PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
i się kurwa nakurwiamy kurwa, a tak centralnie chłopie kurwa butelka leci w łeb kurwa
cztery żubry i dwie kurwy
- Bryx Fenrir
- Posty: 3912
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:22
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
Tak sobie myślę, nawet diss Palucha był nazwany follow upem do dissu NAS i Rycha, w ogóle to o ile mnie pamięc nie myli, to o Paluchu głośniej zrobiło się na albumie Pewniak, gdzie to Rychu ostro promował ten album, i na początku kariery Palucha to Peja w Poznaniu prowadził go właściwie za rękę, jestem ciekawy co tam się podziało między nimi, ale czekam mocno na już konkretne rzeczy, pewnie zacznie się od albumu Rycha, bo co innego
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
No i merytorycznie, props
- scam_sakawa
- Posty: 9508
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
Fazi ostatni bastion rozsądku na scenie
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
Fazi na głodzie chyba albo jak zawsze zresztą był jakiś wywiad z nim jakiś czas temu, to wkurwiony, bo przez cała karierę przetańczył nic nie zostawił ani żadnego biznesu
Tera myśli ze coś może ugra.
If the streets were a coin won't be head or tails
Would be death or jail, two fails, I got the better L.
Would be death or jail, two fails, I got the better L.
- gonny_trebor
- Moderator
- Posty: 5290
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 10:13
- Lokalizacja: 9 wzgórzy
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
nie no Signore Vagabondo to chyba ostatnia osoba z tego środowiska po której spodziewałbym się jakielkolwiek kalkulacji
ŚLIZGAWKA BEAT BATTLE #108 - Sampel
Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem
>>> KINO ŚLIZGAWKOWE <<<
Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem
>>> KINO ŚLIZGAWKOWE <<<
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
Dobrze że tego menela każdy ma w chuju od dłuższego czasu
- Bunnymen77
- Posty: 2444
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
się kurwa nakurwiamy kurwa
-
grubygrubszy91
- Posty: 31
- Rejestracja: 28 lip 2019, 16:51
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
Z tego co ja pamietam to Gural promowal Palucha na poczatku kariery. To on go bral ze soba po wywiadach, udzielil sie w singlu Klatki bloki szczurki i w sumie to zawsze DGE uwazalem za ojca sukcesu Palucha. A, ze Gural z Peja przez czesc kariery mial nie po drodze, stad uwazam, ze Paluch zostaje ukasliwy w kierunku Penera.
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
Pierwszy kawałek Palucha usłyszałem własnie przez DGE. To były czasy albumu El Polako i wtedy Gural chyba robił większe zainteresowanie swoją muzyką niż Rysiu
MalinowyJogurt 2
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
ale w sensie, że to Paluch atakuje Peję? Wydawało mi się, że jest odwrotnie i to Peja od lat zaczepia Palucha, a Paluch co jakiś czas nieśmiało się odgryza.grubygrubszy91 pisze: ↑29 cze 2023, 12:24 Z tego co ja pamietam to Gural promowal Palucha na poczatku kariery. To on go bral ze soba po wywiadach, udzielil sie w singlu Klatki bloki szczurki i w sumie to zawsze DGE uwazalem za ojca sukcesu Palucha. A, ze Gural z Peja przez czesc kariery mial nie po drodze, stad uwazam, ze Paluch zostaje ukasliwy w kierunku Penera.
myślę, że najbardziej prawdopodobnym powodem jest ból peji, że paluch ma dziś szansę uczciwie zarobić, peja swoje zarobił, no ale znacznie mniej niż paluch. pierwsza sprawa, to paluch ma na koncie dwie diamentowe płyty, multi-platyny, a rychu jedynie złote i platynowe płyty, paluch wszystkie swoje dobrze sprzedane płyty wydawał własnym sumptem, więc minimalizował liczbę pośredników, a tym samym maksymalizował swój zysk, z kolei peja swoje najlepiej sprzedane płyty wydawał w fonografikach i innych zewnętrznych wydawnictwach, więc spory procent zysków tracił na rzecz wydawców, jakiś czas temu mówił, że odkupił prawa do wszytskich albo większości swoich płyt, więc to kolejny koszt (pewnie rząd wartości co najmniej mieszkania czy działki budowlanej w dobrej lokalizacji) jaki poniósł z uwagi na późną decyzję o self publishingu (pamiętam, że jak zakładał w okolicach 2010 tę swoją wytwórnię RPS entertejment, to mówił, że nie będzie sam się wydawał, bo to nie ma być wytwórnią jednego rapera jak np. Wielkie Joł, teraz z perspektywy czasu pewnie żałuje tego myślenia, bo kosztowała go ta