cassano, di natale no i balotelli w swoim prime smigali w ataku w 2012 to jednak nie byly zle nazwiska
faktycznie nie zachwyca ten skład włochów, ale kogo tak naprawdę top tam brakuje? Tonali, wiadomo, Locatelli, Politano? Z solidnych ligowców w tym sezonie Pinamonti coś tam postrzelał, ale Sassuolo poleciało i Pessina w Monzie miał przyzwoite liczby, Vincenzo Grifo we Freiburgu... No nie są to nazwiska powodujące gęsią skórkę











