to jest dyskusja o osobistych sympatiach ciut i nie znajdziemy nigdy konsensusu pewnie, wiele postaci stracilo odkad weszlo do internetowego mainstreamu i kiedy masz ich duzo to zaczynaja cie irytowac, czesc odwrotnie eh ciezki kawalek chleba zeby wskazac ale niech bedzie no
lubie piotrka zelaznego, lubie pioro steca, lubie antka bugajskiego o ekstraklasie, lubie michalika, lubie pelke i lepe, lubie krecidle (dzieki bogu mowi wyrazniej od rokiego), lubilem wilkowicza zanim wskoczyl na prezesure viaplay, lubie sporadycznie tych swirow z eleven/viaplay jak urban zachodny swiety, z weszlo spoko wypada mazurek (imo najfajniejsza postac z tych klimatow okolominusowych, reszta bialkow pielow moglaby dla mnie nie istniec - w sensie nie ze szkodza, ale tez wnosza tyle co nic), milewskiego tez sie da lubic choc moze malymi lyzeczkami niz na okraglo (predzej bym umarl niz obejrzal tetrykow w calosci)
a ze starej gwardii lubie posluchac andrzeja janisza
caly post troche jak pochwala kopalni, ale co poradze lubie ich odkad pamietam i poki co wiele nie zrobili zebym zmienil sympatie
