Odcinek 1: Czyste szaleństwo
BOHATEROWIE:
PIOTR „TEN TYP MES” SZMIDT – Legendarny warszawski raper, felietonista, perfekcjonista stojący na krawędzi psychicznego wyczerpania.
ŁUKASZ STASIAK – Przyjaciel Mesa i współzałożyciel wytwórni. Pod maską lojalności skrywa chłodną kalkulację.
WITEK MICHALAK – Drugi ze współpracowników. Skupiony na cyfrach, po cichu zazdrości Mesowi talentu.
DR JACEK SZMIDT – Ojciec Mesa. Elegancki, starszy pan, który po latach nieobecności szuka odkupienia.
BABY MAMA – Partnerka Mesa, matka małego Rysia. Zmęczona jego artystycznym egoizmem.
TEDE – Warszawski raper, uosobienie sukcesu komercyjnego. Nemezis Mesa i katalizator jego paranoi.
KJUTKI – Młode, piękne dziewczyny z warszawskiej bohemy: aktorki, instagramerki, ASP-owiczki.
SCENA 1. INT. MODNY KLUB (PLAC ZBAWICIELA) – NOC
Dym, neonowe światła, pulsujący bas nowoczesnego jazz-rapu. Piotr Szmidt aka Mes stoi przy barze, sącząc gin z tonikiem. Wokół niego wianek „kjutek” – młodych, pięknych dziewczyn w oversizowych marynarkach, które śmieją się z każdego jego słowa. Mes gestykuluje, peroruje o kondycji polskiej literatury.
W tle, przy loży, siedzą Stasiak i Witek Michalak. Obserwują Mesa z chłodnym dystansem.
WITEK
(półgłosem)
Zobacz go. Znów odpływa. Myśli, że jest Markiem Hłasko naszych czasów.
STASIAK
Niech myśli. Dopóki podpisuje kwity i nagrywa wokale, marka rośnie. Ale musimy zabezpieczyć back-catalog. Zanim sam się zniszczy.
Witek kiwa głową, przelewając alkohol. Stasiak patrzy na telefon – na ekranie wyświetla się umowa cesji praw autorskich.
SCENA 2. EXT. ULICE MOKOTOWA – DZIEŃ (NASTĘPNEGO DNIA)
Mes idzie szybkim krokiem, w słuchawkach leci jego nowy, nieskończony bit. Nagle drogę zachodzi mu elegancki, starszy mężczyzna w dobrze skrojonym płaszczu. To doktor Jacek Szmidt senior. Mes zamiera.
MES
Ojciec? Co ty tu robisz? Po tylu latach?
DR SZMIDT
Piotrek. Dorosłeś. Śledzę twoją karierę. Chciałem... naprawić to, co zepsułem.
Senior wyciąga z kieszeni pęk kluczy z brelokiem.
DR SZMIDT (C.D.)
Zostawiłem was, wiem. Nic tego nie cofnie. Ale to jest dla ciebie i dla mojego wnuka. Dwa mieszkania na Wyględowie. Nowe budownictwo. Chcę, żebyś miał zabezpieczenie.
Mes patrzy na klucze, w jego oczach miesza się wściekłość z głęboką, skrywaną tęsknotą. Przyjmuje klucze bez słowa.
SCENA 3. INT. APARTAMENT MESA – WIECZÓR
Płacz małego Ryszarda w tle. Mes siedzi przy biurku, pisząc tekst. Baby Mama pakuje walizkę w drugim końcu pokoju. Atmosfera jest gęsta.
BABY MAMA
Te mieszkania od twojego ojca niczego nie zmienią, Piotrek. Ty nie żyjesz w realnym świecie. Żyjesz w swoich rymach, w swoich felietonach, w warszawskiej bohemie. Ja i Rysio potrzebujemy ojca, a nie artysty na pełen etat.
MES
(nie podnosząc wzroku znad kartki)
Robię to dla nas. Kultura wymaga poświęceń. Warszawskie powietrze tym żyje.
BABY MAMA
Żyj sobie nim sam. Odchodzę.
