To już jutro go wywołam, o ile to go mocno triggeruje. Dobrej nocki dla Ciebie i Twojego avka (UwU)
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 9:07
autor: jajca
Nie no wpierdol spuścili mu na Ursynowie, a pod pałacem pezet się rozpłakał jak go kozak naliczyl
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 9:37
autor: oKulTywowany
Gonić gwiazde
Sokoła też przydało się ustawić
Oskar tuli pizde
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 9:45
autor: DoubleB
racja, gołąb musi wyłapać na cymbał, bo mu ego spuchło jak mesowi
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 10:46
autor: Jasny
Jak można Sokołą ztriggerować, po za prymitywnymi pociskami typu Dumbo?
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 11:01
autor: oKulTywowany
Najlepiej to wytykac mu nie dawny beef z dzwiękowcem
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 11:02
autor: DoubleB
na przykład niepoprawnie ustawiając nagłośnienie w jego mniemaniu. ewentualnie wchodząc na scenę
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 11:57
autor: frikz
.........
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 12:02
autor: 8na10
Kurwa, ale jak to jest możliwe, że dorosły, niby ogarnięty chłop odpisuje w taki skretyniały sposób swoim słuchaczom? Jak się uniósł to mógł polecieć z tematem z sensem i na klimacie, a nie piać jak ja w 1 gim xD Bez kitu, choć, jak o tym pomyślę to już wtedy trzymałem wyższy poziom. No żenujące to jest, i dobrze, że to wyszło, bo zawsze miałem gdzieś z tyłu głowy zakodowane, że Pezio to jednak inteligentny typ. Teraz wiem, że to debil.
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 12:06
autor: DoubleB
No i właśnie props jest za to, że w końcu jest sobą, i nie udaje jak w swoich pseudo-smutach
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 12:53
autor: Jasny
Jest to o tyle możliwe w moim mniemaniu, o ile moje mniemanie o nich jest jak najgorsze. Co by nie mówić, o ile Sokół próbuje pozować na Akona i rzucać ludźmi ze sceny, to jednak rzeczywiście do czegoś doszedł i powinien mieć bardziej poukładane we łbie. Pezet to zwykła miękka fajka, psychicznie słaby, to i łatwo go sprowokować. Teraz mu będzie przykro, bo jak da się sprowokować, to albo nie będzie słowny albo po sieci będzie krązyło jak wielki gansgter dostaje po łbie od randoma. On ewidentnie ma kompleks bycia debilem, kreuje się na rozkminionego gościa. brb
O Problemie kija wiem, znam jego dwa kawałki, z czego jeden (koło fortuny) całkiem lubię za oddanie klimatu lat 90. Gdzie można jakiś real shit o nim przeczytać, np opinie ludzi co go znają i nim gardzą?
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 15:27
autor: oKulTywowany
kolo był wychwalany prawie 2 dekady jako top raper prawie kazdy chcialby go na feata itp a nawija że ciągle nie ma hajsu ,op peziuu
Chuj z tobą Amen
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 18:37
autor: #1
Gdzie znaleźć te całe archiwum picosong? Nie tylko te wygrzebane rzeczy quebonafide tylko całość
Re: Rapowy offtopic
: 27 sty 2022, 22:37
autor: yaml
Powiedzcie mi, czy Otso w klipach z tego okresu małpuje jakiegoś zagranicznego rapera? Chodzi mi o to bieganie jak pierdolec z podniesioną rączką, wkurwia mnie to niesamowicie już 5 rok
Re: Rapowy offtopic
: 29 sty 2022, 14:00
autor: FruitOffTheWall
eloo
własnie zczaiłem ze w kultowym za najlepsze akcje jest
Ja się nie spinam a andrenalina
W żyłach trzyma się jak mur w Chinach
podczas gdy całe życie myślałem że jest
Ja się nie spinam a andrenalina
W żyłach trzyma się jak morfina
xD
Re: Rapowy offtopic
: 29 sty 2022, 14:41
autor: DJ_BOBO
nie ten temat wariacie
Re: Rapowy offtopic
: 29 sty 2022, 15:04
autor: yungXpaproch
owoc ty swirze XDDD
Re: Rapowy offtopic
: 29 sty 2022, 18:35
autor: Jasek
też myślałem całe życie że tam morfina jest, ciekawe
