Strona 16 z 24

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 18:16
autor: dwupak
formaszczytu pisze: 23 paź 2019, 16:32 Btw. Chyba zasługuję na jakieś Hall of Fame tego tematu, bo mnie TNC zdissował w kawałku, co?
no mnie osa (tzn. moj kom z prof) rok temu wstawil na obrazek do jednego kawalka bo go wyzywalem, wiec jestem wyzej od ciebie pozdro

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 18:29
autor: Opieronie
Jak można porównywać walenie wódy (nawet nałogowo), do walenia w kabel - ja pierdole, ludzie XD

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 18:29
autor: formaszczytu
To jest nas dwoje.
Alkohol to też narkotyk, jak z tym dyskutujecie to jesteście idiotami.

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 18:34
autor: Pteh
Ja nadal nie kumam z tymi drukarkami, tak samo jak nie mogę odszyfrowac wersu wcześniej, że Grzesiu umarł, a teraz ????

No i tego dissu na użytkowniczkę też nie kumam. W sensie takim, że jest to absurdalne i nielogiczne. Bo jak to tak, na bicie przyszlego/obecnego ex-starego taki pojazd w tę strone? to co on, nie mogl się odezwać w stylu 'ej ziomek, ale weź nie dissuj mi dziewczyny/przyjaciółki, co?' chyba że w takim środowisku wszystkie chwyty dozwolone, ale ja się nie znam w sumie.

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 18:36
autor: zemsta1kadluba
Opieronie pisze: 23 paź 2019, 18:29 Jak można porównywać walenie wódy (nawet nałogowo), do walenia w kabel - ja pierdole, ludzie XD
trzeba sobie jakoś tłumaczyć swoje spierdolenie tym że inni to tacy sami albo jeszcze gorsi

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 18:41
autor: Pshemass1
ebowski pisze: 23 paź 2019, 18:02 Alko i narko to nie ten sam shit. Powiem więcej: narko i narko to nie ten sam shit. :dunno:
dla mnie męciu jeden karabin, i to i to wprowadzane do organizmu truje, peace ;)

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 18:46
autor: Opieronie
Spoiler
Obrazek
Bez urazy, ale jeśli Ty przekonujesz ludzi nad tym, że wóda = takie samo zło jak heroina... To kurwa mać.

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 18:48
autor: ebowski
Pshemass1 pisze: 23 paź 2019, 18:41
ebowski pisze: 23 paź 2019, 18:02 Alko i narko to nie ten sam shit. Powiem więcej: narko i narko to nie ten sam shit. :dunno:
dla mnie męciu jeden karabin, i to i to wprowadzane do organizmu truje, peace ;)
Truć truje, ale świat aż tak czarno biały nie jest. Pozdrawiam :D
formaszczytu pisze: 23 paź 2019, 18:29 Alkohol to też narkotyk, jak z tym dyskutujecie to jesteście idiotami.
Jak to po części do mnie, to sprostuję, że tylko potocznie oddzieliłem alko od narko. Alkohol to narkotyk, nawet ciężki.
Nie zmienia to faktu, że porównywanie go do heroiny to jest lekka przesada.

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 18:49
autor: KolektywneOswiecenie
Pshemass1 pisze: 23 paź 2019, 18:41
ebowski pisze: 23 paź 2019, 18:02 Alko i narko to nie ten sam shit. Powiem więcej: narko i narko to nie ten sam shit. :dunno:
dla mnie męciu jeden karabin, i to i to wprowadzane do organizmu truje, peace ;)
Różnica jest taka, że alkohol jest uznawany za część naszej tożsamości narodowej, choćby określenie "wódeczka", takie niewinne, wręcz dziecięce. Nikt nie widzi w nim wroga, póki nie dostanie w pysk znienacka, wtedy nagle zły i taki okrutny, a taki był milutki wczoraj u cioci na imieninach.

