i w żadnym nie ma nic do powiedzenia xd
Wini - rozmowy
- gods bidness
- Posty: 4952
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Wini - rozmowy
To zupełnie jak Mentzen i Nawrocki, ale oni tylko w polskim.
Re: Wini - rozmowy
nawet jeśli miałby coś ciekawego do powiedzenia za granicą to na pewno nie w temacie "lgbt friendly" bo to teraz jest najmniej ważne
Re: Wini - rozmowy
gdyby tylko istniał kandydat, który ma coś do powiedzenia oraz włada piękną, poprawną polszczyznągods bidness pisze: ↑24 mar 2025, 20:14 To zupełnie jak Mentzen i Nawrocki, ale oni tylko w polskim.
Spoiler
Re: Wini - rozmowy
Ja nie oglądam za bardzo tych rozmów, dlatego jakby ktoś mógł powiedzieć, czy w takim wywiadzie z Braunem będzie "na wolno rzeź też"?
- gods bidness
- Posty: 4952
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Wini - rozmowy
Jak znam Winicjusza, to wejdzie z Braunem w polemikę ostrą i siłową (na poziomie drugiej gimnazjum).
- gods bidness
- Posty: 4952
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Wini - rozmowy
Wiernopoddańcza armia trolli i botów już na miejscu.@buazko88
22 minuty temu (edytowany)
Tragedia, 40 minut obejrzane, przepasc intelektualna. Szacunek dla Pana Brauna ze tyle wytrzymal z tym cymbalem.
@darthplugins
23 minuty temu (edytowany)
Ja nie jestem za Braunem to mu współczuję takiego rozmówcy jak Winicjusz, ale jak oglądam Winiego, który kiwa się, przerywa, ironizuje to mi się przypomina wywiad z Rafałem Trzaskowskim, tam był spokojny, wyważony, słuchający i nie przerywający, jak tę rozmowę ciężko oglądać.
@pawe9198
24 minuty temu (edytowany)
Tragicznie się to oglądało. Przerywasz i burzysz sie ze ci Braun przerywa. Robisz jakieś przytyki, głupie podsmiechiwanie... Zenujacy poziom rozmowy.
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Wini - rozmowy
najzabawniejsze, że te boty pewnie w ogóle nie musiały kłamać, nie oglądałem jak coś
- gods bidness
- Posty: 4952
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Wini - rozmowy
Wytrzymałem z godzinę i faktycznie. Braun pierdolili to co zwykle, a Wini wierci się, śmieje nerwowo i raz ironizuje, raz przekrzykuje, a ogólnie dyskusja w typie tej z Korwinem. Typowa rozmowa chuja z butem, nic ciekawego.
Re: Wini - rozmowy
Całości również nie przetrwałem, klasyczny Grześ, słaby Wini. Muszę przyznać, że kmina z około 25 min: buddyzm=demonizm=sekta=satanizm i bębęnki z ludzkiej skóry w tybetańskich klasztorach nie była mi znana 
Re: Wini - rozmowy
dialogi pod szyldem Paaaaanie Grzegorzuuuuu
Braun niczym lygrys spamujący informacjami z pełnym poczuciem swojej nieomylności i wyjebane w oponenta, tylko tam oczywiście iq dużo wyższe, za to Wini ugotowany jak skurwysyn pod presją pragnień pana Grzegorza
męczące przeżycie, wytrzymałem jakieś 45 minut
Spoiler
Re: Wini - rozmowy
ale przepaść grubego w zachowaniu między tym wywiadem, a tym z Czajkowskim 
Re: Wini - rozmowy
po co on w ogóle zaprasza takich ludzi jak nie potrafi z nimi rozmawiać? chlop sie tak grzeje ze prawie wyjebal tego Brauna z samochodu, chory typ 
lygrys polskiej polityki, a ta rozmowa przypomina mi jak lygra wyjasnial mesa pare lat temu
Braun niczym lygrys spamujący informacjami z pełnym poczuciem swojej nieomylności i wyjebane w oponenta
lygrys polskiej polityki, a ta rozmowa przypomina mi jak lygra wyjasnial mesa pare lat temu
Re: Wini - rozmowy
a ja to widzę inaczej. jak nie lubisz winiego i masz go za głupka to właśnie tak było jak tu piszecie. ale jak go lubicie lub po prostu bierzecie takiego jaki jest z jego rozmowami to wtedy wygląda to inaczej.
