ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
"Diabeł ubiera się w Stone Island"
Jaki klimat, kojarzy mi się z soundtrackiem do jakiegoś mystery thrillera.
Jaki klimat, kojarzy mi się z soundtrackiem do jakiegoś mystery thrillera.
-
dziejaszek
- Posty: 362
- Rejestracja: 17 cze 2019, 21:25
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Single bardzo mi nie podeszły, ale całej płyty słuchało się o dziwo dobrze. Dzięki bitom, stworzyły zajebisty, spójny klimat. Ale wrócę raz, może dwa razy. Raper jest taki se i tyle.
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Niesamowite, że Żyto nagrał płytę z Noonem, ale też mixtape z Oskarem Pam Pam 
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
....
Ostatnio zmieniony 03 sie 2022, 11:10 przez hwjsk, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Klimat nie do podjebania. Żyta w niektórych momentach ciężko się słucha, ale z takimi bitami to wystarczy dodać lekko coś od siebie i nie przeszkadzać. Ogromny props
- larsson1991
- Posty: 125
- Rejestracja: 29 sty 2020, 15:44
- Lokalizacja: Mordor
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Jego się kocha lub nie nawidzi. Ja należę do tych pierwszych:) jedyny zawód jaki mi Michał zrobił to długość tego albumy. Brakuje jeszcze chociaż 20 minut słuchania. Poza tym Noon

Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Wiadomo coś o wersji instrumentalnej? NOON to jest klasa sama w sobie, bardzo chciałbym posłuchać tych bitów bez rapu.
nic na potem
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
na sete będzie, jak zawsze u Noona
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Takie meh, wolę już nowe brzmienia
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
....
Ostatnio zmieniony 03 sie 2022, 11:10 przez hwjsk, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
na minus te niektóre rymy czasownikowe i częstochowskie bo kują w ucho
jako całość bardzo na plus, głównie za sprawą bitów i tej mistycznej charyzmy
jako całość bardzo na plus, głównie za sprawą bitów i tej mistycznej charyzmy
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Żyta kojarzyłem do tej pory z mega chujowej zwrotki w "dojadamy" i malowania obrazów, ale przede wszystkim mam do niego mega sentyment bo podrywał nieudolnie na tinderze moją byłą, wielkie kurwa 5 dla niego. Sama płyta bardzo fajna, noon jak Vivaldi komponuje dzięki.
Wielkie 5 dla Was
Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka
Wielkie 5 dla Was
Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Żyto ma tę przewagę nad 3/4 raperów, że chociaż technicznie pewnie jest świadomy, że nawija na średnim poziomie, to to co napisze potrafi nawinąć z taką energią, że się go kupuje i można autentycznie uwierzyć w to co on nawija. I muszę to powiedzieć jako ktoś, komu Ciecz początkowo średnio siadła. Gość jest po prostu kurwa jakiś, a na tej scenie to jest chyba największy komplement. A po Cieczy nie spodziewałem się, że będę mógł to napisać. Płyta w całości jest sztosem. Mocny kandydat do płyty roku. Producencko to jest szczyt Noona i muszę powiedzieć, że mega pozytywnie mnie zaskoczył, bo chociaż jego bity to zawsze był inny poziom, to nie spodziewałem się, że wejdzie jeszcze kiedyś w większy projekt z jakimś raperem, bo wydawało mi się, że za mocno odpłynął w taki mocno awangardowy styl.
- gods bidness
- Posty: 4810
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
On nie tylko jest świadomy, że technicznie jest średni, co świadomie tak nawija. Po naturszczykowsku. Serio dla średniorozgarniętego typa z językowym zacięciem, w 2021 roku, ogarniać podwójne, potrójne to nie jest żadne wyzwanie jak za czasów pierwszej Paktofoniki, gdzie do gościnki Fokusa na Pezecie można było walić konia, choć było to dobrze zrymowane pierdolenie dla pierdolenia.
Taką drogę obrał i taką ma, ważne kto radę da, rap gra, polska wersja. Jego wdzięk polega na czymś innym - na naturszyczykowskim, łotrzykowskim podejściu do storytellingu, ten wielokrotnie pałowany warszawski (praski) sznyt jest u niego dobrze nakreślony i słucha się go jak takiego ni to Tyrmanda, ni to Hłaskę, który z browarem na murku będzie ci przewijał historie z sąsiedztwa.
Do tego fajnie układa te historie na subtelnych sugestiach, niedopowiedzeniach, lekkiej niedosłowności. Jak przykładowa "Tola", która jest historią panny co poszła w prostytucję, a nic takiego wprost chyba tam nie pada.
Taką drogę obrał i taką ma, ważne kto radę da, rap gra, polska wersja. Jego wdzięk polega na czymś innym - na naturszyczykowskim, łotrzykowskim podejściu do storytellingu, ten wielokrotnie pałowany warszawski (praski) sznyt jest u niego dobrze nakreślony i słucha się go jak takiego ni to Tyrmanda, ni to Hłaskę, który z browarem na murku będzie ci przewijał historie z sąsiedztwa.
Do tego fajnie układa te historie na subtelnych sugestiach, niedopowiedzeniach, lekkiej niedosłowności. Jak przykładowa "Tola", która jest historią panny co poszła w prostytucję, a nic takiego wprost chyba tam nie pada.
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Słuchając całości mam ten problem że skipuje single które są w środku, dla mnie to najsłabsze kawałki na tej płycie poza Mewą. Cała płyta naprawdę ciekawa i ma dobry repeat value
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
....
Ostatnio zmieniony 03 sie 2022, 11:09 przez hwjsk, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
przesluchalem raz tylko i sie podoba, ale lubie zyta i jego styl. a wspomnine wyzej zazaza zazaza dla mnie top albumu
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
te częstochowskie to może taki lokalny patriotyzm i tribute hehe
https://www.last.fm/pl/user/pawlikwrk
""jebać opio", bo tak powiedział mi Zioło
miało być wesoło, a tu skręty i zamknięte koło"
""jebać opio", bo tak powiedział mi Zioło
miało być wesoło, a tu skręty i zamknięte koło"