Trzask drzwi. Mes zostaje sam. Cisza zaczyna go przytłaczać. Wychodzi na balkon, patrzy na panoramę Warszawy.
SCENA 4. INT. STUDIO NAGRANIOWE – NOC
Mes próbuje nagrywać, ale gubi rytm. W reżyserce siedzą Stasiak i Witek. Nagle drzwi studia otwierają się z hukiem. Wchodzi Tede w otoczeniu swoich ludzi. Bije ironiczne brawo.
TEDE
I co tam, Mesik? Słyszałem ten nowy singiel. Nuda. Dalej udajesz inteligenta, a młodzież woli mój trap. Twoje czasy minęły, pogódź się z tym.
Mes sztywnieje. W jego oczach pojawia się niebezpieczny błysk.
MES
(głos mu drży)
Ty nie masz pojęcia o muzyce, Jacek. Ty robisz papkę dla mas. Ja tworzę historię tego miasta!
TEDE
(śmieje się głośno)
Historię? Ty zaraz będziesz historią.
Tede wychodzi, rzucając pogardliwe spojrzenie. Mes rzuca mikrofonem o ziemię. Zaczyna oddychać niespokojnie. Spogląda na Stasiaka i Witka, ale oni zamiast go bronić, wymieniają porozumiewawcze spojrzenia. Mes czuje, że wszyscy są przeciwko niemu.
SCENA 5. EXT. DACH APARTAMENTOWCA NA WYGLĘDOWIE – NOC
Mes stoi na dachu jednego z mieszkań, które dostał od ojca. W dole świecą światła Warszawy. Wiatr targa jego kurtkę. Trzyma w ręku telefon, na którym w pętli leci wywiad z Tede, w którym tamten z niego kpi.
W uszach Mesa głos Tede miesza się z płaczem syna, szeptami Stasiaka i Witka o „przejęciu dorobku” oraz surowym głosem ojca. Granica między rzeczywistością a paranoją zaczyna się zacierać.
Mes uśmiecha się szaleńczo do nocnego nieba i zaczyna a capella rapować swój najbardziej genialny i mroczny tekst. Warszawa słucha.
FADE OUT.
Dodano po 40 minutach 46 sekundach:
that escalated quickly
Odcinek 2: Lokatorzy paranoi
BOHATEROWIE NOWI/ROZWINIĘCI:
MŁODA REŻYSERKA (MILA) – Klasyczna „kjutka” z ASP, studiująca filmówkę. Nowa muza Mesa, fascynująca go intelektem i bezczelnością.
PRAWNIK – Człowiek wynajęty przez Stasiaka i Witka do znalezienia haczyka w starych kontraktach Mesa.
SCENA 1. INT. APARTAMENT NA WYGLĘDOWIE – DZIEŃ
Mieszkanie od ojca jest ogromne, puste i surowe. Betonowe ściany, echo. Podłogę zawalają nierozpakowane kartony, winyle i butelki po alkoholu. Mes leży na materacu na środku salonu. Ma podkrążone oczy. Wokół niego siedzą trzy „kjutki” – jedna maluje coś na jego ścianie sprayem, druga (Mila) przegląda jego stare notesy, trzecia robi zdjęcia analogowym aparatem.
MILA
Piotrek, te teksty z 2010 roku... To jest czysty egzystencjalizm. Musimy nakręcić do tego teledysk. Całkowicie offowy. Ty, nagi, w morzu paranoi.
MES
(patrzy w sufit, głos ma zachrypnięty)
Już jestem nagi, Mila. Moja baby mama zabrała Rysia. Zostały mi tylko te ściany od faceta, którego uczyłem się nazywać „tatą” przez trzydzieści lat.
Nagle telefon Mesa wibruje. SMS od Stasiaka: „Musimy pilnie podpisać aneks do dystrybucji cyfrowej. Będziemy u ciebie za godzinę”. Mes kasuje wiadomość z grymasem wściekłości.
SCENA 2. INT. KAWIARNIA NA PLACU ZBAWICIELA – DZIEŃ
Stasiak i Witek Michalak siedzą przy stoliku z eleganckim Prawnikiem. Przeglądają dokumenty.
