Strona 14 z 54

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 15:32
autor: oldschool
No ale to nie ma moim zdaniem dużego znaczenia. Peja mu rozjebał karierę na kilka lat, a przynajmniej Tede go za to Wini.

Te kilka lat to wystarczający czas, aby Peje uznać za zwycięzcę.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 15:33
autor: eddy_wata
no a moze wlasnie ma, bo ten czarny wrzesien tak richarda wymeczyl ze artystycznie i sprzedazowo i w ogole wizualnie xD od tamtego czasu to jest naprawde bardzo przecietnie eufemistycznie mowiac to jest muzyka na poziomie 3 ligii, mimo, ze niby tede to tak przezywa do dzis to jakos nie ograniczylo to jego rozwoju a peja no badzmy szczerzy sie skonczył i to bez gracji ostatniego tanga i ostro pracuje zeby stracic legenedarny status coraz bardziej bo napierdolic 10 plyt z ktorych ludzie interesujacy sie rapem nie kojarzy ZADNEGO kawalka to :lol:

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 15:39
autor: Karkovsky
I uważasz ze to przez ten beef, a nie przez to, ze zmienił życie, odstawił uzywki i założył rodzinę? :damn:

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 15:41
autor: eddy_wata
acha czyli jak tede ma rodzine jakas tam z administracji panstwowej to huj w dupe bananowi ale jak peja wydaje gowno od dekady i artystycznie jest fatalny i nawet komercyjnie nie idzie to zycie rodzinne i zostawcie w spokoju, rozmawiamy o rapie a nie o telenoweli zyciowej

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 15:42
autor: jotwupe
Eddy wata kot

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 15:42
autor: oldschool
Ja to rozumiem tak.

Mamy starcie Peja vs Tede. Po zakończeniu nagrywania na siebie kawałków:
- Tede przeżywa infamię, jest z niego beka, że Rychu mu koncerty odwołuje, płyty do czasu Eliminati chujowo się przyjmują
- Peja sobie zajebiście radzi, Reedukacja wydana w 2011 "Według informacji opublikowanych na oficjalnej stronie internetowej Slums Attack album uzyskał status platynowej płyty w pięć dni od jej premiery sprzedając się w nakładzie 30 000 egzemplarzy"

Sytuacja się zmienia w 2013, czyli dopiero 3 lata po beefie.

Wygranym beefu jest Peja.

A oddzielną sprawą jest to, kto ogólem więcej na tym beefie zyskał. Możemy się spierać czy gdyby Tede jak Tede nie upadł nisko, to czy by mu teraz tak dobrze szło, czy też jednak jakieś wrażenie na ludziach robi to "odbudowanie kariery"

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 15:45
autor: KubbasOG
gods bidness pisze: 23 sie 2025, 7:34 Z samego rana człowiek się dowiedział, że treściowo Peja to taki Ice Cube, tylko flow i delivery bardziej jak Twista i Tech N9ine. :bowdown: :bowdown: :bowdown:
Nie zmieniajcie się.
to w jakims innym poscie moze tak sie dowiedziales, nie w moim, raczej masz klopoty z czytaniem ze zrozumieniem

bo porownalem tylko przypierdolke o czym nawija jeden i drugi

tak samo z flow i delivery sobie dopisales ;)

Dodano po 2 minutach 19 sekundach:
Haczapurjan pisze: 23 sie 2025, 10:59 I jego „background” uliczny nie ma tu nic do rzeczy, a to że miał/ma taki fanbase jaki miał, no to co ja poradzę? Według Ciebie Pih też wygrał beef z Duże Pe, bo ten pierwszy trzaskał swego czasu platyny i złota za swoje płyty, a ten drugi był znany głównie w świadomości siedzących mocno w rapie, ewentualnie fanów WBW?
nah, nigdzie nie napisalem ze Peja wygral przez swoje osiagniecia

Peja wygral bo go rozpierdolil w tym beefie
Ale to znaczy tylko tyle, że Rysiek po prostu miał większy fanbase i w dodatku fanbase, który był gotowy dać w mordę za koszulkę PLNY. To nie oznacza, że na niwie muzycznej wygrał beef. Tyle.
Muzycznie wygral Peja, a dodatki z odwolywaniem koncertow to dodatki.

