Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 17 sie 2025, 16:18
Też miałem takie wrażenie trochę chujowo się jedno po drugim skojarzyło xd chrupanie ogóra z gównem, w ogóle samo zobrazowanie sobie ogóra i kłoca w jednym wersie budzi niesmaczne podobieństwa, chuj wie może tak miało byc, ciężkie niedzielne przekminy
Nie do końca sie zgodzę, ale ok, bardzo blisko powiedzmy. Rzeczony Skolim moim zdaniem wokal tez ma bardzo dobry, jedynie jego muzyka pozostawia trochę do życzenia, ale i tak jest półkę wyrzej niż disco polo.
imo mes się w to nie wpisuje. ja bym bardziej typował, że przyczyną tego całego flexu na socialach jest fakt, w jakiej nieprzyjemnej sytuacji życiowej się znalazł i wynikający z tego jakiś psychologiczny mechanizm obronny, zresztą ostatnio był całkiem podobny case z vnm'em. w końcu przez całe dorosłe życie mes był gościem, który może nie był najpopularniejszym raperem w kraju ale na pewno był wysoko w mainstreamie, był rozpoznawalny, na pewno też zarabiał fajny kwit(ofc proporcjonalnie do swoich czasów) i nagle w ciągu dość krótkiego czasu źródełko wysycha. teraz ma >40lat, a to wiek kiedy człowiek zazwyczaj chciałby mieć jakąś stabilniejszą i spokojną sytuację życiową, ciężko jest zacząć coś od nowa(tym bardziej od poziomu juniorskiego, razem z jakimiś małolatami), szczególnie w momencie kiedy nie masz żadnego doświadczenia, ani specjalnych umiejętności oprócz stukania w pady na mpc i niewypadania z bitu. dodatkowo umiejętności miękkich, w sensie jakiejś sympatyczności i otwartości też raczej tam nie ma heh, a ze wszystkimi znajomkami, którzy mogliby wyciągnąć do niego rękę się pożarł. i w takim momencie czy to świadomie, czy podświadomie próbuje oszukać innych i siebie, że jest królem życia- bujanie się autkiem, te nieruchomości, dupeczki. alternatywnie skoro nie da się wygrać obecnej gry, trzeba zmienić grę- czyli coś w stylu, zmieniłem się, teraz mam wyjebane w popularność w tej zjebanej rapgrze, rodzina/wstaw_cos_innego jest najwyższą wartością, co swoją drogą przywodzi mi na myśl ostatnią forumową beczkę, z ranczo knapa ale tam jestem jeszcze w stanie uwierzyć, że jest to realne przewartościowanie życia, a u mesa z kruchym ego, w bonusie z uzależnieniem od alko i rozpadem rodziny, od razu widać że coś jest nie halo.oldschool pisze: ↑17 sie 2025, 15:36Spoiler
Mes to ten wkurwiający typ człowieka, że robi z pewnych rzeczy 90-95% siebie jako postaci. Może nie umiem tego wytłumaczyć słowami, ale na pewno kojarzycie osoby, które:
- jak złapią zajawkę na podróżowanie, to nagle cały czas będą ci pierdolić gdzie to byli, co zobaczyli, na sociale same zdjęcia z podróży, w bio odwiedzone kraje, nie pogadasz o niczym innym tylko P O D R Ó Ż O W A N I E, rozumiesz?
- jak kupią samochód to na IG 99% storek zajebane tym gratem, zdjęcia kurwa z mycia samochodu na myjni itd. Masz wrażenie, jakby osobowść tego człowieka można było opisać wtedy słowami "posiadacz samochodu", a nie normalnymi cechami jakimi osobowość się powinno opisywać
- jak zostaną rodzicami, to nagle jak ktoś nie ma dziecka to jest dla nich gorszy, tylko rodzicielstwo sensem życia mordo. Pokazywanie wokół jakimi to są zajebistymi rodzicami i na nic nigdy nie mają czasu BO DZIECKO
- zaczną trenować jakiś sport/po prostu chodzić na siłownię - wszystko zajebane dietami, poradami co do treningu, jak można w życiu nie trenować tak jak ja itd.
I nie mam nic do ludzi, którzy są rodzicami czy sobie coś kupią i się pochwalą, albo złapią na coś zajawkę i o niej mówią. Po prostu bekę mam wtedy, kiedy całą postać takiego typa można streścić 1 słowem.
A Mes to idealny przykład punktu "rodzic" + "posiadacz samochodu". Brakuje jeszcze żeby zaczął podróżować i trenować, to z jego wkurwiającym byciem byśmy już totalnie zerświrowali patrząc do wstawia do neta, ale no raczej ludzie jak już tak wariują to na punkcie 1 czy 2 rzeczy
WOW, trzeba rozchodzić po każdym przeczytanym zdaniu, jeszcze mocniejsze gówno niż te felietony mesa XD