Re: Rapowy offtopic
: 29 sty 2022, 22:11
autor: frontkick
Chlopaki temat jest nastepujacy: najchujowsze porównania w polskim hiphopie ze względów wszelakich: przekombinowane, oczywiste, toporne, chujowo brzmiace, no takie ze wam niezrecznie jak sluchacie wersu
Zglaszam pierwszych kandydatów i licze na propozycje na podobnym poziomie
Kuba Knap - Żadnych zmartwień
mam styl gorący jak gówno
PRO8L3M - Jak Disney
Faluje jej tribal - jak fale
Bisz - Koniec naszego świata
Spoiler
Pytasz po co kleję te myśli w ochronny kokon
Nie mogą nawet Twoich łez zatrzymać na progu
Twoich powiek zbiera się na deszcz z Twoich oczu
Podchodzą Ci do gardła słowa które zburzą to co
Budowałem mocą swoich rąk tylko po to
By uśmiech zadomowił się na Twoich ustach
Dziś leży u mych stóp jak martwa jaskółka
W Twoich źrenicach wzbiera nieuchronny potok
Patrzę jak niebo drży jak Twoje brwi
Spiętrzone chmury jak zmarszczki na Twoim czole
Targający drzewa wiatr jak Twoje dłonie
Gdy ze wzburzonych włosów zdejmujesz moją koronę
Tracę moje niebo, moją ziemię, królestwo
Panowanie nad najdroższym miejscem, które znam
Płacę bezlitosną cenę za pewność
Że będziesz ze mną nawet gdy firmament zacznie pękać
Wiem, byłem filarem, który nie miał runąć
Obiecałem to Ci przed Bogiem, do śmierci
Twoje jasne oczy zachodzą wilgotną łuną
Obniżają lot jaskółki, zbiera się na deszcz
Ty opuszczasz wzrok, ze smutkiem patrzysz na ulice
W słońcu zachodu nasze cienie tworzą jeden
Ale powoli w zmierzchu giną ich zarysy
Zapada ciemność pod wezbranym i nabrzmiałym niebem
Podnoszę twarz ku niemu i w skupieniu
Czekam na wyrok stojąc pod plutonem kropel
Potem jak na kamieniu kładę głowę w Twoje dłonie
Gilotyna gromu rozcina niebo na dwoje
Na koniuszkach Twoich rzęs kołyszą się łzy
Slowmotion, czas usiłuje się cofnąć
Rozpętaliśmy żywioły, nie uciszą ich skowytu
Te dwa słowa, które straciły swą moc
Bo zwątpiliśmy w nas, nie wiem jak to mogło stać się
Mówisz nie tłumacz się, w oczy prawdzie patrz
Kończy czas się, za chwile się zacznie nasz
Ostatni deszcz, wraz z upadkiem gwiazd
Mówili nie raz, nie wierz w romantyczne baśnie
Lecz my naprawdę czuliśmy, że mamy szansę
Życie jest twarde, teraz za każdy nasz dzień
Płać i płacz i płać i płacz i płać i płacz
Bo nigdy już nie będzie tak jak kiedyś
Czarna fala żalu zatapia nasz świat, jak
Łupina orzecha tańczy nasza Arka
Na grzbiecie smoka, który połyka połacie ziemi
Przebłagaj niebo zanim utoniemy
Nawet jeśli niczego to już nie zmieni
To jakby kończył się dziś świat
Do kamieni naszych serc, płacz
Obudź w nich żar, nim sięgniemy dna
Myślę, że mimo wszystko w nas jest wybór
Wizja zagłady pozwala go lepiej dostrzec
I może to jest dobrze, że ten żal już wybuchł
Każde uderzenie deszczu przybliża ostatnią kroplę
Nie możesz nic innego, płacz
Uwolnij nas od tego, patrz
Na jaskółcze skrzydła w błocie
Proszę pomyśl, że to jest tylko kwestia czasu
Nim usłyszysz ich trzepot
I walcz oraz nawet ze sobą i ze mną
Nie mamy na tym świecie niczego prócz nas, płacz
Dopóki z Twoich źrenic się nie wydobędą
Łagodne wzgórza na powierzchnie pokonanych fal
Scal górną powiekę nieba z dolną powieką ziemi
Niech przestanie się wylewać na nas deszcz z tych
Czarnych dziurawych źrenic, w których już obumiera
Pusta forma materii pozbawionej treści
Wiesz co jest nią, wiesz na pewno
Chodź, podejdź do końca naszego świata
Spójrz na tempo, w którym kłębią się sępy chmur
Bez słońca naszego świata
Wiesz co jest nim, wiesz powiedz mi
Nim dopełni się koniec naszego świata
Nawet jeśli go nie przekreśli to
To stańmy wierni po stronie naszego świata
Małolat - Horyzont
Pieniądze rządzą wszystkim wokół mnie #Raiffeisen
Małpa - Lego
Tak samo jak mój tata
Bo chociaż mama rano nie wiązała mu krawata
Wie co to zysk, a co strata, udowadniał mi przez lata
Że wszystko, co błyszczy to atrapa