Strona 132 z 142

Re: Quebonafide

: 01 lip 2025, 15:44
autor: bronek
No wlasnie probuje sie wczuc w twoj punkt widzenia tbh ale ja gdybym kupil bilet i by to nie byl ostatni koncert to bym mial wyjebane troche, w sensie moze przez chwile bym powiedzial sobie "meh moj mial byc ostatni" ale no i tak by mi odebralo tego ze bylem na tym "wyjatkowym" wydarzeniu lib mam mercz z nim zwiazany jakkolwiek by go nie nazwac czy ostatni czy pierwszy czy 1410 :dunno: W sensie nie lapie go za slowka i nie czuje potrzeby wierzyc ze to bedzie faktycznie ostatni tak jak mowi, tylko bedzie ostatni bo juz nie planuje na razie innych (a plany moga sie zmienic po jakims czasie to normalne). A co do tego czy to chwyt marketingowy czy faktycznie on tak czuje to juz mozemy sobie gdybac bo zaden z nas nie jest w jego glowie, to juz od kazdego zalezy czy chce mu zaufac czy nie, wiedzac ze i tak nigdy sie nie dowiesz czy mowil prawde czy nie
e: (uprzedzajac: nawet jak zachowa sie niekonsekwentnie to nie udowodni temu czy mowil prawde czy nie, zycie jest nieprzewidywalne i np pilkarzom tez zdarzylo sie wrocic z emerytury w jakichs konkretnych okolicznosciach)

Re: Quebonafide

: 01 lip 2025, 16:28
autor: chilipvlmer
prowo i rock n roller 2 na zywo uslyszane :oops: w gimbie sluchajac tego nie pomyslalbym ze kiedys na narodowym to uslysze
troche siara bo malolaty wokol to nikt nie lecial tekstow ale ja tam zadowolony

swietne wydarzenie a lamusy dupa cicho
edenmar pisze: 30 cze 2025, 20:19 Imo on swoją mainstreamową karierę zawdzięcza trzem osobom i żadnej z nich (chyba) nie było na pożegnalnych koncertach:
- Pawbeatsowi, który zrobił mu cukierkowy hit na playlisty dużych stacji radiowych i po raz pierwszy dał mu dostęp do szerszego audytorium
[...]
pawbeats byl tak btw
DjPendzel pisze: 30 cze 2025, 23:38 Lepiej powiedzcie co się stało z tym kolegą quebo co z nim jeździł wszędzie krzy krzysztof
krzychu normalnie tez byl, nawet spiewane byly przygody wesolego hypemana xD

Re: Quebonafide

: 01 lip 2025, 17:50
autor: bobsonbejbi
Czekej, a pytanie do wszystkich obrońców sebka alvareza - ile razy on już kończył kariere/pierdolil polske/pierdolil niemcow/pierdolil trumana itp? Tam wiarygodność się nie liczy bo vitali wg prognoz by miał wyświetlenia jak cała egzotyka, tylko źli ludzie kłody pod nogi rzucajo?

Re: Quebonafide

: 01 lip 2025, 17:55
autor: zemsta1camzata
a on monetyzuje swoje obrażanie się na polskę tak jak to robi jakub grabowski od 5 lat?

Re: Quebonafide

: 01 lip 2025, 17:57
autor: Megidox
Z Sebkiem jest innaczej bo tam tyle osobowości że co tydzień może inna kończyć karierę :lol:

Re: Quebonafide

: 01 lip 2025, 17:58
autor: Malloy
no w sumie tak, napierdalając taśmowo płyty, gdzie najlepszy kawałek jest słabszy niż najgorszy na ZL

Re: Quebonafide

: 01 lip 2025, 20:33
autor: oldschool
O płycie proszę tutaj:
viewtopic.php?t=11536&start=260

Re: Quebonafide

: 02 lip 2025, 10:07
autor: Pshemass1
ale cyrk ten koncert :damn:, wystrzelili kogoś z armaty ?
ide do progresji na bonsoul sie najebe, nara qrr...

