Strona 18 z 25

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 21 paź 2020, 13:51
autor: baqlashan
nigdyniebralemkoksu pisze: 21 paź 2020, 13:34 Post-hardcore i emo to najlepsze gatunki na świecie
jest osobny temat poświęcony tym gatunkom

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 21 paź 2020, 14:48
autor: Godhand
nigdyniebralemkoksu pisze: 21 paź 2020, 13:34 Touche Amore
Brzmi kropka w kropkę jak zbrudzone Rise Against.

Żeby nie był offtop, ostatnio to (ten przerysowany wokal ma jakiś urok) :



I to:



Zbieżność tematyczna przypadkowa :)

I na deser:


Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 9:46
autor: Bubbles


kto pamięta? przecież te stare defkury i metalkury to złoto największe. chelsea grin z alexem na woxach, to aż ciarki przechodziły. szkoda, że tak się posypało, bo takiego przenikliwego screamu jeszcze nie słyszałem. nowe wydania spod tego gatunku są nudniejsze, czuć raczej większy wpływ death metalu i to nie to samo :eek: jeszcze a night in texas, angelmaker czy aeons of corruption probowali cos ratować w tej dziedzinie...

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 11:31
autor: Whtn
Bubbles pisze: 04 lis 2020, 9:46 przecież te stare defkury i metalkury to złoto największe
XDDDDDDD OJEZU

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 11:55
autor: Bubbles
??? zawsze widzę to co ty komentujesz, to takie pierdolenie trzy po trzy z ekspresją własnych emocji :rotfl: no ale nic, różni ludzie. technicznie, brzmieniowo stare killswitch engage/in flames/trivium jak grało trochę thrashowo no i mocniejsze chelsea grin czy rings of saturn to imo zajebista muzyka. aktualnie ciężko znaleźć takie sztosy, chociaż lorna shore też fajnie potrafi dograć.

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 12:32
autor: baqlashan
po prostu metalcore a tym bardziej deathcore to przypałowa muzyka dla wieśniaków i pajaców pokroju bonsona czy tego ziomka z yt zdupy (widzieliście jak oni wyglądają? xD)

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 12:44
autor: Bubbles
że co? no lepszych jajec to nie słyszałem. pomijając, że te gatunki obfitują w skomplikowane riffy i technicznie oraz szybkością często odstają od typowych deszcz metali czy innych pokrewnych gatunków, to jest po prostu ciekawszy. wystarczy wklepac lucasa z RoS
Spoiler
czy woxy dickiego z IA
Spoiler
nie wiem co tu jest wiesniackiego xD

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 12:51
autor: baqlashan
Bubbles pisze: 04 lis 2020, 12:44 te gatunki obfitują w skomplikowane riffy i technicznie oraz szybkością często odstają od typowych deszcz metali

mmmmmmmmmmmmmmmm ambitna muzyka, wszystko jasne

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 12:52
autor: jogi
Faktycznie ten gatunek jest mocno dzisiaj przypałowy. Coś jak Żabson w hiphopie. Ale początki deathcore miał superanckie, np. Doom. Chociaż różnie piszą, że to jednak punkcore...

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 12:54
autor: baqlashan
Doom to deathcore? Pierwszy raz się z taką opinią spotykam tbh.

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 12:57
autor: Bubbles
ciekawą łatkę sami sobie przypinacie do gatunków, no ale nic. sam jestem elastyczny, słucham od black sabbath przez korna do burzum. doom też pierwsze słyszę, że to ma coś z defkorem

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 13:02
autor: jogi
Grindcore defcore jeden chuj.

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 13:04
autor: baqlashan
nah, grindcore to nie jest deathcore, pojebałeś deathcore z deathgrindem

punk który czerpie garściami z death metalu to jest death grind, czyli np nwm terrorizer, albo carcass

deathcore to w ogóle inna filozofia grania i jedyne co to ma z gatunkami wywodzącymi się ze post-dischargowej sceny hardcore to końcówka "core"

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 13:11
autor: jogi
Może i tak.