decyzja pewnie lekko gdzieś 0,5-1mln zł). rps jako wydawnictwo zarabiające na płytach innych wykonawców niż peja to raczej niewypał, bor patrząc z boku też jako generator raperów jakoś super się nie wygląda, ale jednak wydał 4x-platynę szpaka, więc zarobili raczej sporo ponad 2,5 mln zł tylko na tej jednej płycie z budżetem kilka czy kilkanaście koła, takich pieniędzy raczej nie zarobiło całe rps sumując od początku istnienia, nawet uwzględniając te kilka płyt peji, które w ostatnich latach wydał u siebie. a podejrzewam, że te wszystkie kobiki, jody też uszczknęli troche grosza i upchnęli kilka tysięcy płyt wiernemu fanbase'owi palucha, skoro ubzdurało się tym debilom, że coś znaczą i próbowali nawet zakładać swoje labele, ostatecznie się dziwiąc, że sami (bez paluchowej trampoliny) są w stanie sprzedać max kilkaset płyt, więc nawet płyty takich randomów mogły być rentowne dla palucha. do tego paluchowi udało się zorganizować wokół tego wszytskiego dość spory biznes odzieżowy (na ulicach widziałem dziesiątki osób w tych jego ubraniach, powiedziałbym nawet, że jest najczęściej widywana przeze mnie marka odzieżowa około-hip-hopowa, więc tu obroty mogły być po kilkanaście milionów rocznie), gdzie te ciuchy z inicjatywy peji typu terrorym, to pewnie się w sumie, przez cały okres istnienia nie sprzedały w takich ilościach, jakie to bor może sprzedawać w trochę gorszy rok czy nawet kwartał. w każdym razie paluch praktycznie bezbłędnie zmonetyzował swoją popularność, podczas gdy peja się ogarnął biznesowo troszkę za późno i teraz ma z tym związane kompleksy i powody do frustracji
no więc te wszystkie porszawki, mercedesy, domki, biznesy, sukcesy sprzedażowe kolegi z lepszą smykałką do biznesu w oczy kolą peję, jeszcze nie tak dawno ten kolega mógł co najwyżej sushi na kaca przygotować penerowi czy mu na uszko miłe słówka mówić, być coś ugrać, a teraz są do siebie nagminnie porównywani, pod względem liczb peja daleko w tyle, to gdzieś szuka pola, na którym mógłby zaznaczyć swoją wyższość. dodatkowo peja popełnił błąd budując się/kupując dom w jakiejś wiosce oddalonej kilka kilometrów od granic poznania, gdy on nie ma nawet prawa jazdy (mieszkanie na dalekich przedmieściach bez samochodu to koszmar), na ig wstawia zdjęcia ze swoich wielogodzinnych nudnych, spacerów wzdłuż drogi, widać, że nie ma co robić, jakby nie przyoszczędził na działce i się wybudował w granicy miasta, to przynajmniej miałby bogatszą ofertę tras spacerowych i może bardziej by żył własnym życiem
- piernikowyskoczek
- Posty: 9151
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:06
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
nk czy warto
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20 Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
potwierdzam, warto
-
rubinstein
- Posty: 1097
- Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21
- Bryx Fenrir
- Posty: 3912
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:22
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
Peja wrócił do tematu w wywiadzie dla Newonce
– Dla dobra hip-hopu, bez kalkulacji – możemy to załatwić w taki sposób, że podajemy sobie rękę i odcinamy wszystko grubą kreską. Przyjaciółmi pewnie nie będziemy i każdy idzie w swoją stronę – tłumaczy.
– Albo możemy się nadal wykrwawiać czy wbijać szpilki do nieskończoności. Ani mnie to ziębi, ani grzeje. Jak trzeba będzie ruszyć, to wiadomo, że ruszę. Scena generalnie zawsze czeka na igrzyska. A to się odbywa zarówno jego, jak i moim kosztem. Nikt nie będzie patrzył, co się dzieje u nas na bieżąco w naszych życiach, w naszych domach – dodaje.
– Dla dobra hip-hopu, bez kalkulacji – możemy to załatwić w taki sposób, że podajemy sobie rękę i odcinamy wszystko grubą kreską. Przyjaciółmi pewnie nie będziemy i każdy idzie w swoją stronę – tłumaczy.
– Albo możemy się nadal wykrwawiać czy wbijać szpilki do nieskończoności. Ani mnie to ziębi, ani grzeje. Jak trzeba będzie ruszyć, to wiadomo, że ruszę. Scena generalnie zawsze czeka na igrzyska. A to się odbywa zarówno jego, jak i moim kosztem. Nikt nie będzie patrzył, co się dzieje u nas na bieżąco w naszych życiach, w naszych domach – dodaje.
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
Ale się kurwa _wykrwawiają_ 
Izrael wciąż okupuje Palestynę
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Re: PEJA vs PALUCH: POZNAŃSKA WOJNA DOMOWA
Peja chciałby zagadać, ale się wstydzi










