Strona 16 z 23
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 22 gru 2020, 0:36
autor: baqlashan
Jasne że SND Mylffon tedasa przyćmiewa pod każdym względem turbo agresywnego głodnego rapu vała, o czym my mówimy w ogóle
poza tym nie wiem jak w 2020 można dalej uważać że vnm wygrał ten beef, no ale ok
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 22 gru 2020, 11:52
autor: scarz
Denar pisze:
VNM był dobry na swoje czasy - czyli tak do 2013 roku. Możecie gadać że te jego śpiewanie było żałosne ale ja uważam że razem z Mesem popchnął scenę do przodu i ich następcy mieli o wiele łatwiej by robić coś więcej niż dukanie wersów w rytm bitu.
VNM w 2012-13 (zreszta i teraz) swoim „śpiewem” do pięt Mesowi z 2005 (że o 2009 nie wspomnę) nie dorastał. I to właśnie Mes pchnął scenę do przodu pokazując, że można łączyć rap ze śpiewem bez ocierania się o tandetę, kiedy to się w Polsce nikomu nie śniło. VNM po prostu odpalił sobie Take Care Drake’a i Sideline Story J. Cole’a i to skopiował bez jakiejkolwiek pracy nad własnym warsztatem, czego efektem był śpiew, od którego uszy więdły. Ok był pierwszym, który próbował bawic się w Drake’a w Polsce, ale to za mało, żeby przymknąć oczy na to, jak chujowo to robił. Gdyby Mesa jeszcze nie było to można by jakaś taryfę ulgową stosować, że w sumie nikt u nas tego nie robił i ok, próbuje chłopak przecierać szlak, ale Mes już go przetarł i pokazał, że można od razu robić to dobrze.
Żeby nie było, lubie jego wczesne dokonania z legala, ale akurat śpiew zawsze na nich leżał i to bez względu, czy słuchało się tego w 2012-13, czy 2020.
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 22 gru 2020, 12:10
autor: 2rzyn
Trudno nazwac spiewem to obrzydliwe zawodzenie z pedalska maniera i barwa glosu
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 22 gru 2020, 12:55
autor: jasnejasne
Nie przesadzamy, jeśli już miałbym pisać o pionierskich dokonaniach VNMa, to patrzyłbym bardziej od strony forsowania zachodniego mindsetu, fetyszyzowania jankeskiej przewózki, zerwania na polskim podwórku ze staropogańskim podejściem że "rap to przekaz", co w sumie miało swój najbardziej wymierny efekt w odbetonowaniu Prosto. A i tak było to pół dekady po Drewnianej Małpy Rock.
Próby niuskulizacji Polski (rozumiane jako robienie rapowano-śpiewanych numerów na wzór południa USA) były podejmowane dłuuugo przed EDKT, był StahuStah, Borixon rozkręcał bez sukcesu Semtex przed udaniem się na zmywak, Gedz w głębokim podziemiu wydawał mi się o wiele bardziej progresywny niż na pierwszym legalu, były jakieś próby typu MHM z którego jeśli dobrze kojarzę wyszedł Bedoes, po prostu było to w czasach, gdy takie podejście spotykało się z dissami a w najlepszym wypadku z niezrozumieniem. VNM ze swoją miłością do Drake'a przyszedł na gotowe.
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 22 gru 2020, 14:00
autor: jajca
jasnejasne pisze: ↑22 gru 2020, 12:55
Nie przesadzamy, jeśli już miałbym pisać o pionierskich dokonaniach VNMa, to patrzyłbym bardziej od strony forsowania zachodniego mindsetu, fetyszyzowania jankeskiej przewózki, zerwania na polskim podwórku ze staropogańskim podejściem że "rap to przekaz", co w sumie miało swój najbardziej wymierny efekt w odbetonowaniu Prosto. A i tak było to pół dekady po Drewnianej Małpy Rock.
nie przesadzajmy z tym mindsetem w 2010, Eis,Tede "Hajs hajs hajs", Hardkorowa Komercja itd. troche tego bylo
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 22 gru 2020, 15:59
autor: benqacz
Dla mnie vnm w tamtym okresie(2011-) wnosił do mainstreamu zagraniczną przewózkę, dobrą techniką, pancze , wraz z głodem młodego wilka, który już zebrał siły w podziemiu i wchodzi by pozjadać.Był bardziej słynny z akcentu niż Zenon Martyniuk ;-)
Idąc dalej śpiew był tragicznym pokazem że chcieć nie znaczy móc.
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 23 gru 2020, 9:57
autor: 2rzyn
Matko boska ten ostatni singiel

