Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
2rzyn
Posty: 11251
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: 2rzyn »

nescafeklasyg pisze: 04 sty 2026, 20:42 No, a dla mnie np gównem obesranym jest najebawszy od smarka, na ktory to album poszedł spust już z chyba każdego rondlarskiego chuja w tym kraju ale jakos nie wchodzę w temat o nim i nie toczę krucjaty o jego chujowości.
Temat chujowego klasyka i firmy byl podbijany rownolegle. Dyskusja przeniosla sie tutaj
Jose pisze: 08 lut 2026, 22:48 Dlaczego 2rzyn Królem Jest
Awatar użytkownika
marmolad_k2
Posty: 6359
Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: marmolad_k2 »

scam_sakawa pisze: 04 sty 2026, 22:00
zemsta1camzata pisze: 04 sty 2026, 20:49 forumowicze po lewej
a Ty lubisz ten album czy gardzisz?
No przecież on też forumowicz.
saturn pisze: 10 wrz 2024, 21:56 tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
WesolyJozek
Posty: 512
Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: WesolyJozek »

jajca pisze: 04 sty 2026, 21:29
WesolyJozek pisze: 04 sty 2026, 20:31 oni tam dukaja kwadratowe rymy, czasami zapowietrzaja, a jakis chłop zupełnie wczuty sie tym zachwyca
dotyka cyca

Dodano po 5 minutach 41 sekundach:
Ciekawe, ze podałeś przykład fleetwood mac, bo jak weźmiemy pod lupę ich jeden z największych hitów pt. dreams to tam są de facto akordy f i g na zmianę, z kompozycyjnego punktu widzenia czysty retard pop na miarę Pomidora uprawiającego sztukę dionizyjską
Okej, ale ja nigdzie nie napisałem, że tylko muzyka progresywna jest dobra. Podkład jest minimalistyczny, zgoda, ale poza instrumentarium masz jeszcze wokal na ktorego melodii stoi cały numer. Obok masz Go Your Own Way z gitara na przodzie, bridge'ami, solóweczką.

Nie sadzielm ze kiedys w zyciu bede dyskutował jednoczesnie o Firmie i Fletwood Mac.
dogbert pisze: 06 lut 2026, 20:48 Kultura żydowska, dagestańska, czeczeńska i polsko-prawilno-uliczna, jako ostoja klasycystycznego homo-erotyzmu - analiza dzieł wybranych.
Awatar użytkownika
dr zjeb
Posty: 3528
Rejestracja: 27 sty 2025, 17:32

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: dr zjeb »

https://newonce.net/artykul/dlaczego-kr ... kiego-rapu

A tu taki artykuł o, a w nim takie ciekawostki:
Część bitów autorstwa Kalego, Tadka, Klinta, Świętego i Bastka z Intoksynatorów – których debiutancki krążek Wielkie hity i featuring na Chlebie powszednim Zip Składu pospołu z Dedykacją dla ulicy burzył dokładnie te same mury – pobrzmiewała francusko-warszawską klasyką. Ale druga część produkcji wypełniających debiutancki legal Firmy była wyjątkowo progresywna i syntetyczna. Elektroniczne wygrzewki z Jamajką w tle brzmiały niekiedy jak polski grime, i to w momencie, gdy ten gatunek dopiero rodził się na londyńskich blokowiskach. Nie dość, że Kraków zawsze był w stanie przyjąć więcej basu niż jakiekolwiek inne miasto w Polsce, to jeszcze reprezentanci JP często bywali w takich klubach jak Rentgen czy zawiadywane przez skoligaconego z ekipą Mercedresa Qushi, a hip-hopowe brzmienia można było w nich usłyszeć naprawdę rzadko.
(...)
A skoro już skupiamy się na brzmieniu Firmy z początków ich kariery, trudno nie wspomnieć o roli, jaką na płycie Z dedykacją dla ulicy pełnili didżeje. Bo choć udział Decksa na dawnych produkcjach Slums Attack jest nie do przecenienia, Deszczu Strugi był równoprawnym członkiem drugiej odsłony WWO, a JMI należał kiedyś do Warszafskiego Deszczu, to żaden z nich nie katował winylowych krążków na albumach tych ekip równie zawzięcie, jak Krime i DMC na pierwszym legalu Firmy. Obaj ci krakowscy turntabliści byli wówczas u szczytu swojej DJ’skiej kariery – raz po raz wydawali mixtape’y, regularnie grali imprezy i całymi dniami cyzelowali swoje imponujące umiejętności. Więc kiedy zabrali się za skrecze i cuty na wspomniany album, podeszli do tego zadania równie bezlitośnie, jak Popek, Kali, Tadek, Bosski i Pomidor do nawijki (choć akurat w kwestii wspomnianych skilli dzieliło ich od tych rzeźników mikrofonów właściwie wszystko). W sukurs w tym zadaniu przyszły im jeszcze wspomniane syntetyczne rytmy i lubiane przez Firmę szybsze tempa, a do rzeczonej kolaboracji doszło zapewne ze względu na logo, pod którym ukazał się omawiany longplay, czyli charakterystyczny szyld Zooteki.