dla mnie braun zrobił z siebie kolejny raz oszołoma, a wini z niego ciągle kpił
dla mnie braun zrobił z siebie kolejny raz oszołoma, a wini z niego ciągle kpił
-
pearl harbor
- Zbanowany
- Posty: 90
- Rejestracja: 26 mar 2025, 20:08
Re: Wini - rozmowy
Wini ma po prostu braki wiedzy, w ten sposób to może sobie dyskutować z raperami albo ludźmi z ulicy i ich przegada. Ale jak ktoś ma jakąkolwiek wiedzę to taka dyskusja nie ma sensu i nie chodzi o to że Braun ma rację tylko obaj rozmówcy są na innych poziomach i dyskusja nie ma sensu, to dwie różne ligi.
Przykładowo anegdota Winiego z Korą, że wolałaby wychowywać się w rodzinie homoseksualnej i Wini po tej opowieści zmienił podejście. No ale to nie jest tak, że dzieci nie ma kto adoptować, liczba chętnych jeśli się nie mylę wśród par heteroseksualnych przekracza liczbę dzieci które mogą zostać poddane adopcji, przynajmniej to były dane na parę lat wstecz.
Generalnie Wini w wieku 50 lat robi skoki rozwojowe na poziomie 20-latka.
Myślę że wielu ludzi na drodze do ateizmu czy agnostycyzmu miało moment buntu i patrzyło na wierzących z góry w stylu hahaha serio wierzysz w to ale beka, ale na wyższym etapie rozumowania pojawiają się w głowie pytania no dobra ale może nie ma co tego brać turbo dosłownie, może to nie jest taż tak głupie.
Wini tutaj jest mniej więcej na poziomie polskiego Janusza który zarzuca Lewandowskiemu że dla Niemca strzela. Co nie znaczy że krytyka się nie należy, tylko jest ukierunkowana z jakiejś prymitywnej myśli.
Co nie zmienia faktu, że Brauna jebać a Wini to fajny gość.
Przykładowo anegdota Winiego z Korą, że wolałaby wychowywać się w rodzinie homoseksualnej i Wini po tej opowieści zmienił podejście. No ale to nie jest tak, że dzieci nie ma kto adoptować, liczba chętnych jeśli się nie mylę wśród par heteroseksualnych przekracza liczbę dzieci które mogą zostać poddane adopcji, przynajmniej to były dane na parę lat wstecz.
Generalnie Wini w wieku 50 lat robi skoki rozwojowe na poziomie 20-latka.
Myślę że wielu ludzi na drodze do ateizmu czy agnostycyzmu miało moment buntu i patrzyło na wierzących z góry w stylu hahaha serio wierzysz w to ale beka, ale na wyższym etapie rozumowania pojawiają się w głowie pytania no dobra ale może nie ma co tego brać turbo dosłownie, może to nie jest taż tak głupie.
Wini tutaj jest mniej więcej na poziomie polskiego Janusza który zarzuca Lewandowskiemu że dla Niemca strzela. Co nie znaczy że krytyka się nie należy, tylko jest ukierunkowana z jakiejś prymitywnej myśli.
Co nie zmienia faktu, że Brauna jebać a Wini to fajny gość.
Re: Wini - rozmowy
Wini nie trzymał ciśnienia po prostu kiedy Braun wymieniał sakramenty taktyczne, dupsko go okropnie szczypało kiedy nie mógł sobie pozwolić na swobodne wtrącenie swoich trzech groszy w zdanie rozmówcy jak z Terlikowskim chociażby, przecież on się rozgrzewał do czerwoności jak jakiś gimnazjalista pod presją rówieśników gdy w głowie rozbrzmiewało "NIEEE, TO KOŚCIUŁ KATOLICKI JEST PYSZAŁKOWATY!!!" ale krzyk był niemy, bo Braun dalej robił katolicki danse macabre, inna sprawa, że wielokrotnie nie dawał się wypowiedzieć grubasowi przerywając nagminnie









