Re: Quebonafide
: 28 cze 2025, 14:09
wyobrażacie sobie żeby ktoś na koncercie seby skandował ksywę jakiegoś innego rapera z którym kiedyś nagrał fit? ja nie
forum jest po to żeby się wczuwać
No ale właśnie to jest problem. GOATem w pierwszej kolejności się jest za muzykę, a nie za PR i marketing. Quebo jest co najwyżej goatem PRu i marketingu jeśli stworzyć taką podkategorię. Raperem jest mega solidnym, ale nikim legendarnym, w żadnym innym wymiarze niż marketing nie przeszedł gry. Gdybym się uparł to może bym powiedział, że wprowadził na wyższy level taki rap trochę spłakany że tak powiem, weltszmercowy, depresyjny. Tu może i tak (z tym, że na trochę innych bitach taki rap robił już np Pezet)
Tym bardziej że skandują ksywę typa który miesza imię wykonawcy koncertu z błotem.
Są nagrane 3 numery z 2k19
ciesze sie, ze doceniaszBurak pisze: ↑28 cze 2025, 14:00mam 14 lat i to jest głębokiemoody pisze: ↑28 cze 2025, 13:57Spoiler
Tęsknię za Tokio świecącym jak neon
Za Tel Awiwem białym jak welon
Za Nowym Jorkiem deszczowym jak
W sumie wróciłem dopiero
Za brudną Antananarywą
Choć chcieli oszukać nas na paliwo
Tęsknię za pizzą w Weronie i Pizą
I na pewno wiesz czemu tęsknię za Rygą
Za nocnym Santiago i Limą
Za jazdą na stopa pustynią
W tamtej Toyocie tęskniłem za klimą
Ten silnik był głośny jak dziewczyny z Rio-io
Za jazdą skuterem przez Wietnam
Tą pierdoloną zatłoczoną drogą
W każdym z tych miejsc zabawa była świetna
Ale jeszcze bardziej
Tęskniłem za Tobą, nie kłamię jak zły
Że dałbym się pociąć, ale przyjmę kulkę w moim bubble tea
Tęskniłem za Tobą, nostalgia to błysk
Do którego nocą latają ochoczo takie ćmy jak my
Tęsknię za stertą rozrzuconych koszul
Za rapowaniem do utraty głosu
Spaniem do piątej, graniem od piątej
I za beztroskim oglądaniem pornosów
Tęsknię za zamkiem, freestylem na błoniu
Za jointem na klatce, uciekaniem z domu
Może mniej za tym, jak portfel był pusty
Musiałem się napocić tak jak Bruce Lee
Za Placem Kościuszki sprzedawaniem gazet
Za pierwszą gażą odebraną w ZPAV'ie
Za derbami w Mławie, łyżką cukru w kawie
Za Ciechanem w pubie
Za węglowodanami i plackami z Hita
Wtedy nikt z nas jeszcze nie żył jak robot
Tęsknię do tego gówniarskiego życia
Ale chyba jednak wolę to na zdrowo
Tęskniłem za Tobą, nie kłamię jak zły
Że dałbym się pociąć, ale przyjmę kulkę w moim bubble tea
Tęskniłem za Tobą, nostalgia to błysk
Do którego nocą latają ochoczo takie ćmy jak my
Za Smarki Smarkiem, no bo młoda foka
Musiała mi się kiedyś znudzić w końcu
Tęsknię za poprzednim logo Reeboka
Nowe wygląda jak dla crossfitowców
Tęsknię też za Ligą Plus, bo bez Smoka
Ten program już nie wygląda tak samo
Za szóstą odsłoną Pro Evo Soccer
Jezu, ale tam strzelałem Adriano
Za głową pomalowaną na biało
Do tego w sumie zawsze mogę wrócić
Za podzielonym na cztery ekranem
I graniem w te survivale Call of Duty
Tęsknię za quattro formaggi z Diavolo
Sentymenty mnie nigdy nie opuszczą
Rozlewałem wtedy sosy jak Pollock
I słuchałem bitów z crunkową perkusją
Gdybym miał strzelać w niebo zawsze, gdy zaczynam tęsknić
To posłałbym tam w górę więcej kulek im niż Nesquik
Po moim mieście snuję się jak zakochany Szekspir
Tęskniłem za Tobą, nie kłamię jak zły
Że dałbym się pociąć, ale przyjmę kulkę w moim bubble tea
Tęskniłem za Tobą, nostalgia to błysk
Do którego nocą latają ochoczo takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
krew jest goraca a serce jest dzikieKrew jest gorąca, serce jest dzikie
Chcę złapać za rękę ją zanim mi zniknie
Nie chcę jej gadać o tamtej, nie chcę butelek na VIPie
Chcę chodzić po nocy i usłyszeć ciszę
Nikt nie chcę wiedzieć, co tam było między nami
Ale ja nie chcę zapomnieć lata
Śmialiśmy się razem tak pijani
Jak pytałaś mnie o której muszę wracać
Myślę o niej tutaj cały czas
Zapomniałem jak to było, ale pamiętam ten smak
Morze, szum, sól na jej ustach, biały piasek w włosach
Opalona skóra, muszę lato uratować
Nie chcę, żeby do niego wróciła, proszę zostań
Mówiła mi, "They don't really care about us" (uu)
They don't really care about us (uu)
They don't really care about us




prawda, to byla jeszcze era sicarios propsujacych kazdy pierd sentino
No tylko to nie jest kawałek solowy jednego czy drugiego, gdzie psychofani sobie piszą swoje komentarze siedząc w swojej bańce, a Sebastian gościnnie u GOATa polskiego rapu. I to jego występu dotyczy 98% komentarzy, a Quebo po prostu nie przeszkadza.
oKulTywowany pisze: ↑28 cze 2025, 14:17 Jak kawa i xanax
Jak madagascar
Jak tamagotchi
Rzeczywiście przepotężne refreny
podsumujmy na co w porownaniu seby z jakubem nie mozna zwracac uwagi wg forumowych sicarios: wyniki sprzedazowe, wyswietlenia, teksty, teledyski, wizerunek (chyba ze chodzi o wytykanie wuebie normictwa, wtedy ok) bity, opinie stanoskiego i ludzi w necie (no chyba ze nie wala konia do artyzmu queby tylko propsuja w komentarzach pod ich numerem sebe, wtedy ok)zemsta1camzata pisze: ↑28 cze 2025, 14:21 chłop zwraca uwagę na teksty![]()
![]()
popek już to wyjaśnił 15 lat temu
Pamiętajcie, muzyka to tylko zabawka
Jak będę miał ochotę, zarymuję se do tanga