Re: Quebonafide
: 28 cze 2025, 13:50
Bratan porównywałem tylko stopień przereklamowania. Magik był raperem w skali 1-100 na 75, a dawano mu 200. Quebo jest raperem na 25 i tez daje sie mu 2002do5 pisze: ↑28 cze 2025, 13:25średnia analogia z tym magikiem bo o ile faktycznie jego status w pewnym momencie wykraczał poza granice zdrowego rozsądku tak przynajmniej byl zdolnym raperem z ciekawym głosem i legendarną księgą na koncie, także kuba nie ten kaliber nomen omeneddy_wata pisze: ↑28 cze 2025, 12:33 najbardziej przereklamowany raper w tym kraju zdecydowanie, przebił nawet magika
99% czegośtam
1% dobrych kawałków, z czego większość to chyba jeszcze z płyty z eripe i część, które albo ratowały bity albo featy taco hemingwaya
naprawdę jest dla mnie zagadką kto najebał te miliony pod tymi wszystkimi odyseuszami, absolutna większość tego skrzeczenia jest asłuchalna
ale ze ten tekst skonczy w podrecznikach jezyka polskiego jako przyklad poezji dotyczacej tematyki nostalgii to chyba zgodaTęsknię za Tokio świecącym jak neon
Za Tel Awiwem białym jak welon
Za Nowym Jorkiem deszczowym jak
W sumie wróciłem dopiero
Za brudną Antananarywą
Choć chcieli oszukać nas na paliwo
Tęsknię za pizzą w Weronie i Pizą
I na pewno wiesz czemu tęsknię za Rygą
Za nocnym Santiago i Limą
Za jazdą na stopa pustynią
W tamtej Toyocie tęskniłem za klimą
Ten silnik był głośny jak dziewczyny z Rio-io
Za jazdą skuterem przez Wietnam
Tą pierdoloną zatłoczoną drogą
W każdym z tych miejsc zabawa była świetna
Ale jeszcze bardziej
Tęskniłem za Tobą, nie kłamię jak zły
Że dałbym się pociąć, ale przyjmę kulkę w moim bubble tea
Tęskniłem za Tobą, nostalgia to błysk
Do którego nocą latają ochoczo takie ćmy jak my
Tęsknię za stertą rozrzuconych koszul
Za rapowaniem do utraty głosu
Spaniem do piątej, graniem od piątej
I za beztroskim oglądaniem pornosów
Tęsknię za zamkiem, freestylem na błoniu
Za jointem na klatce, uciekaniem z domu
Może mniej za tym, jak portfel był pusty
Musiałem się napocić tak jak Bruce Lee
Za Placem Kościuszki sprzedawaniem gazet
Za pierwszą gażą odebraną w ZPAV'ie
Za derbami w Mławie, łyżką cukru w kawie
Za Ciechanem w pubie
Za węglowodanami i plackami z Hita
Wtedy nikt z nas jeszcze nie żył jak robot
Tęsknię do tego gówniarskiego życia
Ale chyba jednak wolę to na zdrowo
Tęskniłem za Tobą, nie kłamię jak zły
Że dałbym się pociąć, ale przyjmę kulkę w moim bubble tea
Tęskniłem za Tobą, nostalgia to błysk
Do którego nocą latają ochoczo takie ćmy jak my
Za Smarki Smarkiem, no bo młoda foka
Musiała mi się kiedyś znudzić w końcu
Tęsknię za poprzednim logo Reeboka
Nowe wygląda jak dla crossfitowców
Tęsknię też za Ligą Plus, bo bez Smoka
Ten program już nie wygląda tak samo
Za szóstą odsłoną Pro Evo Soccer
Jezu, ale tam strzelałem Adriano
Za głową pomalowaną na biało
Do tego w sumie zawsze mogę wrócić
Za podzielonym na cztery ekranem
I graniem w te survivale Call of Duty
Tęsknię za quattro formaggi z Diavolo
Sentymenty mnie nigdy nie opuszczą
Rozlewałem wtedy sosy jak Pollock
I słuchałem bitów z crunkową perkusją
Gdybym miał strzelać w niebo zawsze, gdy zaczynam tęsknić
To posłałbym tam w górę więcej kulek im niż Nesquik
Po moim mieście snuję się jak zakochany Szekspir
Tęskniłem za Tobą, nie kłamię jak zły
Że dałbym się pociąć, ale przyjmę kulkę w moim bubble tea
Tęskniłem za Tobą, nostalgia to błysk
Do którego nocą latają ochoczo takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
mam 14 lat i to jest głębokiemoody pisze: ↑28 cze 2025, 13:57Spoiler
Tęsknię za Tokio świecącym jak neon
Za Tel Awiwem białym jak welon
Za Nowym Jorkiem deszczowym jak
W sumie wróciłem dopiero
Za brudną Antananarywą
Choć chcieli oszukać nas na paliwo
Tęsknię za pizzą w Weronie i Pizą
I na pewno wiesz czemu tęsknię za Rygą
Za nocnym Santiago i Limą
Za jazdą na stopa pustynią
W tamtej Toyocie tęskniłem za klimą
Ten silnik był głośny jak dziewczyny z Rio-io
Za jazdą skuterem przez Wietnam
Tą pierdoloną zatłoczoną drogą
W każdym z tych miejsc zabawa była świetna
Ale jeszcze bardziej
Tęskniłem za Tobą, nie kłamię jak zły
