Strona 17 z 237

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 10:26
autor: mql
ta, Stano mocno antykołtoniowy (sorki za chujowe formatowanie, ale już mi się nie chce poprawiać, a to ctrl+c, ctrl+v z wykopu)
Spoiler
Kiedy Paweł Zarzeczny (zastępca naczelnego) już wiedział, że dzień
później zostanie zwolniony, to na złość Gielnikowi dał na pierwszej stronie „PS” wielki czołg i tytuł:
„Na Berlin!”. Akurat Groclin grał z Herthą. No, Pawełek odszedł z przytupem. Zwolniono też Piotr
Górskiego (świetny naczelny), a stery wziął Kołtoń, chyba głównie dzięki znajomości niemieckiego,
chociaż dorobek dziennikarski też oczywiście był jego jakimś tam atutem.
Wydawało mi się to dobrym posunięciem, z Romanem bardzo się lubiliśmy, nawet wciągnął
się na moment w słuchanie rapu, który ciągle leciał w moim samochodzie. Potem jednak zaczęły się
dziać dziwne rzeczy. Kołtoń zdziwaczał, zwariował, zwalniał i zwalniał, szybko zdobywając ksywkę
„Krwawy Roman”. Ciął równo, jak leci. Jednego dnia szliśmy na obiad i mówił mi, że w dziale inne
sporty najlepszy jest Marek Serafin, a następnego dnia wręczał mu wypowiedzenie. Z Nahornym -
a to były papużki nierozłączki, wszędzie razem, każdy obiad wspólny - od momentu awansu przestał
utrzymywać kontakt, nawet się nie witał. Widziałem wielu ludzi, którzy odnosili w życiu sukces, ale
kogoś, komu szajba odbiłaby aż tak bardzo i w sumie bez powodu - nigdy. Kiedyś do redakcji
przyszedł w odwiedziny Zbigniew Boniek. Roman - do niedawna jeden z nas, kolega, kumpel,
przypominam sobie, że w 1998 roku przywiózł mi nawet jakieś pamiątki z mundialu, potem
zjechaliśmy razem tysiące kilometrów i przegadaliśmy pewnie z tysiąc godzin - stanął tak obok
Bońka i pogardliwym tonem wysyczał: - Patrz, „Zibi”, to są moi gamonie. Ja im płacę.
Wśród tych „gamoni” byli tacy, którzy młodemu Romanowi - bo i on był kiedyś młody -
pomogli. A on: - Patrz, „Zibi”, to są moi gamonie.
Popatrzyliśmy wszyscy po sobie: - Co za śmieć. Gdyby wtedy Kołtoń się nie zmienił, lecz
został taką osobą, jaką był przed kopem w górę, miałby szansę być niezłym naczelnym. On jednak stał
się kimś innym i większej metamorfozy nie widziałem, jak żyję. Obowiązywała w „PS” zasada, że
byli naczelni nie zostają zwalniani. Jeśli już przestają być odpowiedni do tej najwyższej funkcji,
przesuwani są niżej, na mniej eksponowane miejsce. Myślę, że to było mądre i w pewien sposób
budowało podstawy życia redakcji. Potrzebni byli też starsi dziennikarze. Jedni stanowili żywy
przykład, jak pisać, inni - jak nie pisać, ale było czuć tę tradycję, był szacunek dla osób z długim
stażem Na dzień dobry Roman tę zasadę złamał, wyrzucając red. Polkowskiego, pod którego
skrzydłami sam pracował przez lata. A potem już strzelał do ludzi non stop, a jak strzelił i do mnie, to
Paweł Zarzeczny napisał gdzieś tekst, że Kołtoń zwalnia wszystkich zdolniejszych od siebie, więc
wkrótce zwolni sprzątaczkę. Dla mnie symbolem przeobrażenia się Kołtonia było zwolnienie Adama
Junga, który był - hm, tak to się nazywało - gońcem A tak naprawdę był niezwykle serdecznym,
starszym panem, który pracował w „PS” kilkadziesiąt lat i miałem wrażenie, że w ogóle w redakcji
to nawet spał: jak przychodziłem, to już był, a jak wychodziłem, to też był. Pomagał wszystkim we
wszystkim - zwykłe sprawy, zacięty papier w drukarce, listy do wysłania, liczenie głosów
w plebiscycie na sportowca roku (wiecie, ile to roboty?), trochę „przynieś, podaj”, ale w jego
przypadku te dwa słowa należało wymawiać z wielkim szacunkiem. Oczywiście, Adaś czasami lubił
się napić, może raz na dwa tygodnie, co mu jednak w pracy nie przeszkadzało, bo przecież nie była
ona specjalnie wymagająca, a wymagała tak naprawdę przede wszystkim chęci. Lubili go wszyscy.
I poważali. Nie miał dużo pieniędzy. Kiedyś na gwiazdkę chciał sprezentować w nukow i. autograf
piłkarza Legii, najlepiej - szczęśliwie się składało - Szamotulskiego. Bardzo mnie prosił o pomoc.
Kiedy przyniosłem mu oryginalne, meczowe rękawice Grześka z wpisaną dedykacją dla wnuka,
rozpłakał się ze szczęścia. Zarabiał grosze. I też został zwolniony. A że „PS” był całym jego
życiem . Nie wiem, co się stało z nim później. Nawet nie wiedzieliśmy, gdzie mieszkał i czy
w ogóle gdzieś, czy tylko w redakcji.
W tamtym czasie redakcja zapełniała się dziwnymi, przypadkowymi osobami, bumelantami,
ludźmi bez talentu, niemającymi pojęcia, kto to jest Gorgon, Frankowski czy Bulzacki. Zaciąg
Kołtonia - chciał wymienić wszystkich, chyba cel był taki, by ten nowy zespół kojarzył go tylko jako
naczelnego, a nie jako dziennikarza, który stał się naczelnym (ma to pewien sens i może stanowić
ułatwienie - przyznaję).

