Wróciłem z Bitwy o Południe i muszę to z siebie wyrzucić, bo poziom dopaminy jeszcze nie zszedł do stanu używalności. Przelot był konkretny.
Zacznę od logistyki, bo to mnie najbardziej rozwaliło. Zazwyczaj polski rap i dobra organizacja to oksymoron, a tu proszę - wszystko siadło jak złoto. Zero opóźnień, zero chaosu, po prostu czysta inżynieria eventowa. Moje estymaty? Około 800 głów. To już nie jest niszowa zajawka dla trzech typów pod blokiem, to jest już INSTYTUCJA.
Zwyciężył Spartiak i Feranzo i ich forma wczoraj to klasyczna termodynamika. Na początku zimny zapłon, silnik trochę dławił, ale jak już złapali temperaturę roboczą, to stali się lokomotywą, która nie uznaje hamulców. Rozjechali resztę jak walec świeży asfalt.
Drugie miejsce zajęli Recha i Felix i Recha dawał dobrze radę, za to Felix wstyd. Gość dostał się do finału na plecach ziomka, nie generując przy tym żadnego hałasu.
Natomiast sam Recha wbił na bitwę ze swoją dziewczyną Ukrainką na bitwę i no zastanawiam się czy on jest kurwa normalny, bo biedna kobita musiała przyjmować co chwila punche na klatę, bo jej chłopak lubi się wyzywać z debilami na scenie. Niunia + Ukrainka, to sobie możecie wyobrazić co się działo...
Chociaż w fazie grupowej Recha odbił punche o niuni Ukraince gdzie dał jej mic'a do dokończenia wersu, co było dość fresz, mimo że wiadomo, że to była wyreżyserowana pisanka.
Milu: Gość ogłosił koniec kariery i, szczerze mówiąc, to jedyna słuszna decyzja, jaką mógł podjąć. Był totalnie washed up. To już nie był przelot, tylko seans terapeutyczny gościa z przerośniętym ego. Atak na Peusa bez powodu, jakieś inne dziwne pierdolenie, męczenie buły... Narcyz, któremu kończy się paliwo. Smutny widok, jak legenda rozpada się na kawałki pod wpływem własnej odklejki.
Babinci: Czarna dziura wieczoru. Ten typ wsysał całą energię z klubu. To był taki bełkot, że nawet jego partner z pary stracił cierpliwość i zaczął go punchować. Jak cię własny skład gasi na scenie, to znaczy, że osiągnąłeś dno. Gość zabił hajp skuteczniej niż interwencja policji. Chłopie, skończ.
Na koniec trochę słońca. Props za luz i brak kija w dupie. Yowee wszedł w to z taką naturalną swobodą, której brakowało większości spiętych napinaczy. Dużo świeżości, zabawne wersy – po prostu zdrowy przelot.
Hip-Hop!
P.S. Zapomniałbym o wisience na tym torcie z zakalcem - Lanek w eliminacjach. To, co tam się odjebało, to jest definicja kryzysu autorytetu prowadzącego i czysty pokaz klasowości w tym naszym rapowym grajdole.
Lanek wbił z takim przeświadczeniem o własnej nadrzędności, że format bitwy potraktował jak luźną sugestię, a nie zbiór zasad. Wchodził kiedy chciał, nie respektował przejść, wkurwiał, a w dodatku był chujowy. A Peus? Peus zamiast przywrócić porządek, odpalił protokół "służalczość". Tekst do reszty chłopaków, że "nie jesteście Lankiem, więc macie się trzymać formatu", to już był wyższy poziom lizania berła. Stworzyli sobie jakąś feudałkę na scenie, gdzie status w SBM zwalnia cię z bycia merytorycznym i trzymania pionu. Żenada, mordo. Jak Peus chce mu pogłaskać ego (albo co innego), to niech to robi na backstage'u, a nie na oczach ludzi, którzy przyszli po autentyczny Hip-Hop, a dostali kółko wzajemnej adoracji i podwójne standardy.
Re: Polski freestyle
: 25 sty 2026, 13:20
autor: ART
pozdrawiam po bopie rowniez, lanek odjebal kaszane bo byl wkurwiony na to ze pukmen sie przygotował a byla nadzieja na szoł, pokonal go stres i marihuana
z minusow to forma milu'a, studencki humor wsrod publiki na palarni/przy piwku i pizzy braklo na backstejdzu szybko
Re: Polski freestyle
: 25 sty 2026, 13:54
autor: Tarzan420
Kuuuurwa, ART, mordo, szkoda, że się nie zgadaliśmy na jakieś znaki dymne, bo zbić pionę z prawdziwym ślizgerem i zajebać wspólny cypher przy fajce pokoju to byłaby konkretna wartość dodana do tego wieczoru. Może następnym razem uda się złapać wspólny vibe.
Na bakcstage'u na pewno musiała być kozak biba, choć niestety ja wjazdu nie miałem, bo ja to:
Re: Polski freestyle
: 25 sty 2026, 14:00
autor: ART
nastepnym razem sie uda pozdro
Re: Polski freestyle
: 30 sty 2026, 0:20
autor: taka
ta chyba najlepsza:
Re: Polski freestyle
: 30 sty 2026, 10:41
autor: gods bidness
Apeluję o zamknięcie tego tematu.
Re: Polski freestyle
: 30 sty 2026, 10:51
autor: Burak
+1, nie wierzę że 1) polski freestyle jest nadal popularny 2) a nawet wydaje mi się że jest coraz bardziej popularny niż w ostatnich latach
a już mi się wydawało że freestyle umiera śmiercią naturalną, już dobrze było
Re: Polski freestyle
: 30 sty 2026, 11:58
autor: DjPendzel
ostatnia dobra bitwa była 10 lat temu
Re: Polski freestyle
: 30 sty 2026, 12:26
autor: ART
dementuje
1,5 roku temu
Re: Polski freestyle
: 30 sty 2026, 13:05
autor: DjPendzel
proszę rozwinąć
Re: Polski freestyle
: 30 sty 2026, 13:18
autor: ART
niestety lygrys pozostaje niedorozwiniety
Re: Polski freestyle
: 30 sty 2026, 20:14
autor: bronek
ART pisze: ↑30 sty 2026, 12:26
dementuje
1,5 roku temu
hahaha faktycznie wyglada jak krzychu idacy do roboty ze swoim lozkiem
A co do bopu to nawet Daniel Midas pofristajlowal, props czuc zajawke
Dodano po 1 dniu 2 godzinach 4 minutach 37 sekundach:
ej byly jeszcze jakies fajne walki z powiedzmy ostatnich 2/3 lat? Dawno nie ogladalem takich tresci a te materialy z bopu poprawily mi to humorek
Re: Polski freestyle
: 04 mar 2026, 12:30
autor: Burak
ŁOOOOO, gorące wersy płoną
Re: Polski freestyle
: 04 mar 2026, 13:24
autor: jajca
no i to jest proste
Re: Polski freestyle
: 17 mar 2026, 23:13
autor: baqlashan
Co za syf
Re: Polski freestyle
: 17 mar 2026, 23:24
autor: DjPendzel
Jedyna dobra polska bitwa po NOVY - Popoulous
Re: Polski freestyle
: 17 mar 2026, 23:33
autor: igorzastyy
Procent tu walczy ze swoją dykcją, czyli de facto ze swoim mózgiem a nie z Dolarem