Generalnie doceniam rolę Kanye jako dyrygenta, ale uważam, że od TLOPa jest KLAPa w tym temacie niestety. I mówię to jako fan, który budził się o piątej, żeby zobaczyć listening party Dondy
150 wersji kawałków, 300 typa zamieszanych w to wszystko z czego 90% dla cloutu, milion informacji z datami premier, trwające miesiącami rollouty, żeby ostatecznie dostać średni produkt, to ja podziękuję. Zgadzam się z tym, co napisał Peggy, że chuja to daje, że dłubie przy tym tyle typa. Jednocześnie nie wiem, jak Peggy miałby z tym pomóc