Re: Quebonafide

: 14 sie 2025, 20:17
autor: przedszkolanek
typy, co wrzucały ileś stron temu jako najlepsze numery quebo hype czy to gównoambientowe ściero na literę p zasługują na osobny krąg w piekle, mam nadzieję, że to było prowo chociaż

to, że komuś się podoba jakieś selawi to nawet dopuszczam, że to na poważnie, ale weźcie to sobie porównajcie do jakiś numerów, nie wiem, bedoesa, typu nfz, biały i młody czy gustaw (ten sam czas), a nawet niektórych późniejszych z kpm czy ozds przecież w porównaniu kubuś tam brzmi jakby zaraz miał mieć spodnie brązowe

zresztą po chuj robić takie porównania, weźcie sobie odpalcie half dead czy kawę i xanax, które też się przewijały, przecież goście są tam lepsi od gospodarza na każdej płaszczyźnie - tekstowej, wokalnej, delivery (przegrać z planembe na delivery na własnym numerze, co za upokorzenie kurwa)

jedyny numer queby do jakiego nie mam sumienia się przyczepić, to jest candy, nawet tę słabą linijkę z plakatem z blow mogę odpuścić
edenmar pisze: 30 cze 2025, 20:19 - Taco, którego mainstreamowa kariera wybuchła bardziej gwałtownie i niespodziewanie, i to on pociągnął za sobą dalej Que, który był już wtedy w peaku rozpoznawalności w rapowym światku, ale dla mainstreamu był ciałem obcym
może to źle zapamiętałem, ale wydaje mi się, że quebo miał wtedy większą rozpoznawalność niż taco
chyba że piszemy o tym, że znajomości warszawskiego inteligenta wżenionego w klan lisów/rusinów/kedajów dały mu wejście do towarzystwa wzajemnej adoracji warszawskiej bohemy artystyczno-mediowej, to się nawet zgodzę
btw w ogóle taco i mata jak bardzo to są podobne kariery pod tak wieloma względami
F88G pisze: 30 cze 2025, 21:46 Rozkminy na siedemnaście stron ale jeszcze ani razu nie przeczytałem, że on po prostu tak uniwersalnie przystojnym chłopaczynom
pomijając już, że tam powinno być ą, ty kurwo celowniku, to racja, mam zresztą nieodparte wrażenie, że to też jest jakaś część tajemnicy kariery arabskiego księcia z kairu

i tak, wiem, że odkopuję zamkniętą dyskusję, ale nadrabiam zaległości z ostatnich kilku miesięcy na forumku

Re: Quebonafide

: 14 sie 2025, 20:47
autor: 2do5
a nic dziwnego że osiągnął sukces skoro wszyscy niemalże od początku kariery robili mu lache, przypominam sobie że swego czasu quebonafide byl synonimem tego fajnego w domyśle bezpiecznego hehe newschoolu, truskule pogardliwie wypowiadali się o nowej szkole ALE que czy kuban to wiecie, co innego;] zakładam, że ulicznicy też tak mogli uważać, co prawda nie mam potwierdzenia na tę hipotezę ale chociażby numer z bonusem przychodzi do głowy, props dla piha że wyczuł pismo nosem w czasach, kiedy kg bardzo powoli stawał się symbolem dziś już powszechnego oraz ładnie opisanego fajnoraperstwa fajnopolactwa

także arabski ksiaze, co go doceniają przeceniają koledzy po fachu, regularnie nagrywa piosenki, których normiki nie muszą się wstydzić przy innych normikach, a z kontrowersji to nwm, podrzędny raper tymin oskarżył kubusia o pisane pancze na przypałowym wówczas, upadającym wbw. krótka droga od normalnego chłopaczyny do pretensjonalnego grajka <wszyscy bijom brawo>

quebonafide osiągnął coś, co kuban pewnie by mogl gdyby był troche bardziej que :v

Re: Quebonafide

: 14 sie 2025, 23:36
autor: chuj
ja będę podtrzymywał tezę, że jedyne co naprawdę dobrze wyszło quebie w trakcie tej jego kariery to robienie lamusiasto-depresyjnego pop-rapu jak na płytce romantic psycho. to było naprawdę jego. to naprawdę spełniało swoje założenie. 4/5 ta płytka.

