Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Czyli ze gdzie kurwa..w iwanofrankiwsku?
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Magik miał komputer, kiedy Tede nie miał.
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Mozliwe, ze tak bylo. Natomiast Tede jest, kiedy nie ma Magika.
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Słoń - pierwszy adres na który rejestrował działalność gospodarczą to jakiś bliźniak na poznańskiej Woli (okolice lotniska), (zakładam, ze to jego dom rodzinny), z jednej strony nic specjalnego, z drugiej w realiach miejskich mieszkanie w bliźniaku zawsze było jakąś oznaką bogactwa, wiec biedakiem nie był
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Chyba był jednak jeśli wierzyć w jego historię jak to mając 20 parę lat zapierdalał na 3 zmiany na taśmie w fabryce co było dla nie niego traumatycznym przeżyciem i niemal odczłowieczeniem
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
ale kim był, biedakiem czy bananem? biedakiem bo pracował w fabryce czy bananem, bo taka praca wywołała u niego traumę? w mojej ocenie jest co najmniej z rodziny w miarę bogatej w kapitał (ten bliźniak), biednej w gotówkę, choć i z tym niekoniecznie tak musi być. rasowym bananem pokroju typów z jwp nie jest, że jak nie ma pracy dla ludzi z ich wykształceniem, to dostaną kartę kredytową opłacaną przez ojca i będzie wszystko spoko. może dla jego rodziny większym dyshonorem byłaby sytuacja, gdyby on nigdzie nie pracował niż pracował na słabych warunkach, zresztą wiele bardzo bogatych rodzin (co prawda bardziej na zachodzie, szczególnie w krajach z silnie protestanckimi wpływami) wysyła swoje dzieci do jakichś blue collar jobs, aby się nauczyły szacunku do pieniądza, jakimś uber bananem na pewno nie był, ale biedakiem też nie imo
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Sugerujesz, że jak ktoś wywodzi się z domu jednorodzinnego to zawsze banan? A jest coś pomiędzy?
Posiadanie takiego zrytego beretu jak Słoń to wystarczające kryterium, by odciąć go od wszelkiego kieszonowego i wysłać do fabryki.
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
nie mówię, że nie ma nic pomiędzy, choć dom jednorodzinny (szczególnie jeżeli nie jest to rudera) w miarę dużym mieście to wyznacznik pewnego statusu materialnego, który ma niewiele wspólnego z biedą. jak sam napisałem wygrzanym bananem też nie jest, ale tak obiektywnie patrząc był raczej w górnej połówce jeżeli chodzi o status materialny domu rodzinnego w mojej ocenie, więc bliżej bananowości niż biedactwa.
trafna uwaga
-
dziejaszek
- Posty: 362
- Rejestracja: 17 cze 2019, 21:25
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Brzmisz, jakbyś kułaków śledził za Stalina.
- bilderberg
- Posty: 265
- Rejestracja: 14 sie 2019, 12:22
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
No starzy mogli mieć trochę więcej hajsu a ze syn był tłumanem i się nadawał maksymalnie do pracy w fabryce albo na magazynie to nie ich wina.
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
sliwa jest z dobrego domu A mówił że biedę klepał
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Przenoszę tu dyskusje o udawanej patologii (którą dwa lub trzy razy przypomnial Eripe a nawet oskarżył Eripe że on z niej nie jest a Bedi jest) w zyciu Bedoesa:
Fakty które mamy:
- ojciec odszedł
- ale została Grażyna 2115, a także Leszek 2115 oraz Halina 2115 (oddałby za nich życie czyli traktowali go dobrze)
- miał pecha urodzić się w Brzydgoszczy
- mieszkał w bloku
- ale chodził do prywatnej szkoły
- miał kompa, grał se w GTA online
- w 2012 już nawijał cpunski syf z Alcomindz
- miał od chuja ziomków
- był okres że ćpał
Czy to przykład może nie ukrytego banana, ale kogoś kto wyolbrzymia te patologie?
Jak ktoś ma więcej info na temat jego młodości to podrzucać do pełnej analizy.
Fakty które mamy:
- ojciec odszedł
- ale została Grażyna 2115, a także Leszek 2115 oraz Halina 2115 (oddałby za nich życie czyli traktowali go dobrze)
- miał pecha urodzić się w Brzydgoszczy
- mieszkał w bloku
- ale chodził do prywatnej szkoły
- miał kompa, grał se w GTA online
- w 2012 już nawijał cpunski syf z Alcomindz
- miał od chuja ziomków
- był okres że ćpał
Czy to przykład może nie ukrytego banana, ale kogoś kto wyolbrzymia te patologie?
Jak ktoś ma więcej info na temat jego młodości to podrzucać do pełnej analizy.
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Ziomki i ćpanie = banan, no ta
to kurwa forum rap, nie wizaż
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
A ty umiesz czytac? Napisałem że może nie ukryty banan, ale może wyolbrzymiona patologia
Czy każda niepełna rodzina to wg tego patologia?
Czy każda niepełna rodzina to wg tego patologia?
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Ale to Ty to wkleiłeś do tematu o kryptobananach kurwa
to kurwa forum rap, nie wizaż
- zemsta1camzata
- Posty: 13787
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: Ukryci bananowcy z początków polskiego hip hopu
Grasz w sampa = banan xD
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta









