika stopro (choć w sumie brzmi to trochę jak przemodelowanie niż stawianie od zera domu).
nie pamiętam, w których konretnie wywiadach, ale o tej babci wspominał w kontekście tego że się mówi, że teraz się faszeruje chemią mięso, a kiedyś było wszytsko naturalne, a z relacji jego babci zajmujacej wysokie stanowisko w jakimś dużym zakładzie mięsnym miało wynikać, że za PRL-u również się faszerowało. z ojcem prowadzącym firmę, to nie wiem czy się w wywiadach rozwodził na pewno opowiadał anegdotę jak jego ojciec pokazał mu jakiś katalog i spytał co ma sprowadzać z zagranicy, ten mu wybrał jakąś pierdołę i ten zaczął to sprowadzać, wini na tej podstawie stwierdził, że mozna było zarobić na wszytskim. wydaje mi się, że z rok, dwa lata temu sprawdzałem w ceidg czy innej bazie z firmami firmę ojca winiego i tam znalazłem informację o tym, że na tej świetojańskiej w szczecinie w chuj czasu jego ojciec miał założoną działalność, ale na ten moment w ceidg trudno mi w ogóle znaleźć tę firmę a w google to już kompletnie z racji tego że jak się wpisze bartków szczecin to praktycznie tylko wini wyskakuje, a nie chce mi się dalej diggować, więc może mi sie coś pojebało, ale wątpię

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 13 cze 2026, 16:16
autor: resurrection


Zarówno Wini, jak i Tony Jazzu, to (w miarę)* mocne banany jak na standardy polskiej klasy średniej te 15-20 lat temu

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 13 cze 2026, 16:45
autor: bcn
@LWD
dziejaszek pisze: 28 maja 2025, 20:29 Brzmisz, jakbyś kułaków śledził za Stalina.

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 13 cze 2026, 20:55
autor: dziejaszek
Haha, Pono
banan partyjno-średni

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 13 cze 2026, 21:06
autor: LWD
bcn pisze: 13 cze 2026, 16:45 @LWD
dziejaszek pisze: 28 maja 2025, 20:29 Brzmisz, jakbyś kułaków śledził za Stalina.
ludzie mają różne hobby, moim hobby jest rozkminianie statustu socjoekonomicznego różnych osób. jak coś oglądam czy słucham to rzadko kiedy cokolwiek z tego pamiętam, chyba że temat to pieniądze czy jego pochodne to wtedy już pamiętam, piona

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 14 cze 2026, 12:43
autor: Ema
A o Avim, sycylijskim ojcu chrzestnym z Raszyna coś było ? On chyba przejął jakąś restaurację po dziadku czy coś ?
No i Tuzza, na moje to też są banany jak chuj, ktoś by ich musiał też prześwietlić

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 14 cze 2026, 13:00
autor: aleksy
Wnoszę o usunięcie z nazwy tematu "początków". Nikt tego nie przestrzega, łącznie ze sztuczną inteligencją, i tak jest nawet lepiej, bo powinniśmy wyłapywać wszystkich hipokrytów.

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 14 cze 2026, 13:09
autor: igorzastyy
W sprawie Tedego jest też wątek wuja Czesława. Podesłany walkman, zatem i prezenty napływały też z tej dalszej rodziny. W ogóle z tego tracku starsi datą użytkownicy mogą wiele wywnioskować, bo Numer też rapuje co tam miał za sprzęt w domu jako młodziak. Ja tam się nie orientuje
Się zesrasz ziom, spadniesz z krzesła
Pierwszego walkmana mi podesłał wuj Czesław

Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu

: 14 cze 2026, 23:18
autor: Banan
nobezprzesady pisze: 13 cze 2026, 12:48 Pamiętasz może, w których wywiadach mówił o babci szefującej zakładowi mięsnemu albo ojcu posiadającym firmę? Bo z dwóch wywiadów odnotowałem, że to dziadek był fotografem kościelnym (a Wini miał łazić po ludziach i wciskać im te fotografie, żeby z tego był jakiś hajs), a matka pracowała u niego w stopro. Plus z tą chałupą dotarłem tylko do opisów z okazji sprzedaży, gdzie przedstawia ją jako zaprojektowaną na zlecenie pracownika stopro (choć w sumie brzmi to trochę jak przemodelowanie niż stawianie od zera domu).
W rozmowie z pierwszego tomu "To nie jest hip hop. Rozmowy" Wini wspominał: "Pochodzę z rodziny fotograficznej - mój dziadek był fotografem, moja mama też, wujek - to samo. Odkąd skończyłem piętnaście lat, zacząłem robić zdjęcia po kościołach". W tej samej rozmowie mówił też, że na samym początku działalności Stoprocent pożyczał pieniądze od babci (w rozumieniu: większe kwoty na rozruch firmy), a także w tym samym początkowym okresie upadła firma jego ojca, przez co rodzice zbankrutowali.