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 14:13
autor: Beny
WHITE pisze: 04 mar 2020, 10:12
terra pisze: 04 mar 2020, 9:59
WHITE pisze: 04 mar 2020, 9:39 ale uznawac taka glupote za molestowanie tez chujowe.
życzę ci żeby kiedyś ktoś twoją dziewczynę łapał za udo i zwyzywał od kurew, pewnie to też nie będzie molestowanie ;)
Wykurwiaj palancie. Chujowe zachowanie i tyle, nie wiem jak mozna isc z czyms takim na policje
Nie tyle można, co trzeba. Nie kumam jak można myśleć inaczej

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 15:56
autor: Bakan
Ej ale weźcie pod uwagę, że to było 5 lat temu. Dlaczego Koprowiak nie kręciła afery wtedy? Oczywiście takie sprawy się nie przedawniają i jeśli to prawda to jebać zboczeńca ale mnie niesamowicie wkurwia podejście aka „teraz to dymu robić nie będę bo kariera” a po 5 latach „teraz to już mogę się w sumie tym podzielić...”. Przecież ona przez kilka lat z nim jeszcze pracowała, pewnie razem byli nawet w jakiejś MF i SF. Stanowski coś pisze, że ówczesny naczelny PS sprawę zna ale ostatecznie IK powiedziała, że nic takiego się nie stało i żeby tego nie rozdmuchiwać. Nie wiem, jak dla mnie to ogień od razu albo wcale.

I zanim ktoś napisze „a gdyby twoją żonę...” to w takiej sytuacji działałbym z Nią natychmiast, wszelaki środkami, żeby tylko gnoja dojechać i sam nie patrzyłbym na Jej karierę tak samo jak i odradzałbym Jej takie podejście bo godność mimo wszystko jest chyba ważniejsza...

Nie wiem kurwa, nie lubię takiego robienia smrodu po latach ale zwyroli co macają kobiety i wyzywają je od szmat nie lubię jeszcze bardziej więc...

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 16:01
autor: genocidegeneral
no też mnie to dziwi trochę, jakby ją zgwałcił i zostawił w rowie półżywą to bym rozumiał, że dziewucha nie ma siły na jakieś łażenie po komisariatach, ale jeśli on ją złapał za udo i coś tam powiedział to chyba aż tak jej to nie powinno poryć

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 16:15
autor: jajca
banger pisze: 04 mar 2020, 1:13 https://weszlo.com/2020/03/03/jak-co-wt ... owski-190/

Stano wyjątkowo celnie odnośnie całej sytuacji
Jak cristiano był oskarżony o gwalt to jakoś red. Stnowski miał zupełnie inna retorykę. No ale broniąc takiego złamasa jak Włodarczyk generalnie nie da się przebierać w potencjalnych liniach obrony.

