czesc, czy slyszycie moj autotune? Tak? Okaay. Krotkie pytanie, bez zadnych podtekstow rasistowskich, co nie, kopciuszku (gra slow ASCHEnputtel). Dlaczego wstydzisz sie od 15 lat z jakiego kraju pochodzisz? Do kurwy nędzy. Powiedz czemu wczesniej nie powiedziales, ze nazywasz sie Krzysiek, Konrad, Kondzio? Dlaczego udajesz w niemieckim rapie, co? Myslisz, ze jestes uliczny raper, kiedy mowisz, ze pochodzisz z Czeczeni, co? Nie zrozum mnie zle, ale to troche smieszna sprawa, nie, poczekaj, pomyslalem, okay, napisze duzo piosenek, zrobie 200 wersow, 300, ale wiesz co, pierdol sie.
Jestes od tygodni w treningu,
pomimo tego twoje rece chuderlawe jak u modliszki.
Chelpisz sie Czeczenia, zdradzasz swoj kraj,
nawet twoje cv pyta sie, jak mozna byc takim fejkiem.
zmieniasz swoj glos, zeby brzmiec jak lew.
ale budzisz wilka we mnie.
Jedno zdanie i zyrafo uslyszysz jak spiewaja ptaki
jestes tanczacym niedzwiedziem w cyrku, a Kollegah twoim treserem.
Twoj styl ubioru przypomina fryzure Bernda Wollersheima
Twoj nos jak w Avatarze, a twoja poza na gigolo
od lat probujesz wyruchac sam siebie przed lustrem.
Jezeli wspominasz tutaj o mojej mamie, wyrucham twojego ojca
Na sadystyczny sposob z pobudek narcystycznych
Maly zakochany sam w sobie bekart bez uczciwosci w sercu.
Rozpieszczony bachorze, nic nie bedzie uzgadniane z managementem.
Miarka sie przebrala, tak jak lekcewazaco mi grozisz
Jestes w cieniu swojej kosci nosowej, latwy do zlamania idioto,
koniec koncow powiesz, ze to rap, to tylko pare slow,
Ale ze moj tata to slyszal, zostaniesz skazany na smierc,
wezme ci wszystko, nawet to, co slyszal twoj tata.
I strzelam z duzego kalibru na twoje cialo jak porcelanowej lalki.
Nie udawaj renegade, ze niby rapujesz jak Eminem,
jak skoncze, bedziesz znany tylko juz jako byly Zemine
Z glosem jak w trakcie mutacji, twoj slodkie spojrzenia jak w sypialni.
Ogladam twoje video i pytam sam siebie, czy oszalales?
Robisz ruchy jak szaleniec na tripie ecstacy,
ktory nadal tanczy, choc nie leci znikad techno,
Zostaniesz wyruchany przez kazdego mojego brata z ghetta,
Jestes kek, ktorego wysyla sie za rog, zeby przyniosl papierosy.
Stan na bacznosc, jak mnie widzisz, pozostan skromny i grzeczny,
Bo wiesz, ze zostaniesz zabity moim jednym wersem.
Badz pewny, nie potrzebuje nic z tego gowna.
Jestes najwiekszym wiesniakiem Polski, a obrazasz krola.
Kolle mnie zaprosil, zebym pomogl ci przy pisaniu tekstow.
zaczales cos wyrzygiwac, bo chcialem za teksty polowe.
W teledyskach udajesz G i nosisz najprawdziwsze futra,
ale masz kompleksy, bo na codzien nosisz rolexy, ktore sa falszywe.
Od dwudziestu lat czekasz na te 20 minut.
Gdzie na koncu nawet nie potwierdzasz swojego pokrewienstwa.
jedna babcia pochodzi z kazachstanu, druga z Lublina.
Kolejni byli tatarami, kolejni byli wedrownymi zydami.
Ale skad pochodzisz, manyak?
Pochodzisz z Groznego czy jednak z Sandžak?
Jestes Bosniakiem, czy Grekiem, czy jeszcze kims innym?
Miales nos jak Maciek (WTF

- moj przypis)
Stales sie muzulmaninem, a teraz placisz haracz paru arabom.
Jak minelo Twoje Boze Narodzenie, dostales prezenty?
Czy rezygnujesz z tego dla twoich business moves do konca swiata?
Nie mow o matkach kiedy masz pare grubych maczug w morzdie.
Brak Honoru, brak korzeni, tylko bezpanski pies.
Yeah,
Bylem to winny wszystkim ludziom, ktorzy we mnie wierza.
To tylko moj warm up, maly trening z cieniem.
Jak powiedzial Mois, ty nie jestes przeciwnikiem, chlopaku
Chlopaki takie jak ty przynosza mi rachunek w Blockhausie (to taka restauracja ze steakami w berlinie)
Heh, nie masz ochote na beef, chudzielcu
Udajesz modela Armani, chlopaku
A teraz idz sie wyszminkowac, ty kopciuszku
Free Shane, free Kadir, free Pain, free Berlin-City