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:04
autor: Konfident
ja jestem zdania że alkohol niszczy znacznie bardziej niż opiaty, na pewno fizycznie. trudniej też jest wyjść ze skrajnego uzależnienia od alkoholu, kiedy latamy na ciągach kasacyjnych, niż z uzależnienia od pukania sobie fenta czy co tam sobie wymyślicie(może z buprą i metadonem jest troszkę gorzej) poskręcasz się 4-6 dni i fizycznie będzie okej, organizm będzie po krótkim czasie w akceptowalnym stanie bo opio KONSERWUJĄ, jeśli dba się o higiene i wali dobry towar. z kolei po 4-5 chlania wódy w ciągach, to powodzenia z dochodzeniem do siebie, organizm wewnątrz cały rozjebany, brak lub całkowite wyniszczenie kilku organów, rozjebanie GABA, problemy z utrzymaniem równowagi przez pół roku i ze snem przez kolejny rok + piwko na widoku za każdym razem jak robisz zakupy. ja wiem że w stosunku do ćpania to samo można napisać, ogarnąć some temat to jest kwestia chwili, ewentualnie można skoczyć do apteki po antidol, ale mimo wszystko łatwiej się od tego odciąć niż od alkoholu zakorzenionego w kulturze. jedyny minus jaki można zarzucić opiatom to jest to, że wypruwają ze szczęścia na długi, długi czas, dlatego tak łatwo o remisje nałogu. mimo wszystko wolałbym być wjebanym w heroine i jakoś tam funkcjonować - bo po pewnym czasie walisz po to żeby żyć, niż walić litr wódki przed snem żeby rano obudzić się jeszcze bardziej zjebanym i pić kolejny litr żeby się najebać, rzygać żółciom i kurwa NIE MIEĆ LIBIDO!

mogę się tylko zgodzić z tym, że mojemu synkowi dałbym piwko do spróbowania, zamiasto thiocodinu, bo jednak wjebać się w opio jest bardzo łatwo, do alko trzeba mieć predyspozycje

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:08
autor: Konfident
ale mnie wkurwiliście może jeszcze mi ktoś napisze że GBL fajna rekreacyjna używka jak ziółko i alkohol tylko nie trzeba 5 piwek pić by się ujebać

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:09
autor: przemko
Aka M pisze: 23 paź 2019, 18:05 Mozecie zamknac temat 95% userow w temacie jest nie z tego forum. :lol:
Racja, mały hyperreal się nam tutaj robi.

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:21
autor: Mietek
Jest taka asymetria, że picie nie jest potępiane, bo nie jest utożsamiane z pijaństwem/alkoholizmem, a z ćpaniem to jest tak, że jak już ćpasz to nikogo nie obchodzi ile, bo ćpanie jest samo w sobie potępiane. Stąd dla mnie już np. mdma i kwachy to nie jest ćpanie, bo samego w sobie zażywania tych rzeczy nie potępiam ani nie uważam za problematyczne.

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:23
autor: Pshemass1
KolektywneOswiecenie pisze: 23 paź 2019, 18:49
Pshemass1 pisze: 23 paź 2019, 18:41
ebowski pisze: 23 paź 2019, 18:02 Alko i narko to nie ten sam shit. Powiem więcej: narko i narko to nie ten sam shit. :dunno:
dla mnie męciu jeden karabin, i to i to wprowadzane do organizmu truje, peace ;)
Różnica jest taka, że alkohol jest uznawany za część naszej tożsamości narodowej, choćby określenie "wódeczka", takie niewinne, wręcz dziecięce. Nikt nie widzi w nim wroga, póki nie dostanie w pysk znienacka, wtedy nagle zły i taki okrutny, a taki był milutki wczoraj u cioci na imieninach.
i tutaj się ziomeczku zgadzamy, trochę chujowa ta nasza tożsamość, wolałbym żeby kojarzono nas z tego że jesteśmy kumatymi gosciami nie dającymi nabijać się w butelkę czy cokolwiek hehe, 5!
przemko pisze: 23 paź 2019, 19:09
Aka M pisze: 23 paź 2019, 18:05 Mozecie zamknac temat 95% userow w temacie jest nie z tego forum. :lol:
Racja, mały hyperreal się nam tutaj robi.
Nooo centralnie, ćpuny do wora (sory musialem :D )

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:26
autor: hardy
Konfident racje ma co do tego ciągu alko, dobry opis dał. Byłem świadkiem takiego czegoś, dodałbym jeszcze omamy na delirce typu widzenie rzeczy których nie ma, to było już ostre a lekarz powiedział że gdyby typ poczekał jeszcze 2-3 dni z wizytą u lekarza to byłby trupem. Z innego przypadku znam gościa z rozjebaną wątrobą przez miłość do wódki najpierw przez kumpli i okoliczności a potem przez nieszczęścia i szukanie byle pretekstu które przerodziło się w uzależnienie typu flacha dziennie i skończyło się grobem zbyt wcześnie a przed tym encefalopatią wątrobową. Aaaa szkoda gadać, alkohol na pewnym etapie to kurwa. Pewne ilości nie są złe, in vino veritas i spoko, że ludzie gadają sobie, luzują ale jak to przybiera patologiczną postać to wiadomo

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:32
autor: zemsta1kadluba
Różnica jest taka że gros ludzi pijących alkohol robi to w sposób mniej lub bardziej umiarkowany, nie rozpierdalając swojego życia. Te opisy z waleniem litra wódy przed snem to są sytuacje skrajne i nawet nie mówcie że nie. Natomiast praktycznie każdy walący opio zaczyna zmieniać się we wraka człowieka, nie ma czegoś takiego jak mądre ćpanie i przypominam że o św. pamięci raperze Zioło Zioło dużo osób miało taką opinię ze "on ćpa, ale wie jak to robić".