Re: Quebonafide

: 14 sie 2025, 23:42
autor: 2do5
zapamiętałem dość ładny wers mój ojciec tylko ojca grał jak brando

Re: Quebonafide

: 14 sie 2025, 23:42
autor: oldschool
I chciał wyrzucać matkę przez balkon

Re: Quebonafide

: 14 sie 2025, 23:44
autor: Pomiot_Liryczny
chuj pisze: 14 sie 2025, 23:36 ja będę podtrzymywał tezę, że jedyne co naprawdę dobrze wyszło quebie w trakcie tej jego kariery to robienie lamusiasto-depresyjnego pop-rapu jak na płytce romantic psycho. to było naprawdę jego. to naprawdę spełniało swoje założenie. 4/5 ta płytka.
no na Taconafide też były podobne motywy z jego strony chociażby intro gdzie nawijał o tym że to dla fanów z pociętymi nadgarstkami
ale ja uważam że generalnie mu dobrze wychodziło po prostu robienie wokół siebie tak ciekawej dla słuchacza aury że ludzie z ciekawością paczyli na każdy jego ruch czując się częścią tego przedstawienia

Re: Quebonafide

: 15 sie 2025, 23:41
autor: xxxkawo
Ale trzeba przyznać, że Quebonafide za bardzo się nie napracował w tej swojej całej "karierze". Przez 12 lat raptem wydał ledwo 5 solowych płyt + Taconafide (reszty nie licze bo to były jakieś szybkie epki). Można powiedzieć, że poszedł po najmniejszej linii oporu, porównując do takiego produktywnego Białasa, który wydał chyba ponad 30 albumów, albo z tej nowej fali do Kukona, który wydał z 20 albumów. Oni są tytanami pracy, a Kubuś się tak trochę opierdalał.

Re: Quebonafide

: 16 sie 2025, 0:39
autor: oKulTywowany
To jest jakas wojna czy nie
Bo u Quebo na narodowym nie było Taco i Bediego a był Eripe,a wczoraj na koncercie u Bediego wbił Taco
Ciekawe

Re: Quebonafide

: 16 sie 2025, 0:47
autor: Malloy
Chuj wie, mówią, że Natalia Szreder czyli była Kuby się mocno bujała i Lisową od Taco więc jak się rozstali to trochę kwas mimo wszystko

Re: Quebonafide

: 16 sie 2025, 4:13
autor: chuj
Beefu queby z bedoesem to bym posłuchał

Re: Quebonafide

: 16 sie 2025, 13:21
autor: Jose
wojtas szczęsny wyjaśniał, że Taco miał taki deal z Bittersweet, że wystapi tylko u nich na festiwalu w 2025, nie łączyłbym kropek w ten sposób

Re: Quebonafide

: 16 sie 2025, 13:30
autor: Sivestro
Niee, Szczęsny to tak palnal i zasugerował mu to prowadzący wywiad to odetchnął z ulgą i Szczęsny potwierdził bo już kręcił nosem że to nie jego sprawa i się nie będzie wypowiadał.

Także wypowiedzi Szczęsnego nie brałbym w żaden sposób na poważnie w tej kwestii bo widać było że lawiruje. Lil Konon był na koncercie i ludzie z otoczenia obu raperów mówili mu że między Quebo a Taco jest "jako tako".

Dodajmy że Taco nie wrzucił nawet żadnego tribute'a na story ani nic.

Na pewno jest coś na rzeczy, za dużo głosów z kuluarów było na ten temat.