Re: Transfery
: 29 maja 2019, 9:21
Co do Ramosa, to wrzucam artykuł z realmadryt.pl w którym próbują wyjaśnić powody chęci odejściaTheGreatestGolota pisze: ↑27 maja 2019, 16:45Ramos prosi o kartę zawodniczą
Trudno było tego nie przewidzieć
Spoiler
14 maja, dokładnie dwa tygodnie temu, do Internetu wypłynęła informacja o problemach finansowych Sergio Ramosa. Została ona przykryta innymi wiadomościami, ale dzisiaj wraca się do niej jako do głównego powodu rzekomych chęci kapitana na odejście do Chin.
W 2006 roku, już po transferze do Realu Madryt, zawodnik i jego ojciec odkupili udziały w spółce Desarrollos Inmobiliarios Los Berrocales SL [odpowiednio 49,99% i 1%]. Pozostałe 49% należy do baskijskiej sieci hipermarketów Eroski. Spółka posiada dwie działki w madryckim dystrykcie Vicálvaro o powierzchniach 196 651 metrów kwadratowych i 334 394 metry kwadratowe. W tym samym roku władze Madrytu uznały te tereny za budowlane, a w 2010 roku na zlecenie spółki wyceniono ich wartość na 65 milionów euro. W 2013 roku władze regionu zatwierdziły modyfikacje w Planie Zagospodarowania, ale dopiero w styczniu 2019 roku burmistrz Manuela Carmena podpisała ostateczną zgodę na wybudowanie na wspomnianych terenach domów – w sumie 22 tysięcy różnych nieruchomości.
Opóźnienia polityczne i biurokratyczne oraz także efekty kryzysu finansowego wprowadziły w kłopoty między innymi spółkę Sergio Ramosa, która swego czasu wzięła kredyt na 35 milionów w Banco Pastor na ostateczną spłatę zakupu terenów oraz dalsze inwestycje. Jako że galicyjska organizacja została wchłonięta przez Banco Popular, to dług na końcu stał się własnością Banco Santander, który z kolei jest właścicielem tej drugiej instytucji. W listopadzie upłynął termin spłaty pierwszej, 12-milionowej części kredytu. Spółka oczywiście nie miała nic do wypłacenia, bo nie sprzedała nawet jednego domu.
Doradcy zawodnika próbują wstrzymać proces wstrzymania finansowania i zajęcia odpowiednich aktywów spółki, a pośrednio także zawodnika. W tym samym czasie prowadzone mają być negocjacje z funduszem Blackstone, który ma przejąć tereny w zamian za pokrycie długu. Amerykanie już mają prowadzić rozmowy w sprawie skomercjalizowania terenów, których wartość miała spaść obecnie do zaledwie 12-15 milionów euro.
Niektórzy już łączą potencjalne przejście do Chin i znaczącą podwyżkę jako alternatywę bezpieczeństwa dla toczących się negocjacji z Amerykanami. Jeśli Blackstone ostatecznie wycofa się z operacji, Ramos będzie mieć potężne problemy, tym bardziej że swoje własne środki inwestuje w inne przedsięwzięcia, a do tego buduje dom i szykuje za kilkanaście dni wystawne wesele pod Sewillą. Według pierwszej informacji w tym temacie, Azjaci oferują 33-latkowi 25 milionów euro netto za sezon gry, co jest ponad dwukrotną podwyżką względem jego pensji w Realu.
W 2006 roku, już po transferze do Realu Madryt, zawodnik i jego ojciec odkupili udziały w spółce Desarrollos Inmobiliarios Los Berrocales SL [odpowiednio 49,99% i 1%]. Pozostałe 49% należy do baskijskiej sieci hipermarketów Eroski. Spółka posiada dwie działki w madryckim dystrykcie Vicálvaro o powierzchniach 196 651 metrów kwadratowych i 334 394 metry kwadratowe. W tym samym roku władze Madrytu uznały te tereny za budowlane, a w 2010 roku na zlecenie spółki wyceniono ich wartość na 65 milionów euro. W 2013 roku władze regionu zatwierdziły modyfikacje w Planie Zagospodarowania, ale dopiero w styczniu 2019 roku burmistrz Manuela Carmena podpisała ostateczną zgodę na wybudowanie na wspomnianych terenach domów – w sumie 22 tysięcy różnych nieruchomości.
Opóźnienia polityczne i biurokratyczne oraz także efekty kryzysu finansowego wprowadziły w kłopoty między innymi spółkę Sergio Ramosa, która swego czasu wzięła kredyt na 35 milionów w Banco Pastor na ostateczną spłatę zakupu terenów oraz dalsze inwestycje. Jako że galicyjska organizacja została wchłonięta przez Banco Popular, to dług na końcu stał się własnością Banco Santander, który z kolei jest właścicielem tej drugiej instytucji. W listopadzie upłynął termin spłaty pierwszej, 12-milionowej części kredytu. Spółka oczywiście nie miała nic do wypłacenia, bo nie sprzedała nawet jednego domu.
Doradcy zawodnika próbują wstrzymać proces wstrzymania finansowania i zajęcia odpowiednich aktywów spółki, a pośrednio także zawodnika. W tym samym czasie prowadzone mają być negocjacje z funduszem Blackstone, który ma przejąć tereny w zamian za pokrycie długu. Amerykanie już mają prowadzić rozmowy w sprawie skomercjalizowania terenów, których wartość miała spaść obecnie do zaledwie 12-15 milionów euro.
Niektórzy już łączą potencjalne przejście do Chin i znaczącą podwyżkę jako alternatywę bezpieczeństwa dla toczących się negocjacji z Amerykanami. Jeśli Blackstone ostatecznie wycofa się z operacji, Ramos będzie mieć potężne problemy, tym bardziej że swoje własne środki inwestuje w inne przedsięwzięcia, a do tego buduje dom i szykuje za kilkanaście dni wystawne wesele pod Sewillą. Według pierwszej informacji w tym temacie, Azjaci oferują 33-latkowi 25 milionów euro netto za sezon gry, co jest ponad dwukrotną podwyżką względem jego pensji w Realu.