ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Z tym bym nie przesadzał, nawet sam gdzieś rapował, ze nie musiał byc na ulicy. Plus gdzies w wywiadzie było ze jego ojciec tez był / jest malarzem.
Zyto jest typowym przedstawicielem polskiej sceny rapowej, zwłaszcza tej Warszawskiej. Dobry dom (albo sianko albo duzy kapitał kulturowy) a potem wożonko na ulicznika, z wentylem bezpieczenstwa ze jak cos, to mama da na papugę.
Zyto jest typowym przedstawicielem polskiej sceny rapowej, zwłaszcza tej Warszawskiej. Dobry dom (albo sianko albo duzy kapitał kulturowy) a potem wożonko na ulicznika, z wentylem bezpieczenstwa ze jak cos, to mama da na papugę.
- Karko_Nape
- Posty: 663
- Rejestracja: 26 maja 2023, 11:13
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
No faktycznie nawijał o tym, bodajze na kawałku z Hałastrą ale nie pamietam dokladnie. No przewijał ojciec malarz, matka psycholog/psychiatra ale chyba bez jakiś fajerwerków w domu u niego było. W końcu siedział w Anglii i sam na siebie zarabiał a nie ciągnął od starych.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
no i tego ojca jednoczesnie nie znal praktycznie, więc nie za dużo zmienia ten fakt w jego życiorysie
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
dobra rozkminka z tym pomysłem na siebie i obrazy Żyta, kojarzy mi się odcinek Świata Wg Kiepskich "Wal Magistra", w którym Ferdek wpada na pomysł, żeby założyć firmę, która obraża i upadla ludzi z wyższych sfer, którzy mają potrzebe duchowo-artystyczna doświadczyć prostaków xD. No i kasuje 20 złotych za rozbicie magisterkowi pinglów na łbie, tak jak Żyto ścina 500zł za reprint scenki walenia mefedronu z częstochowskiej bramy
a warszawka zachwycona doświadczeniem brutalistycznej sztuki wyższej
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2024, 17:11 przez eddy_wata, łącznie zmieniany 1 raz.
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Przedstawicielem sceny warszawskiej, raper z Częstochowy xdipk pisze: ↑08 wrz 2024, 12:54 Z tym bym nie przesadzał, nawet sam gdzieś rapował, ze nie musiał byc na ulicy. Plus gdzies w wywiadzie było ze jego ojciec tez był / jest malarzem.
Zyto jest typowym przedstawicielem polskiej sceny rapowej, zwłaszcza tej Warszawskiej. Dobry dom (albo sianko albo duzy kapitał kulturowy) a potem wożonko na ulicznika, z wentylem bezpieczenstwa ze jak cos, to mama da na papugę.
CAŁE ŻYCIE MAM
SKANDAL PIJĄC HENNESSY PARADIS
Lepiej za miedzą niż pleksą ~Olgierdos
SKANDAL PIJĄC HENNESSY PARADIS
Lepiej za miedzą niż pleksą ~Olgierdos
- gods bidness
- Posty: 4731
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Nic specjalnego ta płyta, ale słucha się ją jakoś tak bez żenady typowej dla słuchania 95% polskiego hip hopu, jak się ma powyżej 30 lat. Rzekłbym zatem, że to płyta z targetem u dorosłych (najlepiej takich po 30stce).
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Morza południowe postawiły poprzeczkę tak wysoko, że zdziwiłbym się gdyby dowieźli album na podobnym poziomie. Tak jak wyżej, album można puścić bez ciar frajerstwa co już samo mozna nazwać osiągnięciem. Są bardzo dobre momenty ale nie jest tak równy jak morza. Imo to wciąż jest poziom taki, że najprawdopodobniej w tym roku i kolejnym mało co będzie miało podjazd. Obecnie poza belondziakiem (zle podwozie i złe szyny u tytusa) i Olgierdem (zadnych krążków w dyskografii) czy rogalem (tutaj ewnie saga zamknięta), nie ma nic rapowo co bym postawił wyżej niż duet zyto/noon.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Na pradze glitchy młody chuj się ćwiczy. Sprawdziłem z sentymentu do starych produkcji Noona. Po 30 sekundach już miałem ochotę wyłączyć. Teksty i rap guwno opsrane. Kilka beatów spoko, kilka przeciętnych, kilka pokracznych. Ale w sumie to #wyjebane na tego "nowoczesnego" Noona, więc niech mu sobie kaleczy beaty ten dukacz.
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
No tak, noon powinien się do vnma dograć albo OSTR żeby były potrójne to wtedy nie byłoby kaleczone. Ładnie się wyświetlił zakuty łeb truskulowy. Rogala "Anty" pewnie też nie byłeś w stanie zdzierżyć i pisałeś w komentarzach żeby mrugal jak go ktoś przetrzymuje i piwnicy?
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Powinien się dograć do rap goda Eminema, inaczej pozostaje już tylko wydawanie płyt instrumentalnych. A rogala to sobie zaraz chyba kupię, bo jadę do sklepu. jakie polecasz?
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