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:34
autor: Ten Typ Gold
Opieronie pisze: 23 paź 2019, 18:29 Jak można porównywać walenie wódy (nawet nałogowo), do walenia w kabel - ja pierdole, ludzie XD
No kurwa też nie wiem, helupiarze powinni być oburzeni że porównuje się ich do tych tfu alkoholików
https://www.thestudentroom.co.uk/attach ... 1381164423

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:35
autor: obuwie
już mi się znudził ten temat bo zaczęło się pierdolenie (jeszcze większe), ale macie komentarz tomcia
Spoiler
Mam dla was trochę informacji od Toncia, drugi fragment tekstu, który dodam w komentarzu, jest ode mnie, bo też chciałbym z siebie wyrzucić trochę przemyśleń.

Odnośnie tego, co Adrian pisze na temat wspólnej płyty Konrada z Michałem, że to plany snute w stanie nietrzeźwości, słomiany zapał, chwilowy zryw, oraz odnośnie rozpowszechniania informacji o zaistniałej sytuacji.

Michał i Konrad byli umówieni już długo wcześniej (na co Tonciu może przedstawić screeny), na tej płycie chcieli wyrzucić z siebie wszystko co najgorsze, wyspowiadać się z grzechów. Pomysł na projekt był już gotowy, były nazwy, bity, wystarczyło tylko wszystko nagrać.
Mieli spotkać się w tym tygodniu (chyba nawet wcześniej, ale musieli przełożyć), ale - sami wiecie.
Konrad dostał informację od Adriana o śmierci Zioła, chciał się upewnić czy to prawda - kto zna Adriee, ten wie, że ma tendencję do raniącego humoru - skontaktował się z trójką znajomych (tutaj przywołuje kolegę o imieniu na S. jako osobę, która może to przedstawić - ja nie wiem czy sobie życzy, żeby pisać jego dane), którzy byli też bliżsi Michałowi, żeby to potwierdzili, a potem zaszedł efekt śnieżnej kuli.
I naprawdę niektórzy mają o to żal? O to, że Konrad zachował się po ludzku i chciał dowiedzieć się czy to prawda, że Michał, osoba którą bardzo cenił, zmarł?
(I w tym momencie jest opinia moja, jak i Toncia)
Przecież Michał nie był żadnym randomowym gościem, informacja o tym i tak wyszłaby bardzo szybko, i rozeszła się po świecie hip-hopu (i nie tylko, bo Zioło był użytkownikiem wielu miejsc - jak go poznałem na HR, to nawet nie wiedziałem, że rapuje).
Widziałem, że informacje o zgonie potwierdziło dużo osób, widziałem jak na grupkach pisali ludzie, którzy go poznali, że tak, właśnie się dowiedzieli, że to prawda. Ludzie zupełnie niepowiązani z Tonciem. Ta informacja na pewno nie wyszła wyłącznie od Toncia i równie dobrze mogłaby nie wyjść od niego w ogóle, bo tak czy siak by wypłynęła.

PS fanpage jnktskt wróci za kilka dni.

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:39
autor: zemsta1kadluba
obuwie pisze: 23 paź 2019, 19:35 PS fanpage jnktskt wróci za kilka dni
najgorzej

Re: Ćpuńskie dramy

: 23 paź 2019, 19:43
autor: Mietek
Ten Typ Gold pisze: 23 paź 2019, 19:34
Opieronie pisze: 23 paź 2019, 18:29 Jak można porównywać walenie wódy (nawet nałogowo), do walenia w kabel - ja pierdole, ludzie XD
No kurwa też nie wiem, helupiarze powinni być oburzeni że porównuje się ich do tych tfu alkoholików
https://www.thestudentroom.co.uk/attach ... 1381164423
To że alkohol powoduje więcej szkód od heroin wynika stąd, że prawie każdy przynajmniej raz wypije i z tego prawie każdy, nawet mały procent osób, które się zniszczą albo coś odwalą to duża ilość. Z kolei z herą to jest tak, że mało kto spróbuje a szkody i tak spore. Więc na wysoki wynik alkoholu pracuje wielka ilość pijących, z kolei na wysoki wynik heroiny pracuje mała ilość heroinistów, z tego wynika, że każdy heroinista wyrządza średnio dużo większą szkodę niż pijący.