Strona 131 z 140
Re: Quebonafide
: 30 cze 2025, 23:19
autor: 99mayday
to zazdro ogólnie
abstrahując od całej dyskusji kto jest real GOAT - obejrzałem ppv i mi te kawałki zajebiście siedzą, podobają mi się te nagłe zmiany tempa i klimatu, wszystko bardzo mocno wpada w ucho i ciężko przestać śpiewać "NIE WISZĘ PIENIĘDZYY SENTINOOO" chodząc po domu
oglądając filmy z koncertu - żałuję, że nie mogłem być

wygląda jak najgrubszy event jaki widział PL hip hop od dawien dawna i pewnie jeszcze bardzo długo po
Re: Quebonafide
: 30 cze 2025, 23:38
autor: DjPendzel
Lepiej powiedzcie co się stało z tym kolegą quebo co z nim jeździł wszędzie krzy krzysztof
Re: Quebonafide
: 30 cze 2025, 23:48
autor: Cz4rny1337
no hypemanem na koncercie byl, a co
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 10:47
autor: Baggio
Cos wiadomo co z tą płytą? Nie ma w Polsce rapu do słuchania obecnie…
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 10:52
autor: SWN
Przełożona żeby nie przeszkadzać przy premierze nadchodzącego solo Palucha
viewtopic.php?t=12090
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 12:22
autor: rozklad_gaussa
nie ma, filip musial sie tesciem opiekowac na weekend i nie mogl przyjsc
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 12:23
autor: Luxair
Wlecę tylko napisać że fajnie że jeszcze jakieś rapery są w stanie wywołać żywą dyskusję na forumku

Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 12:32
autor: jajca
szkoda tylko, ze nie są w stanie tego zrobic rapem, a jedynie hustaniem sie na linie holowniczej
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 12:37
autor: Cz4rny1337
przypierdalanie sie na sile klasycznie na tym forum - koncert mial wszystko, do typowego show i bangerkow do poskakania po zadzwiajaco duza ilosc starych kawalkow czy obecnosc eripe, muflona czy solara
eleganckie zakonczenie
najciekawsze jest to, ze mimo 2,5h dalej w sumie niedosyt i mysle, ze z godzinke by jeszcze pierdolnal tego koncertu luzno
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 12:44
autor: Moltisanti
Karkovsky pisze: ↑30 cze 2025, 18:17
Po prostu, pomijając promocje tamtej płyty, on rzeczywiście mial okresy ze chciał kończyć karierę, bo miał okresy depresji, tyle. No ale większość ludzi po prostu uparcie woli twierdzić, że to przebiegły koleś, który całą karierę, łącznie z jej zakończeniem zaplanował skrupulatnie od początku do końca z kalkulatorem, bo takie wytłumaczenie jest prostsze.
Stary, on sam mówi że miał od dawna strategie na to, że traktuje to jako grę i czuje ze przeszedl grę i robi poboczne misje. Przeciez on tym zbudowaniem narracji o kończeniu kariery skasował paręnaście milionów luźno i nie musi do 50 rż jeździć po remizach. Jasne ze ma tego bordera (strzelam że nawet nie zdiagnozowanego bo o terapiach pierdolil w co drugim numerze a w wywiadzie powiedział że w sumie to był raz i nie podobało mu się więc rozmowy z Taco to jego terapia