WITEK
Mamy to?
PRAWNIK
Jeśli podpisze ten aneks pod pretekstem „optymalizacji podatkowej streamingu”, zrzeka się praw do wszystkiego i traci decyzyjność w wytwórni. Zostanie tylko twarzą.
STASIAK
(pali papierosa, patrzy w okno)
Piotrek jest niestabilny. Widzieliście go wczoraj w studiu? Jak go Tede odpalił, to mało nie dostał zawału. Robimy to dla jego własnego dobra. Nim roztrwoni wszystko na te swoje warszawskie artystki.
SCENA 3. EXT. MODNY KLUB PLENEROWY NAD WISŁĄ – WIECZÓR
Ciepła, warszawska noc. Tłum ludzi bawi się przy selekcji muzycznej. Na VIP-ie siedzi Tede, otoczony wiankiem fanów i luksusem.
Nagle w strefie pojawia się Mes w towarzystwie Mili i grupy ludzi z ASP. Mes jest już mocno wcięty, trzyma w ręku butelkę drogiego szampana. Podchodzi bezpośrednio do stolika Tede. Muzyka w uszach Mesa cichnie, słyszy tylko pisk i dudnienie własnego serca.
MES
(głośno, prowokacyjnie)
Jacek! Słyszałem, że otwierasz nową knajpę. Może zatrudnisz mojego ojca? Dr Szmidta? On lubi rozdawać nieruchomości, może ci sypnie groszem na ten twój komercyjny paździerz!
Tede patrzy na niego z góry, zdejmuje markowe okulary przeciwsłoneczne. Wokół nich cichną rozmowy.
TEDE
Mesik, ty naprawdę tracisz kontakt z bazą. Twój stary cię kupił paroma metrami kwadratowymi, a ty myślisz, że rządzisz Warszawą? Idź do domu, wytrzeźwiej. Szkoda mi ciebie. Nawet twoja dziewczyna miała dość tego wiecznego dramatu.
Tłum wokół Tede wybucha śmiechem. Mila próbuje odciągnąć Mesa, ale ten wyrywa się, rozlewając szampana na buty Tede. Ochrona natychmiast reaguje, wypychając Mesa ze strefy VIP.
SCENA 4. INT. KORYTARZ BLOKU NA WYGLĘDOWIE – NOC
Mes wraca sam, chwiejnym krokiem. Windą wjeżdża na swoje piętro. Gdy zbliża się do drzwi, zauważa, że są uchylone. W środku pali się światło.
Wkracza do mieszkania z zaciśniętymi pięściami. W salonie, przy jedynym stole, siedzą Stasiak i Witek. Na stole leżą dokumenty i lśniący, elegancki długopis.
MES
(wściekły)
Skąd macie klucze?! Co wy tu robicie w środku nocy?
WITEK
(spokojnie)
Piotrek, twój ojciec dał nam zapasowe. Martwi się o ciebie. My też się martwimy. Podpisz to. To zabezpieczy twoje tantiemy z pierwszych płyt. Musimy zamknąć kwartał.
Mes patrzy na nich. W jego głowie słowa Tede („Twój stary cię kupił”) łączą się z obecnością wspólników i ojca. Widzi w ich twarzach spisek. Podchodzi do stołu, bierze długopis, ale zamiast podpisać, rozrywa dokumenty na strzępy i rzuca im w twarze.
MES
Wy sępy! Myślicie, że nie widzę, co robicie?! Ty, Stasiak, i ty, Witek... Chcecie mnie zamknąć w tym betonowym grobowcu od Szmidta i zabrać moje wersy! Wynocha stąd!
Stasiak wstaje wolno, otrzepując się z papierków. Patrzy na Mesa z autentycznym smutkiem, w którym kryje się jednak ostateczna decyzja.
STASIAK
Sam tego chciałeś, Piotrek. Zniszczysz się sam. A my po prostu posprzątamy to, co zostanie.
Stasiak i Witek wychodzą, zamykając głośno drzwi.
