Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
no to ja sie wpisze jako osoba, ktora w ogole nie jest z tamtych czasow ani nie ma z nimi nic wspolnego oprocz zdjec jak wpierdala kaszke bebiko
zajebista płyta ilekroć do niej wracam, jakieś stękanie kurwa z tamtych czasów mnie odrzuca i słuchanie jakichś historycznych rzeczy było zawsze trochę męką poza kilkoma wyjątkami i to właśnie poza m.in. płytą Eisa
Przecież to jest materiał, który dzisiaj przeszedłby nawet jako oryginalna stylówka i tego się słucha naprawdę dobrze aż do dzisiaj, dobrze się zestarzała, nie odczuwa się żenady ani kurwa krindżu z dukania tylko lecą Najlepsze Dni i czujesz słoneczko na pysku. No i docenianie pewnych rzeczy po czasie to nic nowego w muzyce czy np. w filmach
I szkoda, że nie nauczyła innych raperów rapować bo by się kurwa przydało
zajebista płyta ilekroć do niej wracam, jakieś stękanie kurwa z tamtych czasów mnie odrzuca i słuchanie jakichś historycznych rzeczy było zawsze trochę męką poza kilkoma wyjątkami i to właśnie poza m.in. płytą Eisa
Przecież to jest materiał, który dzisiaj przeszedłby nawet jako oryginalna stylówka i tego się słucha naprawdę dobrze aż do dzisiaj, dobrze się zestarzała, nie odczuwa się żenady ani kurwa krindżu z dukania tylko lecą Najlepsze Dni i czujesz słoneczko na pysku. No i docenianie pewnych rzeczy po czasie to nic nowego w muzyce czy np. w filmach
I szkoda, że nie nauczyła innych raperów rapować bo by się kurwa przydało
You got opps, ain't you?
No, we ain't all angels
No, we ain't all angels
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
dobra gościu skończ pisać głupoty, wielkim fanem eisa i tego typu rapowania nigdy nie byłem, ale skoro nawet 12 latki pod remixem w komentarzach na yt piszą, że eis brzmi jak stary pezet, to nie ma w ogóle o czym dyskutowaćgods bidness pisze: ↑24 paź 2020, 19:18 Ani ona żadnych wielkich szlaków nie przetarła, ani żadnych raperów nie uczyła rapować
wpływ eisa na scenę jest niepodważalny i zarazem w niczym nie umniejsza to tedasowi, borydze i innym, essa
szkoda, że to nie wypaliło na dłuższą metę, polski rap byłby wtedy w miejscu w którym jest o jakąś dekadę wcześniej i może nawet podziemiu w stylu smarka i jimsona coś by się z tego skapnęło i może mielibyśmy od nich więcej świetnych materiałów, bo zostaliby na dłużej
- gods bidness
- Posty: 4941
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
No jak 12-latki piszą pod remixem, że supcio i "mame nie sprzątaj, eis pozamiatał", to supcio. Mogą teraz skipnąć do Roksany Węgiel. Ale jak piszą, że brzmi jak stary pezet, to troszkę słabo jednak, zważywszy, że to Pezet był pierwszy i swój największy klasyk czyli Muzykę Klasyczną nagrał rok przed solówką Eisa. Więc to raczej Pezet jest ojcem Eisa w tym wypadku.
Poza tym bzdury te 12-latki piszą, bo Eis nie brzmiał jak Pezet chyba nigdy. Flow miał oryginalne, nagrał dobrą płytę i tyle. Ale jego wpływ na scenę jest żaden. I faktycznie nie ma o czym dyskutować.
Poza tym bzdury te 12-latki piszą, bo Eis nie brzmiał jak Pezet chyba nigdy. Flow miał oryginalne, nagrał dobrą płytę i tyle. Ale jego wpływ na scenę jest żaden. I faktycznie nie ma o czym dyskutować.
przedszkolanek pisze: ↑24 paź 2020, 20:41szkoda, że to nie wypaliło na dłuższą metę, polski rap byłby wtedy w miejscu w którym jest o jakąś dekadę wcześniej i może nawet podziemiu w stylu smarka i jimsona coś by się z tego skapnęło i może mielibyśmy od nich więcej świetnych materiałów, bo zostaliby na dłużej
Tego to już zupełnie nie czaję. Dzisiejsza polska scena do kopia USA, Francji, Niemiec i Anglii. Hip hopolo to było dosłowne połączenie hip-hopu i disco-polo, czyli coś czego za granicą nigdy nie było, w 100% polski twór. Nie wiem co to ma do rzeczy.