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 16:15
autor: joey
ale jak zaczniemy tak stopniować molestowanie to zaraz dojdziemy do poziomu ustawiania Zielińskiego w kadrze - jakby ją dotknął trochę bardziej w prawo i w górę to molestowanie i wyjaśniać śmiecia, ale jak centymetr w lewo to luz, pijacki bełkot. jeżeli tam faktycznie coś takiego zaszło, to trzeba to traktować zero-jedynkowo i myślę, że nie można się z tym spierać, szukając wymówek w alkoholu, ale to "jeżeli" jest kluczowe, bo gdyby jednak bieg wydarzeń był inny, to konfident ma w tym przypadku rację - jej słowo ma moc strzału z pistoletu i może mu skończyć karierę (co nie byłoby jakąś wielką stratą dla polskiego dziennikarstwa, ale on pewnie miałby problem z odnalezieniem się w życiu po pisaniu)

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 16:37
autor: vego
jajca pisze: 04 mar 2020, 16:15
banger pisze: 04 mar 2020, 1:13 https://weszlo.com/2020/03/03/jak-co-wt ... owski-190/

Stano wyjątkowo celnie odnośnie całej sytuacji
Jak cristiano był oskarżony o gwalt to jakoś red. Stnowski miał zupełnie inna retorykę. No ale broniąc takiego złamasa jak Włodarczyk generalnie nie da się przebierać w potencjalnych liniach obrony.
no ciekawe dlaczego - pewnie dlatego, że Ronaldo był oskarżony o gwałt

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 16:41
autor: jajca
A że akurat teraz zdecydowała się mówić? Takie jej prawo. Być może dopiero teraz jest na to psychicznie gotowa.
vs
2016, 2017, 2018, 2019, 2020… Nagle się okazuje, że z punktu widzenia tej dziewczyny to nie był tylko pijacki bełkot, tylko jednak molestowanie.
Zgadnijmy, który z powyższych cytatów dotyczy domniemywanej ofiary nielubianego piłkarza, a który serdecznego kolegi skądinąd sympatycznego redaktora

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 17:09
autor: Bakan
Tyle, że jedna sprawa to gwałt a druga to zmacanie po udzie. O ile przy pierwszej możesz podejrzewać jakąś długotrwałą traumę, strach przed publicznym linczem aka „chce wyłudzić kasę” o tyle w tej drugiej ciężko znaleźć racjonalny powód, dla którego tak długo z tym zwlekała, poza obawą a wyrwę w karierze.

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 17:36
autor: vego
to jedno, a drugie jest takie, że tam był atak na konkretne nazwisko, a tu nawet nie padło nazwisko

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 20:06
autor: Bakan
I to jest generalnie słabe bo nawet jeśli Włodarczyk:

a) jest niewinny
b) faktycznie zachował się jak burak ale wyjaśnił to sobie z IK i oboje uznali, że to „pijacki bełkot”

to nijak nie może się do tego ustosunkować bo zaraz będzie „uderz w stół a...”. To jest naprawdę chujowo rozegrane, chyba, że Jadczak trzyma coś w zanadrzu a na razie daje się wyszumieć środowisku i sprawdza reakcje. Jeśli nie to z dupy akcja i nawoływanie do jednoznacznego poparcia Koprowiak i zlinczowania Włodarczyka to grube nieporozumienie. Za dużo niewiadomych.

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 04 mar 2020, 20:22
autor: Bisclavret
Nie no bez jaj.

Gość odpierdolił, zachował się jak kurwiak. Na drugi dzień powinien przeprosić, przyjąć plaskacza od niej, albo bombę od jej chłopa. Albo bombę od niej. Gdyby nie czuła się usatysfakcjonowana tym rozwiązaniem, to mogła kręcić aferę. Natomiast pani Koprowiak na drugi dzień mówi że wszystko spoko, a za 5 lat (!!!) wyciąga sprawę. Rozumiem, że wtedy bała się jak zostanie odebrana etc. Ale bez jaj, 5 lat? Przecież była nawet ta akcja #metoo i mogła wyskoczyć z tym wtedy.