Dodano po 2 minutach 28 sekundach:
Haczapurjan pisze: 23 sie 2025, 12:22 Wy tu naprawdę macie chuja w uszach. Może jeszcze VNM z Jimsonem wygrał? Kurwa, z kim ja siedzę, najpierw peany na cześć kwadratowego Rycha z maszynowym stylem z pizdy i pancze typu „pojechałem Ciebie równo, więc umyj dupę kurwo” i teraz to xD. Odmeldowuję się
masz racje, lepiej sie zawijaj, bo posty w tym stylu bez argumentow nic nie wnosza do tej dyskusji

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 15:55
autor: Haczapurjan
@KubbasOG starałem się dyskutować merytorycznie na poprzednich stronach, ale jak czytam, że: „pojechałem Ciebie równo, więc umyj dupę kurwo” to pancz beefu, to nie wiem czy żyję w jakiejś symulacji albo zorganizowanym prowo, gdzie chłopaki z dawnych loośnych się skrzyknęli.

Jeszcze raz przywołam słowa Winiego, którego opinie o hip-hopie cenię wyżej niż internetowych avatarów


Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 15:59
autor: oKulTywowany
Peja flow jak twista :rotfl:

W okresie trwania dissów to wygrał Rychu
Ale czas zweryfikował że pener w środku zawsze będzie miał kompleks Tedego i argumenty np z komercją i TVN bardzo źle się zestarzały

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 16:14
autor: przedszkolanek
KubbasOG pisze: 23 sie 2025, 4:28 jak ci Twista przypierdoli czy TechN9ne to juz nie bujasz glowa
litości
jeszcze o mc silku zapomniałeś wspomnieć
chuj pisze: 23 sie 2025, 11:52 ci ludzie gotowi skoczyć za rychem w ogień to właśnie nieśmiertelne świadectwo tego, jak bardzo rap pei oddziaływał na młode psychiki. peja nie wyrobił sobie ttych ludzi nwm budowaniem biduli i stawianiem boisk jak jakiś master p, czy świeceniem mordą w telewizji (w przeciwieństwie do tdfa wówczas) - miał do zaoferowania tylko swój rap. i tylko na podstawie tego rapu zbudował tak ogromny fanbase. nie da się tego oddzielić od poczynań stricte rapowych, bo ten fanbase nie zleciał na niego z nieba. był konsekwencją rapu ryszarda.
a tu się częściowo nie zgodzę, ten fanbase to konsekwencja tego, jak wyglądała wówczas polska rzeczywistość, ryszard musiał tylko konsekwentnie klepać swoje

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 16:42
autor: KubbasOG
szkoda tez ze Tede sie x lat pozniej dopiero odpalil ze swoimi lepszymi punchami
A teraz przejdźmy do rzeczy mordy czas na przejście do sedna
Jest chyba rok dwa tysiące dziesiąty wracamy na chwile do Mielna
Beef ma swe apogeum ulica ciśnie z lamusem
Rysiek czeka na moje wyjście ja nie chce wyjść ale muszę
I kurwa wychodzę sam do nich są wszyscy przed knajpą vis-à-vis
Tamte twarze ulicy tak bardzo nabuzowani
Dziś nie pamiętam który to krzyczał "kurwo gdzie twoja ekipa?"
Pamiętam tylko te głupie spojrzenia jak mówię że idę do Rycha
Nie wiem który nagrywał za szyba stał jeden z kamerą
W sumie to nie ma w tym nic dziwnego że nie wypłynęło video
Bo kurwa co na nim by było? Że knur sam gada z kurduplem?
Że po jakimś czasie podbił Kiełbasa a tam byli wszyscy ci kumple?
I kurwa nic się nie stało i wybacz pominę detale
Mieliśmy rozkminię i mogę iść dalej kolejny etap Mam Talent
A nie sorry to Agent też TVN więc chuj w to
Tak dobrze wtedy pamiętałem czego uczyło podwórko
Pamiętam wtedy był tam Bosski Romek to ten co pływał z kaczuszką
Ej moment Romuś to dzisiaj Piorun jest dużo bardziej sztywniutko
I zrozumiałem te wszystkie zasady to miały żadne znaczenie
Piłem szampana jak ciebie po latach widziałem w TVN'ie
Ale jeszcze lepszy Richelieu no nie zapomnę tej szelmie
Te dzieci tak kurwa wpatrzone w niego a on je ściemnia bezczelnie
Naiwni wierzą w legendę a Rysio jest tylko mitem
Który pokruszył się jak pumpernikiel jak bylem pod Atlanticiem
Trzynastu kurwa na solo, a ja sam i jeden kolega
Mówię chodź ze mną to mnie pozbierasz jak dostanę w ryj od Penera
I kurwa szedłem z tą myślą, a kurwa wyszło jak wyszło
I wtedy właśnie dokładnie skumałem, że to farmazon to wszystko
I nie mam pretensji do tamtych w sumie pener ich musiał omamić
Tylko kurwa nie kumam jednego że wciąż jesteście kumplami?
W sumie to nie moja sprawa to wy macie wspólne focie
Chociaż ogólnie nie tylko Warszawa wiedziała o tym potem
Ale wiesz co? W sumie to nieźle dziś nie był byś tym kim jesteś
W sumie to kurwa wypada cię lubić za te usługi menadżerskie
Jesteś jak piąta kolumna kurna Rikardo słucha twych porad
W sumie nie muszę nic robić za bardzo, bo gościu sam się zaora
Miało nic nie być o Rikim, od kiedy ma nie być o Rikim
Nie wiem jak ci dziękować Kobra, przecież dzisiaj Riki jest nikim
Dzisiaj słuchałem tej płyty orrrajt, na grubo zalało mnie łajnem
Dekadę czekałem na taki upadek duo Kobra i Tiger
oKulTywowany pisze: 23 sie 2025, 15:59 Peja flow jak twista :rotfl:
nigdzie tak nie pisalem