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Poważnie w 2020 ktoś dalej ma ból dupy o komentarze na yt wypisywane przez 12-latków? Ikskurwade panowie.
Fajnie ze wychodzi reedycja, remiksy osobiście mnie nie interesują, Bedoesa nie trawię, ale jeśli dzięki jego featowi młodsi słuchacze sprawdzą tego klasyka to nic tylko się cieszyć. Polecam takie podejście, inaczej się hemoroidów od zaciskania pośladów nabawicie.
Fajnie ze wychodzi reedycja, remiksy osobiście mnie nie interesują, Bedoesa nie trawię, ale jeśli dzięki jego featowi młodsi słuchacze sprawdzą tego klasyka to nic tylko się cieszyć. Polecam takie podejście, inaczej się hemoroidów od zaciskania pośladów nabawicie.
- filipthekiddo
- Posty: 640
- Rejestracja: 11 sie 2019, 1:20
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
ale macie wczute w tego ejsa, jakby był na czyjąś wyłączność 
-
Johnny
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Wczuta jest raczej na pierdolenie głupot i próby definiowania historii na nowo
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
fajowy ten remix, bedi dal rade
ok is the hardest, I swear to God
We gon' be okay
We gon' be okay
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Hmmm, widzę, że kolega w telekomunikacji na pewno nie pracuje, c'nie? Nie dość, że słabo z łączeniem, raz faktów, dwa sensu słów i zdań, znanego szerzej jako czytanie ze zrozumieniem, to jeszcze problemy ze słuchem. Jak ktoś nie słyszy w takiej Senioricie echa nagrywek Elemera, to chyba należałoby poszukać pomocy u specjalistygods bidness pisze: ↑24 paź 2020, 21:08 Tego to już zupełnie nie czaję. Dzisiejsza polska scena do kopia USA, Francji, Niemiec i Anglii. Hip hopolo to było dosłowne połączenie hip-hopu i disco-polo, czyli coś czego za granicą nigdy nie było, w 100% polski twór. Nie wiem co to ma do rzeczy.
- gods bidness
- Posty: 4941
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Dobra nie wygłupiaj się już z tymi dennymi tekstami i po prostu pogódź się z faktem, że gdzieś tam na świecie żyje człowiek, który uważa solówkę Eisa za przehajpowaną, a życie będzie łatwiejsze.
-
encrenoire
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Ostatnio zmieniony 19 mar 2021, 16:27 przez encrenoire, łącznie zmieniany 1 raz.
- marco_pantani
- Posty: 1619
- Rejestracja: 11 wrz 2019, 19:40
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Ni właśnie wtedy ta płyta się nie liczyła przez słaba reklamę. Za elemera ludzie mieli z niego beke i ta latka bogatego idioty Przylfnela do niego na dłużej ale tak jak mówię dopiero po paru latach do świadomości słuchaczy doszło jak dobra jest ta płyta. Spina z zipami zaczęła się od kawałku eldo i eisa pt. Noc na osiedlu gdzie OT sparodiowali uliczny rapgods bidness pisze: ↑24 paź 2020, 19:18Jest przehajpowana, bo niektóre środowiska się nad nią spuszczają jak nad świętym graalem i dorabiają do niej legendę, kultowość i inne takie, a to była po prostu dobra płyta (jak na swoje czasy oczywiście) i nic poza tym. Oczywiście przehajpowana w pewnych kręgach (jak np. jakiś tam odsetek bywalców for internetowych), bo poza nimi wielkiego hajpu nie było, ani sprzedażowego, ani koncertowego. I to o czymś świadczy. Sam tytuł wyśmienicie podbudował tę "legendarność", bo jak już dał sobie spokój, to wszyscy pytali "Gdzie jest Eis" i tak to już zostało w powiedzonkach jak Marysia w szoku i Pozdro 600.marco_pantani pisze: ↑24 paź 2020, 12:25Chłopie, o czym Ty piszesz? Eis i bananowe dziecko? Nie miał szacunku? Eis znał połowę sceny, z Tede piony zbijał. Jeszcze tekst o tym, że płytka jest przehajpowana i nie dajesz ku temu jakichkolwiek wyjaśnień ze swojej strony. Ot po prostu napisałeś, że jest przehajpowana i tyle. Facet składał takie rymy, których wtedy nie składał nikt. Leciał na offbicie, ale w swoim stylu, miał zajebiste bity od Kociołka, Korzenia czy Noona i nagrał materiał, który dziś wciąż jest aktualny mimo tych 17 latgods bidness pisze: ↑24 paź 2020, 8:53 A ja się przekonałem, że to płyta totalnie przehajpowana. Kiedyś się mówiło, że się źle sprzedała, bo to było za wcześnie dla słuchaczy 20 lat temu, teraz się chujowo sprzeda, to się powie że za późno dla dzisiejszego słuchacza i cześć pieśni. A prawda jest taka, że do kogo płyta miała trafić do tego dawno trafiła. A że było tego tylko kilka tysięcy ludzi, to cóż. Dziś lepiej nie będzie. Cała jej legendarność stoi na tym, że typ już potem nic nie nagrał. Ale to że ktoś w necie napisze "gdzie jest eis" jeszcze nie sprawi, że typ stanie się legendarnym raperem. Albo może i stanie, ale miałka to będzie legenda. Więcej ludzi dziś zna to powiedzonko niż jego kawałki.