SCENA 5. INT. APARTAMENT NA WYGLĘDOWIE – NOC (CHWILĘ PÓŹNIEJ)
Mes siedzi na podłodze, pośród potarganych papierów. Oddycha ciężko. Nagle z cienia wyłania się postać. To Mila, która weszła cicho przez otwarte drzwi. Siada obok niego, gładzi go po głowie.
MILA
(szeptem)
To jest piękne, Piotrek. Ta wściekłość. Jutro rano odpalamy kamery. Pokażemy tej całej Warszawie, kim naprawdę jesteś.
Mes patrzy w jej piękne, zimne oczy. Nie wie już, czy Mila jest jego ratunkiem, czy kolejną osobą, która chce nakarmić się jego upadkiem. W oddali, za oknem, słychać syreny policyjne mknące przez nocny Mokotów.
FADE OUT.
Odcinek 3: 1670 i inne dramaty
BOHATEROWIE NOWI:
VNM (TOMEK) – Kiedyś techniczny bóg polskiego rapu, dziś na finansowym dnie. Przemierza Warszawę na starym rowerze marki Romet, uciekając przed widmem pracy w korporacji i wspomnieniem Kai Paschalskiej.
KASIA BABIS – Błyskotliwa, lewicująca streamerka, rysowniczka i influencerka. Rewolucjonistka z TikToka, która nie daje sobie w kaszę dmuchać.
SCENA 1. EXT. ULICE WARSZAWY – DZIEŃ
VNM pędzi na swoim wysłużonym, trzeszczącym rowerze Romet przez rondo De Gaulle’a. Ma na sobie znoszoną bluzę i plecak kurierski. Nagle łańcuch spada z głośnym brzękiem. VNM klnie pod nosem, zsiada i brudzi dłonie smarem. Wyciąga telefon. Na ekranie powiadomienie z banku: „Stan konta: 43,20 PLN”, a tuż pod nim mail od agencji HR: „Zapraszamy na rozmowę rekrutacyjną na stanowisko Młodszego Specjalisty ds. Logistyki”.
VNM
(do siebie, z rozpaczą)
Etat? Ja? Przecież ja pisałem potrójne rymy, jak ci ludzie jeszcze na chleb mówili „bep”...
Chowa telefon i patrzy na wielki billboard reklamowy na budynku obok. Widnieje na nim uśmiechnięta twarz Kai Paschalskiej promującej nowy spektakl.
VNM wzdycha ciężko, kopie oponę Rometa i mruczy pod nosem stare wersy o miłości.
SCENA 2. INT. DOM BRACI JABŁKOWSKICH, CENTRUM WARSZAWY – WIECZÓR
Czerwone dywany, błyski fleszy, celebryci w strojach z epoki sarmackiej. Trwa huczna premiera serialu 1670. Mes, ubrany w elegancką marynarkę narzuconą na streetwearowy t-shirt, kręci się w strefie open bar. Towarzyszy mu Mila, która co chwilę robi zdjęcia i szuka znanych reżyserów.
Mes zauważa przy stoliku dyskusyjnym Kasię Babis. Kasia, w okularach i z modną fryzurą, właśnie żywiołowo tłumaczy coś grupie influencerów, punktując patriarchat w popkulturze. Mes, zaintrygowany jej energią i ciętym językiem, podchodzi, ignorując Milę.
MES
(wtrąca się, z uśmiechem)
Przepraszam, ale feminizm czwartej fali w polskim rapie istniał, zanim stał się modny na TikToku. Ja pisałem o podmiotowości kobiet już na „Trzeba było zostać dresiarzem”.
KASIA
(odwraca się, mierzy go wzrokiem)
O, Ten Typ Mes. Klasyk polskiego mansplainingu. Wasze pokolenie rapowało o podmiotowości, dopóki kobieta nie miała własnego zdania w studiu, prawda?
Wokół nich wybucha cichy śmiech. Mes jest zachwycony. Ta dziewczyna nie ma przed nim respektu, co działa na niego jak magnes.
