Na stówę Tede, Pejson w tej dziedzinie kilka lat na bezrobociu raczej
Re: Tede czy Peja
: 16 lis 2024, 16:28
autor: frikz
Peja bezapelacyjnie, przecież Tede ma flakka
Re: Tede czy Peja
: 16 lis 2024, 17:58
autor: gods bidness
Tede ze znanych celebrytek ruchał Szejbal, Rosati i Setkę, a Peja z celebrytek tylko ją:
Re: Tede czy Peja
: 16 lis 2024, 18:18
autor: 2do5
Tede robił pierwszy nos w Polsce
Spoiler
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 14:46
autor: oooizneb
Wygrał hip-hop jak to mawiał Hieronim Wrona.
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 15:10
autor: Haczapurjan
Muzycznie zawsze Tede
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 15:50
autor: chuj
oczywista oczywistość. swoją drogą ciekawe jest te rozłożenie głosów w ankiecie, ale jednak pener to tylko góra 10 bangerów w karierze na krzyż, a reszta to e tam
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 16:57
autor: Oportunistycznyebaka
Pewne moze i 10, za to Jacek ile? Z 5 by się znalazło.
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 17:01
autor: Jasek
Góra dziesięć, ale z tego 8 to dissy, Pejson go rozjebał muzycznie i wszystkim poza
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 17:04
autor: Haczapurjan
Hot take: Sama Vanillahajs ma więcej bengerów niż kiedykolwiek nagrał Rysiu. Przynajmniej w społecznym postrzeganiu.
"Drin za drinem" wciąga dupą "Głuchą noc", a "Nie Banglasz" było remixowane nawet przez czołówkę raperską. Nie ma o czym gadać.
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 17:15
autor: JESTEM_HIPHOPEM
WIADOMO, ŻE JA A NIE TEN RAPOWY ŁAK, KTÓRY MA SKILLA TYLKO W STEROWANIU LUDZKIMI EMOCJAMI
nie no z ręką na sercu jak często wracacie do płyt rysia a jak często do płyt tdfa? no własnie
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 17:35
autor: Oportunistycznyebaka
Do Rysia regularnie co jakiś czas ale tylko wybrane albumy, co do Tedego, przesłuchałem w całości dwa cd, do żadnego nie wracam.
Nie wiem jakie niby ta Vanilia ma bengery, to już Rolson lepszy.
W społecznym postrzeganiu to większość zanuci Ci „wiesz co się liczy, szacunek ludzi ulicy” niż „forever jajajajaja”
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 17:42
autor: Haczapurjan
Oportunistycznyebaka pisze: ↑25 wrz 2025, 17:35
Nie wiem jakie niby ta Vanilia ma bengery
Kurwa mać, "Ostatnią Noc" to nawet na urodzinach u Lewego wszyscy piłkarze śpiewali. "Wyje Wyje Wyjebane" podobny ciężar gatunkowy.
A do "Drina" to już żadna "Głucha noc" czy "Szacunek ludzi piwnicy" nie ma w ogóle podjazdu
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 17:50
autor: chuj
problem jest tylko taki, że drin to taka sama wiocha jak ta impra z rysiem. ja bym bardziej powiedział w kontekście klasyków o takich eleganckich stricte hiphopowych numerach w stylu zeszyt rymów albo domysły i spekulacje, których na próżno szukać u rysia.
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 17:54
autor: Haczapurjan
chuj pisze: ↑25 wrz 2025, 17:50
problem jest tylko taki, że drin to taka sama wiocha jak ta impra z rysiem
Wiocha nie wiocha - status kultowy. No i image Tedego melanżowicza był od zawsze, a Rysio to był raczej pospinany Pener co pił do lustra i łapał napady furii.
chuj pisze: ↑25 wrz 2025, 17:50
ja bym bardziej powiedział w kontekście klasyków o takich eleganckich stricte hiphopowych numerach w stylu zeszyt rymów albo domysły i spekulacje, których na próżno szukać u rysia.
Re: Tede czy Peja
: 25 wrz 2025, 18:01
autor: mario995
Oportunistycznyebaka pisze: ↑25 wrz 2025, 17:35
W społecznym postrzeganiu to większość zanuci Ci „wiesz co się liczy, szacunek ludzi ulicy” niż „forever jajajajaja”
Proste fakty
Nie no serio, te płyty Tedego w większości kojarzą mi się z ciężkim flow, takim ociężałym i mało do czego da się tam wracać. Notes kiedyś losowo odpaliłem to mi się podobał, ale te inne to no nie wiem. U Tedzika mam takie wrażenie dużo braggi a mało treści. Rychu pod tym kątem lepszy