Przypominam, że w Elemerze typ jeszcze nie rapował, a dukał i to takie bezsensy, że już wtedy nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać. A lat miałem z 15.
Jako bananowe dziecko nawijające o bzdurach wielkiego szacunku też nie miał poza swoim kręgiem mniej lub bardziej niewydarzonych kolegów z obrońców tytułu. A ojcem luzu i rapu o tym, żeby robić hajs został Tede z Gibon Składu. Otoczony wianuszkiem smutnych truskulowców, zbyt smutnych na bauns, zbyt grzecznych na uliczną gangsterkę, domorosły hustler Eis skończył jak skończył.
Rozumiem odgrzać kotleta reedycją na 1000 sztuk, ale po co jakiś szum do tego dorabiać, to nie wiem.
Ani ona żadnych wielkich szlaków nie przetarła, ani żadnych raperów nie uczyła rapować. Nikt jej pewnie nie wymieniał nawet w top 3 roku, chyba, że Deliś w jakimś felietonie pod pseudonimem. Ona wyszła w 2003 roku, a nie w 1998, żeby miała się okazać jakiś przełomem. To już nie były czasy początków Liroya i dukania Molesty.
Tede zdążył wypuścić SPORT i HAJS HAJS HAJS i chyba już pierwszego Buhha, gdzie te granice bezczelności, podejścia do hajsu, komercji itd. już dawno dla polskiego hip-hopu poprzesuwał. Pezet zdążył wyznaczyć granice rymowania podwójnych już rok wcześniej. WWO mieli już dwie płyty, OSTR dwie solówki i w chuj innych raperów już miało na tyle ugruntowaną pozycję na scenie, żeby Eis z tą solówką przeszedł bez większej uwagi, zupełnie tak jak przeszedł.
A o tym braku szacunku to pisałem głównie o spinie z ZIPami i słynnej historii jak to go Pono opluł czy mu liścia sprzedał i ogólnym podejściu słuchacza rapu tamtych czasów, gdzie bardziej się ceniło uliczną nawijkę niż jakieś wymysły od czapy o szampanach w wannie i złotych furach. A zaraz potem przyszło hip hopolo i cześć pieśni.
Dodano po 2 minutach 4 sekundach:
gods bidness pisze: ↑24 paź 2020, 21:08 No jak 12-latki piszą pod remixem, że supcio i "mame nie sprzątaj, eis pozamiatał", to supcio. Mogą teraz skipnąć do Roksany Węgiel. Ale jak piszą, że brzmi jak stary pezet, to troszkę słabo jednak, zważywszy, że to Pezet był pierwszy i swój największy klasyk czyli Muzykę Klasyczną nagrał rok przed solówką Eisa. Więc to raczej Pezet jest ojcem Eisa w tym wypadku.
Poza tym bzdury te 12-latki piszą, bo Eis nie brzmiał jak Pezet chyba nigdy. Flow miał oryginalne, nagrał dobrą płytę i tyle. Ale jego wpływ na scenę jest żaden. I faktycznie nie ma o czym dyskutować.