)
Chlop lubił egzaltować swoje stany psychiczne ale to już ludzie zrobili z niego uciśnionego chorego człowieka, a on z tym nie walczył bo mu to pasowało do wizerunku. Jak ludzie nad nim płakali to on latał codziennie do innego kraju ew grał w piłkę w Polsce ruchał szlaufy i prowadził bogate życie towarzyskie - bo z tego co mowi to koleguje się z połowa polski i codziennie się z kimś widzi.
Depresja w chuj.
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 12:45
autor: SWN
Cz4rny1337 pisze: ↑01 lip 2025, 12:37
przypierdalanie sie na sile klasycznie na tym forum - koncert mial wszystko
Duża część przypierdalających/śmiejących się (w tym ja) z całego wydarzenia robi to mając na uwadze, że to już KOLEJNY koniec kariery tego ewidentnego atencjusza i widząc niezerowe szanse na to, że jego rozchwiane ego wymusi KOLEJNY powrót, jeśli już nie jako Quebonafide, to znowu zmieniony wizerunek jak z Kubą Grabowskim
To, czy koncert był na narodowym, śląskim, czy wjechał na scenę bmxem czy hulajnogą ma w tym dla mnie najmniejsze znaczenie, po prostu gość ma zerową wiarygodność żeby keszować jakieś "definitywne końce"
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 12:47
autor: moxxi
Taco nie było prędzej dlatego że skradłby cały szoł Quebonafajda
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 12:51
autor: Burak
Moltisanti pisze: ↑01 lip 2025, 12:44
strzelam że nawet nie zdiagnozowanego bo o terapiach pierdolil w co drugim numerze a w wywiadzie powiedział że w sumie to był raz i nie podobało mu się więc rozmowy z Taco to jego terapia
może terapia się nie spodobała bo psycholog mu powiedział że nie ma dwubiegunowości tylko jest atencjuszem?
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 12:59
autor: kebab
moxxi pisze: ↑01 lip 2025, 12:47
Taco nie było prędzej dlatego że skradłby cały szoł Quebonafajda
Szoł skradł jedyny raper jaki pojawił się na scenie - Eripe.
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 13:01
autor: jAg
jajca pisze: ↑01 lip 2025, 12:32
szkoda tylko, ze nie są w stanie tego zrobic rapem, a jedynie hustaniem sie na linie holowniczej
Quebo ma rent free w twojej głowie

Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 13:19
autor: Luxair
kebab pisze: ↑01 lip 2025, 12:59
Szoł skradł jedyny raper jaki pojawił się na scenie - Eripe.
Jaki kawałek wykonał bo nie chce mi się oglądać całości? Łysego z Brazzers, mam nadzieję?
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 13:27
autor: zemsta1camzata
Prowo
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 13:30
autor: vari
I Avengers
Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 14:57
autor: bronek
SWN pisze: ↑01 lip 2025, 12:45
Cz4rny1337 pisze: ↑01 lip 2025, 12:37
przypierdalanie sie na sile klasycznie na tym forum - koncert mial wszystko
Duża część przypierdalających/śmiejących się (w tym ja) z całego wydarzenia robi to mając na uwadze, że to już KOLEJNY koniec kariery tego ewidentnego atencjusza i widząc niezerowe szanse na to, że jego rozchwiane ego wymusi KOLEJNY powrót, jeśli już nie jako Quebonafide, to znowu zmieniony wizerunek jak z Kubą Grabowskim
To, czy koncert był na narodowym, śląskim, czy wjechał na scenę bmxem czy hulajnogą ma w tym dla mnie najmniejsze znaczenie, po prostu gość ma zerową wiarygodność żeby keszować jakieś "definitywne końce"
A jezeli faktycznie sie zlamie i nagra jakas tam bekowa zwrotke za 5 lat to czy swiat sie zawali? Chlop mowi ze nie ma zajawki i mu sie nie chce (bo ludzie sie go o to pytaja i dopytuja ciagle co dalej i to raczej nie on dzwoni) i tyle

wiec nwm czy jest sens miec to dalej z tylu glowy i zajmowac tam pokoj mieszkalny usadzajac tam quebo mowiacego ze juz nie nagra bo przeciez mozliwe ze nagra, mysle ze wygodniej zwolnic pokoj i miec wjbn w to czy faktycznie nagra czy nie, i cieszyc sie tym co nam dal lub olac to co nam dal jak sie nie podoba i tyle (ja bym tak zrobil np, ale ofc nie kazdy musi tylko moze ona mowi zdejmij noge)
Dodano po 1 minucie 2 sekundach:
No i czekam na plyte na spotku jakims, nie ogladalem tych koncertow bo w sumie nie przepadam za koncertami i mam wyjebane jak ktos sie wiesza na hakach na narodowym tbh

Re: Quebonafide
: 01 lip 2025, 15:18
autor: SWN
Podkreśliłem że chodzi mi o keszowanie końca, sygnowanie tym tras, albumów i merchu, żeby potem wyskakiwać z liści i mówić HUJ ALBO JEDNAK NIE, BO NUDY NA TEJ EMERYTURZE XD
Jak chce se dalej wypuszczać treningowe numery albo hot16czeleńdże to mi to wisi, po prostu jestem wyczulony na wagę słów jak "nigdy" "zawsze" "definitywnie" "ostatni", bo takie eventy wyprzedają się w dużej mierze dzięki temu (nie mówię że nie wyprzedałby narodowego "normalnym" koncertem, ale to ze ludzie reagują inaczej jest bezdyskusyjne)