Przez 5 lat nie ma problemu z pracowaniem z Włodarczykiem aż tu nagle, gdy drogi zawodowe trochę się rozeszły, cyk, odpalamy torpedę.

Bo co, bo do tej pory miała na niego haka, a jak Włodarczyk przestał pracować w PS to hak przestał być potrzebny?

Słabo to wygląda tak szczerze mówiąc.

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 05 mar 2020, 1:26
autor: pardon
ej, dobrze rozumiem ze to zamieszanie i opinie sa na podstawie tego screena co hula na twitterku? jest calosc online?

z checia poczytalbym caly wywiad i kontekst pierwszego pytanka o molestowanie.

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 05 mar 2020, 1:43
autor: WHITE
W necie chyba nie. W magazynie Press udzielila wywiadu Jadczakowi, wiem, ze Smudzie tez sie dostało za jakas sytuacje w 2011

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 05 mar 2020, 1:47
autor: pardon
no na pierwszy rzut oka wyglada jakby jadczak wiedzial w ktora strune uderzyc.

swoja droga smieszne, ze nawet sam walczak ktory rozpropagowal ten fragment w netku nie jest pewny z jakiego zrodla on pochodzi XD

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 05 mar 2020, 10:39
autor: Zarzi
https://www.press.pl/magazyn-press/arty ... -kalkuluje tu jest, płatne

co się stało pod Hiltonem?

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 05 mar 2020, 11:15
autor: gogi
w pana redaktora wstąpił rzymski wódz bojowy, obrzygus maximus

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 05 mar 2020, 11:19
autor: Kacper
widziałem tuziny podobnych sytuacji w pijackim anturażu i nigdy nikomu przez myśl by nie przeszło nazywać coś takiego molestowaniem
więc jebać Jadczaka, któremu zależy tylko na kolejnej aferze w otoczeniu swojego nazwiska, tym razem nośny temat #metoo
https://twitter.com/SzJadczak/status/12 ... 6114745344 tutaj widać jakie ma na to parcie

Włodarczyk zachował się jak jebany burak i powinien być osądzony przez społeczeństwo jako jebany burak, a nie lincz i samosąd, gwałt i molestowanie

tfu, jebać

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 05 mar 2020, 12:25
autor: Bakan
W ogóle mnie to rozpierdala, że każda próba retoryki w stylu „nie będę piętnował Włodarczyka no nie było mnie tam, nie znam sprawy, znam wersję tylko jednej ze stron” jest traktowana z agresją. Teraz ciekaw jestem jaka by była reakcja tych samych osób jakby Włodar wjechał z oświadczeniem:

„ona pierwsza złapała mnie za jądra więc odwzajemniłem jej dotknięciem uda, nagle zaczęła się drzeć, że mam wypierdalać więc puściły mi nerwy, jako przełożony dzień później przeprosiłem bo mimo wszystko to ja powinien odtrącić zaloty jako pierwszy, przeprosiny zostały przyjęte i w porozumieniu z naczelnym odpuściliśmy oboje po to by móc pracować przez następne kilka lat”

I co wtedy?

Re: Ale Brama!/Misja Futbol (Programy o piłce)