Pisanue czy Pezet czy eis był pierwszy jest bez sensu. To ziomki które znają się od w chuj dawnaprzedszkolanek pisze: ↑24 paź 2020, 20:41szkoda, że to nie wypaliło na dłuższą metę, polski rap byłby wtedy w miejscu w którym jest o jakąś dekadę wcześniej i może nawet podziemiu w stylu smarka i jimsona coś by się z tego skapnęło i może mielibyśmy od nich więcej świetnych materiałów, bo zostaliby na dłużej
Tego to już zupełnie nie czaję. Dzisiejsza polska scena do kopia USA, Francji, Niemiec i Anglii. Hip hopolo to było dosłowne połączenie hip-hopu i disco-polo, czyli coś czego za granicą nigdy nie było, w 100% polski twór. Nie wiem co to ma do rzeczy.
zwracam honor
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Masz rację:) chociaż ja do smutnych panów to mam pecha. Ostatnio dostałem mandat za brak trójkąta 50zł, a dzisiaj wracając z kielc smutna pani dała mi alkomacik, co wykazał 0.0:) Oprócz tego 2 razy prawko zabrane za szybkość. No a niedawno zdjęcie z fotoradaru za 300zł:). Ale nauczyłem się już używać yanosika, no i nie jeżdżę już tak szybko, a wracając do tematu, ładnie się wkręciłem z tymi featuringami od Mr. Polska itp:). W każdym razie powtórze się, że bedi kozacko! Rzadko sprawdzam co się teraz dzieję na scenie, ale właśnie płyta eisa przesłuchana multum razy, więc czekam na gości, co zaprezentują się tak jak bedi, ot taki fajny dodatek do płytki.Moltisanti pisze: ↑23 paź 2020, 12:30 @msh ale byczku wiesz ze jeśli masz na kompie czy fizyku płytę eisa bez tych featów to nie przyjdą ci smutni panowie do chaty i ci jej nie wezmą, co nie? To jest tylko rapik, zluzjcie trochę
- Bunnymen77
- Posty: 2453
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Podoba mi sie ta zwrotka Bedoesa, nie rozumiem hejtu 
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
myślałem, że jakieś gówno straszne to będzie, ale przeca Bedoes zajebiście wleciał i mówię to jako ktoś, kto uważa 99% jego muzyki za żenadę. Zajebiste wersy o zajebaniu sprzętu z chaty po domówce 
- marco_pantani
- Posty: 1619
- Rejestracja: 11 wrz 2019, 19:40
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Kurwa, ludzie wyrażają swoje zdanie a ty piszesz o hejcie xD
zwracam honor
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Jak to się stało, że ta płytka stała się klasykiem? Bo jak wyszła, była tylko jedną z kilku, a Eis pokutował bycie Elemerem, przypałowcem oderwanym od rzeczywistości, którego nikt nie słuchał. Nie wracam do tego, bardziej z uśmiechem do wczorajszego tekstu dnia i akcji z Bedim, o tym że to są jego najlepsze dni.
- Bunnymen77
- Posty: 2453
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Nwm typku, to słowo przewijało się i wcześniej, były teksty o jakiś wysrywach itp. Możesz sobie tutaj wsadzić "niepochlebne opinie" na miejsce tego "hejtu", myślę, że każdy średnio inteligentny slizger zrozumiał co jest pięć.marco_pantani pisze: ↑27 paź 2020, 17:34Kurwa, ludzie wyrażają swoje zdanie a ty piszesz o hejcie xD
- marco_pantani
- Posty: 1619
- Rejestracja: 11 wrz 2019, 19:40
- Bunnymen77
- Posty: 2453
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
Widzę, zrób sobie teraz zdalnie licencjat z psychologii, to może zaproszą cie jako eksperta do dzień dobry TVN i będziecie sobie akademicko dywagować czym hejt jest, a czym nie.
- marco_pantani
- Posty: 1619
- Rejestracja: 11 wrz 2019, 19:40
Re: Eis - Gdzie jest Eis? (2003)
obecnie na świecie jakakolwiek krytyka jest odbierana jako hejt, co jest krzywdzące dla osób, które krytykują, jak i dla tych, które są krytykowane. coraz mniej osób wyciąga z niej jakiekolwiek wnioski. bedoes po prostu nie wpasował się do tego kawałka tekstowo. przynajmniej ja tak uważam. Eis nawija o tym, co go otacza i o takim zwykłym życiu, które widzi wychodząc na ośkę, a Bedoes zajebał pół zwrotki Eisa i delikatnie ją przemodelował i wchodzi z tym pierdolonym hardkorem dziewczynko oraz dalszą częścią zwrotki i kradzieżami plazm, co dla mnie psuje cały klimat tego kawałka.
zwracam honor