Że dałbym się pociąć, ale przyjmę kulkę w moim bubble tea
Tęskniłem za Tobą, nostalgia to błysk
Do którego nocą latają ochoczo takie ćmy jak my
Tęsknię za stertą rozrzuconych koszul
Za rapowaniem do utraty głosu
Spaniem do piątej, graniem od piątej
I za beztroskim oglądaniem pornosów
Tęsknię za zamkiem, freestylem na błoniu
Za jointem na klatce, uciekaniem z domu
Może mniej za tym, jak portfel był pusty
Musiałem się napocić tak jak Bruce Lee
Za Placem Kościuszki sprzedawaniem gazet
Za pierwszą gażą odebraną w ZPAV'ie
Za derbami w Mławie, łyżką cukru w kawie
Za Ciechanem w pubie
Za węglowodanami i plackami z Hita
Wtedy nikt z nas jeszcze nie żył jak robot
Tęsknię do tego gówniarskiego życia
Ale chyba jednak wolę to na zdrowo
Tęskniłem za Tobą, nie kłamię jak zły
Że dałbym się pociąć, ale przyjmę kulkę w moim bubble tea
Tęskniłem za Tobą, nostalgia to błysk
Do którego nocą latają ochoczo takie ćmy jak my
Za Smarki Smarkiem, no bo młoda foka
Musiała mi się kiedyś znudzić w końcu
Tęsknię za poprzednim logo Reeboka
Nowe wygląda jak dla crossfitowców
Tęsknię też za Ligą Plus, bo bez Smoka
Ten program już nie wygląda tak samo
Za szóstą odsłoną Pro Evo Soccer
Jezu, ale tam strzelałem Adriano
Za głową pomalowaną na biało
Do tego w sumie zawsze mogę wrócić
Za podzielonym na cztery ekranem
I graniem w te survivale Call of Duty
Tęsknię za quattro formaggi z Diavolo
Sentymenty mnie nigdy nie opuszczą
Rozlewałem wtedy sosy jak Pollock
I słuchałem bitów z crunkową perkusją
Gdybym miał strzelać w niebo zawsze, gdy zaczynam tęsknić
To posłałbym tam w górę więcej kulek im niż Nesquik
Po moim mieście snuję się jak zakochany Szekspir
Tęskniłem za Tobą, nie kłamię jak zły
Że dałbym się pociąć, ale przyjmę kulkę w moim bubble tea
Tęskniłem za Tobą, nostalgia to błysk
Do którego nocą latają ochoczo takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
Takie ćmy jak my
bo slizgawka to metafora do walenia dziada kiedy próbujesz koledze puścić piosenkę a on w fazie manii wyłącza po dziesięciu sekundach i mówi DOBRA ALE SPRAWDŹ TO
Pierwsze skojarzenie, albo lukaku (najdrozszy pilkarz w historii sumarycznie), chociaz wydaje mi sie ze lukaku jest lepszym napadziorem niz quebo raperem
quebo 2 bramki na sezon, paradneJasek pisze: ↑28 cze 2025, 13:58 Wy pierdolnięci jesteście z tymi porównaniami i atutami typu liczba wyświetleń czy umiejętność rozmowy z Draganem. Jeśli chcecie porównań piłkarskich, to liczy się tylko liczba bramek - dojebanych kawałków. Sentino mial zajebiscie krótki prime, ale w tym okresie nakurwiał jak Ronaldo w 96/97, a potem mu nie wyszła kariera za kwestie pozaboiskowe, jak walenie szonów, wódy i odpalanie petard w szatniowym kiblu. Quebo natomiast jest tym typem, który jako napastnik ma dwie bramki w sezononie, ale jakimś chujem ciągle się kręci w ligach top4, bo ma marke, zawsze jest pierwszy na treningu i bezkonfliktowy. Ale koniec ko coś w rapie chorzi nie o to, czy to potrafisz spieniezyc, nagrać klip dookoła świata, tylko czy przypierdolisz solidny kawałek, a tu się Que wypierdala
przypiąć ten post, wyjaśnione całkowicieJasek pisze: ↑28 cze 2025, 13:58 Wy pierdolnięci jesteście z tymi porównaniami i atutami typu liczba wyświetleń czy umiejętność rozmowy z Draganem. Jeśli chcecie porównań piłkarskich, to liczy się tylko liczba bramek - dojebanych kawałków. Sentino mial zajebiscie krótki prime, ale w tym okresie nakurwiał jak Ronaldo w 96/97, a potem mu nie wyszła kariera za kwestie pozaboiskowe, jak walenie szonów, wódy i odpalanie petard w szatniowym kiblu. Quebo natomiast jest tym typem, który jako napastnik ma dwie bramki w sezononie, ale jakimś chujem ciągle się kręci w ligach top4, bo ma marke, zawsze jest pierwszy na treningu i bezkonfliktowy. Ale koniec ko coś w rapie chorzi nie o to, czy to potrafisz spieniezyc, nagrać klip dookoła świata, tylko czy przypierdolisz solidny kawałek, a tu się Que wypierdala
wlasnie, przypomnialo mi sie ze forumek nie walil konia do kawalka bialasa na 64 bars red bulla. no jak was traktowac powaznie