rozkmina ze spacerniaka: granie czarnymi charakterami jest hujowe i nudne, a jak ktos sie jara postaciami złoczyńców (nie tylko w grach, w jakichkolwiek dziełach kultury ogolnie) to jest niedorozwiniety emocjonalnie
np masz gierke rpg, czyli kurwa role playing game, gierka w której odgrywasz postać, czyli założenie jest takie że immersja skurwysynu i wczucie sie w klimat, i jak ty to se wyobrażasz? xD że odpalasz gierke i sie relaksujesz tym że grasz jako zły w gierce, i czynisz zło dla pikselowych postaci? ty sie dobrze czujesz?
próbujesz w ten sposób odreagować od hujowej perpetuacji obłędu życia i reprodukcji z ktora obcujesz na co dzień? o co ci kaman, gostek? jarają cię jednoznacznie negatywne postacie? co ty masz 15 lat? fak jea nekromancja, fascynacja mrokiem i śmiercią skurwysynu!!! mordowanie npctow w gierce hell jea djud to jest to jak spędzam wolny czas
jak już grasz w to gowieno to we to potraktuj użytkowo, jako cos co w jakikolwiek, przynajmniej minimalny sposob moze pomoc ci byc bardziej rozsadnym czlowiekiem - graj jako kaplan, ktory niesie pomoc, larpuj jana chrzciciela, a nie nekromante judasza cwela
w dobie degrengolady jaka sie toczy przez dzisiejszy swiat, utożsamianie się z dobrem to jest awangarda, skumaj to, a joker z filmu joker to nie jest ktos z kim powinienes sie identyfikowac, tylko totalny zjeb do kwadratu, ktorym jako racjonalnie myslaca istota powinienes pogardzac (chaotic good) albo wspolczuc (lawful good)
chad player - jest idealistą, i rozkminia to w ten sposob ze skoro w realnym zyciu niemozliwe sa idealne relacje miedzyludzkie i jest to utopia, to przynajmniej w gierce postara sie "czynić dobro" rozpatrujac skomplikowane dylematy moralne w ten sposob aby byl wilk syty i owca cala, w realnym zyciu jest normalnym chlopakiem żadnym odmiencem, i reaguje gdy ludziom dzieje sie krzywda. hołduje on swojej cywilizacji, dlatego gra postaciami heroicznymi
virgin player - jara sie tym ze jest czarnym bohaterem, wow, lubi trupie czachy i mrok, podnieca go fakt ze moze w gierce porozpierdalac glowy niewinnych npctow, w realnym zyciu nie lubi ludzi, uwaza sie za mądrzejszego od wszystkich i generalnie popiera zime nuklearna i zagłade cywilizacji, w wolnych chwilach ucieka do wirtualnego swiata w ktorym wydaje mu sie ze cos znaczy i ma realny wplyw na istnienie ludzi xD to jest dobre spedzanie wolnego czasu wg niego
jaranie sie czarnymi postaciami to pedalstwo do kwadratu, jebac cynicznych skurwysynow i psychopatow, a jak naucza nas sredniowieczna kabalistyka - to o czym myslisz, to co wypelnia twoj umysl - ostatecznie wplywa na to jak sie zachowujesz i kim jestes.
skoro wiec utozsamiasz sie z postaciami negatywnymi / tajemniczymi i huj wie co jeszcze, no to fajne masz fantazje, tobie sie moze wydawac ze odgraniczasz real life od gierki grubą kreską, ale skad sie zrodzilo to podswiadome ciagniecie do tego co slusznie jest nazywane grzesznym? po co nawet w ramach zabawy zapelniac sobie umysl tego typu bzdurami? jesli poswiecasz x czasu na gierke w ktora grasz jak psychopata zjeb, to wez to rozkmin skad sie to bierze i po huj brniesz w to dalej, zamiast skategoryzowac to jako cos niepożądanego w twojej głowie.
gierki to tylko gierki, to jest raczej zachecenie do dłuższej debaty na ten temat, bo tyczy sie to wszystkiego. to samo możnaby napisać o romantyzowaniu gangsterow w naszej kulturze, czy innym jaraniu sie ze jakis czarnuch z drill city odjebał tyulu a tylu ludzi, i dlatego jest real thug

ja pierdole
Na pohybel wszelkim nośnikom spierdolenia umyslowego