: 05 mar 2020, 12:33
autor: jajca
Jeden z czytelników Weszło wyjaśnił sprawę w komentarzu pod którymś z tekstów, można się rozejść:
Spoiler
Jakby tu go poderwać… no jak to zrobić? – rozmyślał mężczyzna przechadzający się wtem i z powrotem po pokoju w warszawskim hotelu InterContinental. Udając się na spacer do pobliskiej galerii wciąż rozmyślał tylko o jednym, o czymś co stawało się jego obsesją. Myślał o namiętnym seksie z osobą tej samej płci, o czymś co sprawi że przekroczy dotychczasowe granice, o czymś co pozwoli odkryć swoje ‚ja’ na nowo. Największy problem tkwił w tym że o obiekt jego pożądania deklarował się jako osoba heteroseksualna mimo kilku epizodów o których wiedzieli wszyscy dziennikarze sportowi w środowisku.
Michał przechadzając się po złotych tarasach jakby instynktownie odwrócił głowę w stronę sklepu ‚Gatta’ – Eureka! – rzucił podniesionym tonem co sprawiło że przechodzący obok ludzie zaczęli się rozglądać. Nieśmiałym krokiem wszedł do sklepu, serce biło mu jak nigdy, gdy nie było w otoczeniu kamer jego pewność siebie jakby gdzieś ufruwała. – Poproszę kaa… kaa… kabaretki. Szanujący się redaktor zapłacił zbliżeniowo, schował płaskie opakowanie pod kurtkę i szybkim krokiem oddalił się w stronę wyjścia. Był tak podekscytowany że nie będąc w pełni świadom wszedł do przejścia podziemnego, a witryna pierwszego sklepu który znajdował się na omyłkowo obranej drodze cały migotał lampkami choinkowymi ‚PERUKI’ Ceny już od 30zł. W tej placówce spędził zdecydowanie więcej czasu niż w Złotych Tarasach, skrupulatnie przymierzał peruki i męczył sprzedawczynie Wiesławę o najbardziej podobna perukę do włosów pewnej pani z fotografii na jego telefonie.
Michał wieczorem zaprosił kolegę z którym podróżował w celach służbowych do baru. Powiedział że ma firmową kartę na wydatki więc to żaden problem, a miło spędzą czas. Najpierw wypili dwa duże piwa, następnie jego przyjaciel Tomasz udał się do toalety zostawiając rzeczy osobiste na barze. Michał jednym ruchem chwycił telefon kolegi i szybko podpisał swój numer w kontaktach ‚Iza K.’ Rzucił barmanowi zwinięty w kulkę banknot 200zł i poprosił żeby polewał mu herbatę, a jemu koledze whisky – tłumaczył się słabszym dniem i że nie chce wyjść na ciotę.
‚Libacja’ trwała około dwóch godzin po czym mężczyźni serdecznie się wyściskali i udali do swoich pokoi. Michał wykonał szybki makijaż, pomalował usta na czerwono, założył kabaretki, czerwone szpilki, krótka skórzana spódniczkę i bluzkę typu hiszpanka. Napisał SMS do kolegi ‚Hej tygrysie, mam na Ciebię ochotę, gdzie jesteś i co robisz?’
Tomasz podniósł telefon, przeczytał smsa który przyszedł do niego pod fałszywa flaga -Tsooooo, Iiizaaa?. Odpisał krótko i treściwie ‚pokuj 503, intercontinental’. Michał podekscytowany zaczął się uśmiechać, ale nie mógł za wcześnie wtargnąć do pokoju będącego tuż obok, odczekał 20minut po czym wsunął się do pokoju niczym jadowity waz. Na łóżku leżał mężczyzna w wymiocinach, twarzą do góry. -No część kociaku! -Ooooh Izka, czemu masz taki śakiś dziwny głos – wybełkotał Tomasz -Ah bo wiesz, trochę przeziębiłam gardło, a jakby tego było mało to właśnie dostałam okresu, ale skoro już tu jestem to może skorzystasz z mojej drugiej dziurki? – Rzucił zawadiacko Michał przebrany za Izę. Nie musiał czekać na reakcję kolegi. Tomasz wstał, z obłędem w oczach i koszuli całej w wymiocinach. Wymierzył Michałowi porządnego klapsa, a ten tylko zasyczał. Ta noc była wyjątkowo długa i wyczerpująca.
Następnego dnia po spotkaniu w redakcji na którym to Michał był w wyjątkowo dobrym humorze podano informację że Michał, Tomek oraz Iza muszą udać się w delegację na mecz. Tomek był wyjątkowo zmęczony, Iza siedząca obok niego mało nie zwymiotowala przez unosząca się won alkoholu oraz niedomytego ciała. Tomasz dobierał się do Izy na tylnej kanapie licząc na powtórkę, ale ta rzuciła do niego tylko ‚spierd…. I weź te łapy’. Tomasz po usłyszeniu tego tekstu wyglądał jak wściekły Hitler -Tso? Zapamietaj dziewczynko, jesteś moim paziem i moja kur….
Kierujący pojazdem mężczyzna tylko uśmiechnął się pod nosem przypominając sobię poprzednią noc z Tomaszem. Przez resztę drogi panowała cisza przerywana tylko pijackim bełkotem i okrzykami znanymi z polskich stadionów…