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 16:47
autor: Karkovsky
eddy_wata pisze: 23 sie 2025, 15:41 acha czyli jak tede ma rodzine jakas tam z administracji panstwowej to huj w dupe bananowi ale jak peja wydaje gowno od dekady i artystycznie jest fatalny i nawet komercyjnie nie idzie to zycie rodzinne i zostawcie w spokoju, rozmawiamy o rapie a nie o telenoweli zyciowej
Po prostu twój argument, że to ten beef sprawił, że Rychu zaczął robić słabą muzę (tu do końca tez się nie zgadzam, bo np. Ricardo jest całkiem spoko z tych nowszych, ze starszych oczywiście Reedukacja), jest nietrafiony. 2010 to okres kiedy Peja zwyczajnie zmienił życie i muza juz nie była w centrum jego życia. Proste i logiczne. Poza tym case artysty, który ogarnia się, przestaje pić i jego twórczość robi się nudna jest dość powszechny. Wolałem starego Kękę, starszego Pezeta, starszego Mesa

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 16:48
autor: chuj
oldschool pisze: 23 sie 2025, 15:00
Konsekwencje dla niego były tak dotkliwe, że nie ma tutaj moim zdaniem żadnego pola do manewru, kto ostatecznie wygrał. Dostajesz pytanie kto wygrał i odpowiedź powinna brzmieć Peja.
Proste

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 17:33
autor: oooizneb
ten beef definitywnie wygral Richmond, Rysiek dosłownie rozjebal karierę Jaculi na pare lat, odwoływał mu koncerty, nagrał skurwysynki kocur Czarnego września. bez dwoch zdan. co prawda TDF w końcu wrócił jakoś do rapery (począwszy od wydania Elliminati) a Pener zmienił się w Parenta, ale no. mowa jest o samym beefie a nie późniejszym progressie/regressie raperzyny.

jak juz mowa o raperach to logiczne ze jak ustatkowali żyćko, i rzucili używki to są bardziej nudni - w końcu maja teraz inne priorytety w życiu.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 18:28
autor: jogi
Zablokował mu koncerty bo lirycznie tedas zrobił z niego niedorozwoja i wpierdolil mu kawałkami. Peterowi nerwy puściły i przeszedł od bifu do patoli. :dunno: no kurwa, co wy tutaj za rewizję odpierdalata.

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 19:11
autor: nomp


To na kogo było?
Faktycznie w tamtym czasie lepiej było nie zaczynać z Peja

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 19:17
autor: Megidox
Jeszcze niech ktoś stwierdzi że użycie wulgaryzmu do oponenta jest nie hiphopowe :wall:

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 19:32
autor: Bryx Fenrir
nomp pisze: 23 sie 2025, 19:11

To na kogo było?
Faktycznie w tamtym czasie lepiej było nie zaczynać z Peja
To bylo na Killaz Group, ale on najpierw od nich dostał potężny numer 'Jeden raz w głowę'

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 19:50
autor: Cz4rny1337
zrobil ten tede urodziny w mielnie czy nie???

te koncerty po kurnikach to tam chuj, odbil se na dniach ziemniaka

Re: [beef] Tede vs Peja

: 23 sie 2025, 19:59
autor: Megidox
W Mielnie od kilku lat już chyba nie robi