Re: Kanye West & Ty Dolla $ign - Vultures (TBA)
: 17 sty 2024, 10:16
Nie no, przy pierwszych czterech albumach też nie było (chyba). Na Yeezusie był w sumie za kulisami Daft Punk, Gesaffelstein, Rick Rubin też chyba coś robił. Featów było całkiem sporo. Były różne wersje tych kawałków, np. Tyler grał Bound 2 na klawiszach pierwotnie.
Generalnie doceniam rolę Kanye jako dyrygenta, ale uważam, że od TLOPa jest KLAPa w tym temacie niestety. I mówię to jako fan, który budził się o piątej, żeby zobaczyć listening party Dondy
150 wersji kawałków, 300 typa zamieszanych w to wszystko z czego 90% dla cloutu, milion informacji z datami premier, trwające miesiącami rollouty, żeby ostatecznie dostać średni produkt, to ja podziękuję. Zgadzam się z tym, co napisał Peggy, że chuja to daje, że dłubie przy tym tyle typa. Jednocześnie nie wiem, jak Peggy miałby z tym pomóc
ostatecznie Kanye i tak wyjebie do śmieci, to co mu się zachce wyjebać do śmieci
Generalnie doceniam rolę Kanye jako dyrygenta, ale uważam, że od TLOPa jest KLAPa w tym temacie niestety. I mówię to jako fan, który budził się o piątej, żeby zobaczyć listening party Dondy
150 wersji kawałków, 300 typa zamieszanych w to wszystko z czego 90% dla cloutu, milion informacji z datami premier, trwające miesiącami rollouty, żeby ostatecznie dostać średni produkt, to ja podziękuję. Zgadzam się z tym, co napisał Peggy, że chuja to daje, że dłubie przy tym tyle typa. Jednocześnie nie wiem, jak Peggy miałby z tym pomóc