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 16:04
autor: Whtn
No nie wiem Bubbles jak ty, ale trzeba być ciężkim młotem żeby nie słyszeć jak bardzo defkor jest przeprodukowany, każdy band który słyszałem w tej stylistyce brzmiał jakby palker nakurwial te swoje wchujtechnicznoambitne partie na plastikowych miskach uderzając w nie jednorazowymi widelcami, co sprawiało że muzyka w założeniach mega ciężka, z duszną atmosferą sprawiała wrażenie uglaskanej, bez charakteru, bez grama agresywności w ogólnym wydźwięku, jedna wielka ściana dźwięku w której co do sekundy jesteś w stanie przewidzieć w którym momencie będzie zwolnienie które niby ma być megachujultra brutalne a wychodzi groteskowo co najwyżej. I chuj ze technicznie skomplikowane, dragonforce też ci się podoba bo przecież ZOBA MARCIN JAK NAKURWIAJA, RĘKA PO GRYFIE CHODZI JAKBY WALIL KONIA PO OJEBANIU PUSZKI MESOMORPHA NA RAZ. Zresztą chuj, brutal death z hameryki ma ten sam problem, muzyka bez duszy najebana masą triggerow na perce, napierdalanie dla napierdalania. A żeby poczuć różnice to wystarczy odpalić None So Vile albo jakieś wczesne Suffocafion i od razu humor gituwa. O killswitch engage grającym thrashowo to się nawet nie wypowiem kurwa bo wstyd takie banialuki pisać na forum z poważnymi ludźmi. A i jeszcze gluptka z tymi defkorami ciekawszymi od deszcz metalu, no jak się z deafu słyszało wejdera to może, ale jak podasz tutaj defkor ciekawszy od Nocturnusa, Atheist, Morbid Angel z wysokości Gateways to Annihilation nie mówiąc już o Obscurze od Gorguts czy o LP Demilicha to chuj mi w dupe i na imię ale sprawdze nawed i jebne tutaj relacje

A co do nazewnictwa, to lata temu to było w chuj pokomplikowane, chociażby polskie slashing death w zinach określane było jako deathcore oczywiście nie mając nic wspólnego muzycznie z suicide silence, dopiero epoka internetu przyniosła wyklarowanie określeń gatunkowych i już raczej żaden zespół nie określa swojej muzyki jako bestialcore ross bay cult eternal black war metal

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 16:19
autor: baqlashan
Whtn pisze: 04 lis 2020, 16:04 A żeby poczuć różnice to wystarczy odpalić None So Vile albo jakieś wczesne Suffocafion
dla mnie te płytki mają taki sam problem jak deathcore czy bdm, jebane gówno bez duszy
Whtn pisze: 04 lis 2020, 16:04war metal
ta szufladka dalej funkcjonuje, może i na rymie jej nie ma, ale to najlepsza szufladka do opisania muzyki takiego revenge, bo z klasycznym black metalem to ma mało wspólnego

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 16:23
autor: Whtn
baqlashan pisze: 04 lis 2020, 16:19 ta szufladka dalej funkcjonuje
Jasne, że funkcjonuje i jak najbardziej poprawnie, ciężko black metalem określać wszystkie klony blasphemy, to była ironia

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 16:24
autor: Ezio_Wroclaw
Przydomek -core zawsze mi obrzydza płytę na wstępie. Na tyle lat na palcach jednej ręki zliczę albumy, które miały jakkolwiek interesujące brzmienie. Primo, to jeden z najbardziej wtórnych gatunków, zmieniają się nazwy zespołów a muzyka wciąż na tych samych patentach.

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 16:29
autor: baqlashan
no ale gatunek "core" to nie to samo co gatunki wywodzące się od hardcoru jak np grindcore, o czym pisałem wcześniej

Re: [gatunek] Rock/Metal

: 04 lis 2020, 17:27
autor: jogi
baqlashan pisze: 04 lis 2020, 16:19 dla mnie te płytki mają taki sam problem
A ja się zgadzam z Whtnmem (uff kurwajapierdole) po całości. Właśnie o ten subtelny pierwiastek zycia chodzi. Natomiast zasadą jest że w kazdym gatunku i podgatunku są perełki w otaczającej masie kupska, a w deathcorze jest tylko gówno.