No ja się mega zajarałem. Jakieś 15 lat temu katowałem wszystko co wypuszczał. Jak obejrzałem dokument to już wiem dlaczego tak było. A i zajawka chyba wróciła na nowo.
Trochę za słodki ten dokument czasami, No i zdecydowanie szkoda, że nie ma nic z czasów MBDTF, no ale Coodie nie mógł mieć materiałów z tego czasu. No i smutno się ogląda to, jak mocno pogubiony jest czasem Kanye
Ja zacząłem dopiero 3 odcinek, przykro mi się patrzyło na tę scenę po rozdaniu grammy jak Kanye pomylił imię Coodiego, za to pokazanie relacji z mamą chyba najfajniejszy element tego dokumentu.
A tak swoją drogą ten dokument wyszedł we współpracy z Kanye czy z inicjatywy samego Coodiego?
Choć ta pierwsza opcja chyba nie możliwa przez jakieś prawa autorskie?
koniec pisze: ↑03 mar 2022, 12:04
strasznie smutna była ta scena jak siedział z jakimiś białasami od nieruchomiści na dominicanie i te ich fałszywe uśmiechy a on odlatywał mocno
I to ich gadanie „Tam powinnismy zbudować kościół”. Widać, że matka prowadziła go przez życie. Muzycznie ewoluował, życiowo się pogubił
Świetny dokument, ale 3 część smutna . Nie jest Ye zdrowy na umyśle, szkoda go, ale to chyba też jest częścią tego jego geniuszu muzycznego od zawsze. W końcu Jacko tez nie był normalny
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
bdb dokument, trzeci odcinek najlepszy i niestety najsmutniejszy - obraz chorego człowieka, którego epizody przeżywa i komentuje cały świat. jego dziedzictwo, talent i status sprawiają, że nikt nawet nie próbuje mocniej zainterweniować, bo ku uciesze gawiedzi - show musi trwać
musicie wrzucać screeny jak juz, bo w przypadku kanye raczej więcej niż pewne, ze treść bardzo szybko zniknie z ig i zostanie tylko odnośnik do nieistniejącego posta