On chyba juz cale plyty nagrywa bez bitu w sluchawkach. Przeciez to jest tragiczne, obrzydliwie nie trzymajace sie rytmu. Do tego chujowo napisane jak wszystko od niego ostatnii.
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 14 sty 2021, 19:48
autor: impertynencki
Odkopałem z piątej strony.
Jutro premiera. Ktoś pamięta?
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 14 sty 2021, 20:09
autor: PSZ
nie

Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 14 sty 2021, 20:11
autor: moxxi
XDDDD Venom w 2k21 kurwa bez przesady co panowie
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 14 sty 2021, 20:11
autor: Prez
preorder czeka w paczkomacie, ale nawet nie chciało mi się dzisiaj po to iść
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 15 sty 2021, 0:12
autor: manieq
Re: VNM - EXIT2020 (11.12.2020) [Zapowiedź]
: 15 sty 2021, 0:43
autor: 2rzyn
Ale gowno
Tylko zielensza sie broni
Re: VNM - EXIT2020 (2021)
: 15 sty 2021, 8:42
autor: scarz
Niby 39 minut tylko ale jednak męczące jak cholera. A Raz Tak byłoby całkiem całkiem, gdyby nie refren Grubsona - to trzeba mieć gust i wyczucie VNMa, żeby do takiego tracka wziąć kurwa Grubsona na refren. Ogólnie kolejna dawka padaki, jaką jest jego muzyka od dobrych paru lat.
Podsumowując:
Chujowe wycie - jest
Cringowe wersy - są
Rap obok bitu - jest
Wieśniackie wstawki po angielsku - są
Nieudolny lirycyzm rodem z liceum - jest
Nietrafione featy - są
Betonowy chuj - jest
Nowa płyta VNMa - jest
Re: VNM - EXIT2020 (2021)
: 15 sty 2021, 9:56
autor: Sieloo
No niestety potwierdzam. Też zmarnowałem 40 minut na to gówno i żałuję.
Re: VNM - EXIT2020 (2021)
: 15 sty 2021, 10:39
autor: clockers
scarz pisze: ↑15 sty 2021, 8:42
Niby 39 minut tylko ale jednak męczące jak cholera. A Raz Tak byłoby całkiem całkiem, gdyby nie refren Grubsona - to trzeba mieć gust i wyczucie VNMa, żeby do takiego tracka wziąć kurwa Grubsona na refren. Ogólnie kolejna dawka padaki, jaką jest jego muzyka od dobrych paru lat.
Podsumowując:
Chujowe wycie - jest
Cringowe wersy - są
Rap obok bitu - jest
Wieśniackie wstawki po angielsku - są
Nieudolny lirycyzm rodem z liceum - jest
Nietrafione featy - są
Betonowy chuj - jest
Nowa płyta VNMa - jest
dziękówa scarz, dzięki temu wpisowi oszczędzę cenne 39 minut życia.
Re: VNM - EXIT2020 (2021)
: 15 sty 2021, 10:40
autor: bsergio
Straszne to jest, aż się serce kraje bo gość bardzo chciał być kimś i wydawał się fajnym ziomkiem
Re: VNM - EXIT2020 (2021)
: 15 sty 2021, 10:45
autor: ether
Po nic nie znaczących opiniach pora na moją: nie jest to aż takie złe. Jest poprawnie. W zasadzie to nawet sie pozytywnie zaskoczyłem, bo jest lepiej niz myslalem - z V wcale nie jest tak zle jak mi sie wydawalo, z tym, ze od poprawnie do zajebistej plyty jest w chuj drogi. Jeśli ktoś lubi Vnma z plyt jak kilka ostatnich, nie liczac moze tych dwoch ostatnich wydanych, to powinno mu w pewnym stopniu przynajmniej spodobac.
Hiperkan to zajebisty numer i taka wizytówka hip hopu w mainstreamowym wydaniu - V w najlepszej wersji (bez srednio udanego kombinowania z flow, dobrze poskładane i nawinięte i przyjemny refren). Dopracowany numer od kazdej strony, zaaranzowany, a zeby byla zajebista plyta to trzeba mieć tak dopracowane wszystkie

Re: VNM - EXIT2020 (2021)
: 15 sty 2021, 11:28
autor: Piters
Dopiero zacząłem, ale ten monolog o rozmowie z Magierą to ja pierdole
Kurwa ten śpiew w Pomniku to gorszy niż 9 lat temu
Re: VNM - EXIT2020 (2021)
: 15 sty 2021, 11:37
autor: Denar
Mam nadzieję że to sequel do: "Moje wokale były na twoim dysku twardym"
Bo jak nie to dalej nie będę sprawdzał.