To posłuchaj nowego Włodka z SOULPETEMBlendzior pisze: ↑09 wrz 2024, 20:44 Morza południowe postawiły poprzeczkę tak wysoko, że zdziwiłbym się gdyby dowieźli album na podobnym poziomie. Tak jak wyżej, album można puścić bez ciar frajerstwa co już samo mozna nazwać osiągnięciem. Są bardzo dobre momenty ale nie jest tak równy jak morza. Imo to wciąż jest poziom taki, że najprawdopodobniej w tym roku i kolejnym mało co będzie miało podjazd. Obecnie poza belondziakiem (zle podwozie i złe szyny u tytusa) i Olgierdem (zadnych krążków w dyskografii) czy rogalem (tutaj ewnie saga zamknięta), nie ma nic rapowo co bym postawił wyżej niż duet zyto/noon.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
@AseOne Włodi mimo bycia porzadnym raperem zatrzymal się w 98 i jak na skandalu jedyne o czym nawijal to palenie to caly czas jego nawijka jest wybitnie przewidywalna i monotematyczna. Każdy ma ziomka marihuaniste i wie jak ciężko poprowadzić z nim dysksuje na inny temat. On dziewczynie w żabce podczas zakupu hot doga będzie musiał przekazać, że blanty kręci po to ma ręce.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
@Blendzior kolega wyżej napisał, żebyś posłuchał nowego Włodiego a Ty mu odpisałeś tak, że od razu można skumać, że nie słuchałeś
Wczoraj jeszcze raz przesłuchałem "Glitchy Praga". Klimat jest, nie powiem, ale ten łopatologiczny styl naprawdę ciężko mi wchodzi. Oczywiście nie zaprzeczam, że może się podobać (raperzy i tak kłamią więc chuj w to co mówią, a muzyczka ma bujać. c'nie?).
Wczoraj jeszcze raz przesłuchałem "Glitchy Praga". Klimat jest, nie powiem, ale ten łopatologiczny styl naprawdę ciężko mi wchodzi. Oczywiście nie zaprzeczam, że może się podobać (raperzy i tak kłamią więc chuj w to co mówią, a muzyczka ma bujać. c'nie?).
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
@many-s Sprawdze, album z 1988 znam i nawet sobie czasem odpale choć z powodu bitów a nie nawijki włodiego (która sobie leci i nie przeszkadza ale lepiej sie w tekst nie wsluchiwać). Poprostu zdziwilbym się gdyby po latach cięzkiego upalenia nagle coś sie zmieniło w kwestii jego ograniczonych horyzontów. Na plus na pewno ucho do bitów bo od kilku albumów nie ma albumu, o którym powiedziałbym, że jest produkcyjnie slaby i tego mu nie można odmówić.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
@Blendzior trawę oczywiście wspomina, promocja marihuany i dążenie do legalizacji jest celem jego życia, nie mi to oceniać. Ale jako całość to w tych kawałkach bardzo przystępnie opowiada o swoim życiu.
Skala porównawcza, że rap Żyta jest proporcjonalny w odniesieniu do komizmu Ferdka Kiepskiego, całkiem prawdziwa.eddy_wata pisze: ↑09 wrz 2024, 17:09 dobra rozkminka z tym pomysłem na siebie i obrazy Żyta, kojarzy mi się odcinek Świata Wg Kiepskich "Wal Magistra", w którym Ferdek wpada na pomysł, żeby założyć firmę, która obraża i upadla ludzi z wyższych sfer, którzy mają potrzebe duchowo-artystyczna doświadczyć prostaków xD. No i kasuje 20 złotych za rozbicie magisterkowi pinglów na łbie, tak jak Żyto ścina 500zł za reprint scenki walenia mefedronu z częstochowskiej bramya warszawka zachwycona doświadczeniem brutalistycznej sztuki wyższej
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
@many-s Dla mnie Włodi jest antyreklamą używek jako takich i mówie to jako były ćpun, który ten etap ma już dawno za sobą. Nie będę jednak polemizował bo jak chce to potrafi bo taki "przystanek" to bardzo dobry utwór i imo jeden z najlepszych singli tamtego roku.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Nie bardzo rozumiem co chcesz powiedziec, ale jesli to krytyka komizmu swiata wg kiepskich, to juz wiem, ze tej samej grupie, ktorej ciezko pojac dlaczego zyto jest tak dobry (mimo ze tak duka), ciezko bylo tez zrozumiec zajebistosc serialu. Obie rzeczy maja pierwiastek geniuszu i wielka blyskotliwosc ale to trzeba wyjsc poza ramy tryhardu
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
@eddy_wata na pewno w prawie 600 odcinkach znajdzie się pierwiastek geniuszu i wielka błyskotliwość. Pytanie tylko czy warto poświęcać tyle czasu aby to odkryć jednocześnie wyłączając myślenie i podejść bez wczuty.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Czy ktoś z Was odebrał już preorder? Chętnie porównałbym wersje płyty, zanim zacznę się awanturować na mailach z obsługą sklepu Nowych Nagrań (czyli zapewne samym Panem Bugajakiem).
Otóż: w marcu zamówiłem se płytę w wersji limited, w ichniejszym sklepie wyglądała tak:
Dzisiaj odebrałem to. Front:
Tył:
OK, opis sugerował: Album CD limitowany w kolorze szarym, bonus track, książeczka ze zdjęciami.
Niemniej... No lekka niezgodność rzeczywistego towaru z tym, co zdjęcie przedstawiało
Choć fakt, na brzegach jest info "LIMITED EDITION" oraz "FIRST PRESS".
Więc... Czy to tak miało być?
Otóż: w marcu zamówiłem se płytę w wersji limited, w ichniejszym sklepie wyglądała tak:
Spoiler

Spoiler

Spoiler

Niemniej... No lekka niezgodność rzeczywistego towaru z tym, co zdjęcie przedstawiało
Więc... Czy to tak miało być?
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
wydanie adekwatne do zawartosci







