bedzie to dostepne gdzies do kupienia jako mp3? do kupienia w sensie za PLN a nie za friko. nie zbieram cdkow a chcialbym jakos wspomoc pienieznie ten material
Na Bandcampie było kiedyś sporo albumów Sentino cyfrowo do kupienia, teraz chyba wszystkie wyjebał Ale z 50 razy może zmienić zdanie, także najszybciej tam chyba.
grubcioo pisze: ↑04 cze 2020, 15:24
bedzie to dostepne gdzies do kupienia jako mp3? do kupienia w sensie za PLN a nie za friko. nie zbieram cdkow a chcialbym jakos wspomoc pienieznie ten material
Niestety Step Records nie trzymaja sie tego, co pisali do tej pory. Wspólpraca z nimi jest masakra, wiec nic nie jest pewne. Ale zawsze mozna hajs przelac na konto albo PayPal i ja wysle mp3. Hajs idzie na produkcje ZL4, bo Step maja wyjebane.
Mieszka może jakiś użytkownik w Berlinie? Przeszedłby się ze dwa razy po mieście, pozbierał tu 50, tu 60 Euro z ulicy i wykupilibyśmy Sebka z kontraktu ze Stepem.
oldschool pisze: ↑04 cze 2020, 16:22
Mieszka może jakiś użytkownik w Berlinie? Przeszedłby się ze dwa razy po mieście, pozbierał tu 50, tu 60 Euro z ulicy i wykupilibyśmy Sebka z kontraktu ze Stepem.
No ale co ma ogarniać? Zgaduje że od dobrych 25 lat Seba wali koks, pije henny, rozpierdala hajs na ciuchy, rucha i nagrywa kawałki to nagle ma przestać? To w jaki sposób on żyje jest zapalnikiem jego twórczości więc raczej sam pewnie nie widzi powodu żeby przestać, to jak raperzy którzy gloryfikują drugi i nagrywają o nich kawałki i jak się wybiją to dalej walą lean czy tam xany raz bo robili tak całe swoje życie a dwa że to był dal nich pewien impuls do tworzenia muzyki i bez tego byłoby w ich życiu trochę pusto, lecisz na sprawdzonych metodach. Sentino to jest jednostka z zapędami do autodestrukcji bo mu to daje bodźce twórcze, wiadomo że go nie znam ale z perspektywy trzeciej osoby to dokładnie tak wygląda, jak powiesz mu masz tu bańkę ale masz się ogarnąć i potem nagrać płytę to pewnie weźmie tę bańkę, rozpierdoli, nie nagra płyty, wykurwi znowu gdzieś w inną część świata i będzie robił swoje, dla niego to chyba jest właśnie sposób na życie.
Jedyne co on kurwa powinien ogarnąć to kogoś od mixu/masteru tych kawałków
Nie ale myślałem że pod 40-tke gość po prostu przystopuje i pomyśli o spieniężeniu swojego talentu a tu końca jego debilizmu nie widać. Ale ogólnie masz rację.
Właśnie ja nie wiem co się odkurwia, ta niemiecka płyta miała dobry mix, tak przynajmniej sądzę bo i tak nic z niej nie rozumiałem ale nie miałem raczej uczucia słuchając tego że, rany boskie, znowu spartolony mix.
@bedoer no ale mimo wszystko to co on robi to jest spieniężanie swojego talentu, to jest czysta zajawka właśnie, facet nawija w 4 językach, robi zagraniczne ruchy, wprowadza na sceny nowe postacie i robi z nich króli, pisze momentami świetne teksty, przecież on tego nie robi za darmo. Jak na moje oko to ze wszystkich tych ruchów on na pewno trzepie hajs i to nie mały a postacią kalibru Quebo czy Taco on u nas nie będzie a w Niemczech tym bardziej, ma koło 40stki więc pewnie też sobie zdaje z tego sprawę. Ledwo pchnął 300 sztuk tej płyty to o czym my mówimy?
Bardzo dobre. Nie lubię go, jego człowieczeństwo wstawiam w cudzysłów, ale melodyjne to jest bardzo. Fajnie płynie po tym bicie, ten refren jest trochę słaby, no i mam problem z jakością - bit jest za głośno przez co niektórych słów nie da się zrozumieć za bardzo. No, ale flow piękne.
KillerCroc pisze: ↑04 cze 2020, 19:04
Właśnie ja nie wiem co się odkurwia, ta niemiecka płyta miała dobry mix, tak przynajmniej sądzę bo i tak nic z niej nie rozumiałem ale nie miałem raczej uczucia słuchając tego że, rany boskie, znowu spartolony mix.
podbijam, to samo Ganando La Vida ładnie brzmiało jakościowo, dlatego mnie trochę dziwi, nie żebym się oburzał jakoś strasznie, tylko to ma spory wpływ na odbiór muzyki. Bo to naprawdę jedyny zarzut chyba jaki będzie można mieć