SCENA 3. INT. KĄCIK CHILLOUTU NA PREMIERZE – NOC
Większość gości już odeszła. Mes i Kasia siedzą na leżakach, pijąc rzemieślnicze piwo. Dyskusja ideologiczna trwa w najlepsze, ale ton stał się bardziej intymny. Mes próbuje odpalić swój urok osobisty, nachylając się ku niej.
MES
Jesteś radykalna, Kasia. To imponujące w świecie, gdzie wszyscy są plastikowi. Ale wiesz, że pod tą lewicową teorią kryje się potrzeba prawdziwego, autentycznego neoromantyzmu? Tego, o którym piszę w felietonach. Warszawska bohema potrzebuje rewolucji, a my moglibyśmy...
KASIA
(przerywa mu z lekkim uśmiechem, ale stanowczo)
...Moglibyśmy mieć głośny, toksyczny romans, o którym napisałbyś całą płytę, a potem twoi fani wyzywaliby mnie w komentarzach? Piotrek, czytałam twoje teksty. Jesteś genialny, ale emocjonalnie zatrzymałeś się w 2015 roku.
Mes czuje ukłucie w dumę, ale jej bliskość i zapach perfum sprawiają, że nie potrafi odpuścić. Przesuwa dłoń bliżej jej dłoni. W tym momencie jego telefon zaczyna wibrować. Dzwoni VNM.
SCENA 4. EXT. POD BLOKIEM NA WYGLĘDOWIE – NOC
Deszcz zaczyna siąpić na betonowe osiedle. VNM stoi pod klatką Mesa, trzymając swojego Rometa za kierownicę. Mes podjeżdża taksówką, wciąż oszołomiony rozmową z Kasią. Widząc przyjaciela w takim stanie, momentalnie trzeźwieje.
MES
Tomek? Co ty tu robisz o drugiej w nocy z rowerem?
VNM
(głos mu się łamie)
Piotrek, odcięli mi prąd. Wyrzucają mnie z mieszkania. Sokół nie odbiera telefonów, nie chcą mi wypłacić reszty zaliczek za reedycje. Mówią, że nie ma popytu. A ja... ja mam jutro rozmowę o pracę w korpo, stary. Ja tak nie przeżyję.
VNM siada na krawężniku, ukrywając twarz w dłoniach. Mes patrzy na niego i widzi w nim swoje własne lustrzane odbicie – upadłego króla Warszawy.
MES
(kładzie mu rękę na ramieniu)
Nie pójdziesz do żadnego korpo. Słyszysz mnie? Masz te klucze. To drugie mieszkanie od mojego starego, na tym samym piętrze. Jest puste. Mieszkasz tam od zaraz.
VNM patrzy na klucze, potem na wielki apartamentowiec.
VNM
A twój ojciec? Wspólnicy?
MES
(z mrocznym uśmiechem)
Pieprzyć ich wszystkich. Robimy własny front. Dwóch lokatorów paranoi przeciwko reszcie świata.
SCENA 5. INT. APARTAMENT VNM-A NA WYGLĘDOWIE – NOC (CHWILĘ PÓŹNIEJ)
VNM wprowadza swojego Rometa do luksusowego, acz pustego salonu na Wyględowie. Opiera rower o marmurowy blat w aneksie kuchennym. Wygląda to surrealistycznie.
Mes stoi w oknie, patrząc na panoramę miasta. Wyciąga telefon i pisze SMS-a do Kasi Babis: „Może i jestem z 2015 roku, ale uratowałem dziś przyjaciela przed kapitalizmem. To chyba dość lewicowe? Sprawdźmy to jutro przy kawie”.
Kliknięcie. Wiadomość wysłana.
Nagle z korytarza dobiega dziwny dźwięk. Ktoś puka do drzwi wejściowych Mesa – miarowo, ciężko, trzy razy. Mes i VNM wymieniają zaniepokojone spojrzenia. Mes podchodzi do wizjera. Po drugiej stronie korytarza stoi Stasiak, trzymając w ręku teczkę, a obok niego, w cieniu, stoi... Dr Szmidt Senior. Obaj patrzą prosto w kamerę monitoringu.
FADE OUT.