Krakowska agencja Zooteka, skupiająca się na organizacji eventów promujących turntablism, graffiti i różnej maści sporty ekstremalne, powstała w 1999 roku. To właśnie ludzie skupieni wokół tej inicjatywy produkowali międzynarodowe zawody DJ'skie federacji IDA. I to właśnie oni wydawali na początku lat zerowych debiutanckie krążki Intoksynatora i Firmy, a także dbali o to, by miały bardzo mocną oprawę turntablistyczną i graficzną.
(...)
I taka właśnie była ta pierwsza Firma, jak przyszły Król Albanii w tej krótkiej scenie z teledysku do pierwszego singla. Nieco barbarzyńska, ale intrygująca, burząca zastany spokój, a jednocześnie nie pozwalająca oderwać od siebie wzroku. Niby taka sama jak wszystko inne, co krajowa ulica wypuściła w poprzednich latach, a jednak zupełnie odrębna.
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
nescafeklasyg
Posty: 469
Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: nescafeklasyg »

Cool p w wywiadzie też gadał że jego twórczość to kontynuacja tego co zrobiły tutaj Krzyśki z klatki obok.
Awatar użytkownika
zemsta1camzata
Posty: 14333
Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
Lokalizacja: 022 wwr

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: zemsta1camzata »

scam_sakawa pisze: 04 sty 2026, 22:00
zemsta1camzata pisze: 04 sty 2026, 20:49 forumowicze po lewej
a Ty lubisz ten album czy gardzisz?
lubię a ty
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
Awatar użytkownika
scam_sakawa
Posty: 9833
Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: scam_sakawa »

też lubię, pozdro
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Awatar użytkownika
marmolad_k2
Posty: 6359
Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: marmolad_k2 »

Opus magnun Firmy, nic lepszego potem już nie wydali.
saturn pisze: 10 wrz 2024, 21:56 tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
Awatar użytkownika
jajca
Posty: 14116
Rejestracja: 10 maja 2019, 10:47

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: jajca »

WesolyJozek pisze: 05 sty 2026, 0:41
jajca pisze: 04 sty 2026, 21:29
WesolyJozek pisze: 04 sty 2026, 20:31 oni tam dukaja kwadratowe rymy, czasami zapowietrzaja, a jakis chłop zupełnie wczuty sie tym zachwyca
dotyka cyca

Dodano po 5 minutach 41 sekundach:
Ciekawe, ze podałeś przykład fleetwood mac, bo jak weźmiemy pod lupę ich jeden z największych hitów pt. dreams to tam są de facto akordy f i g na zmianę, z kompozycyjnego punktu widzenia czysty retard pop na miarę Pomidora uprawiającego sztukę dionizyjską
Okej, ale ja nigdzie nie napisałem, że tylko muzyka progresywna jest dobra. Podkład jest minimalistyczny, zgoda, ale poza instrumentarium masz jeszcze wokal na ktorego melodii stoi cały numer. Obok masz Go Your Own Way z gitara na przodzie, bridge'ami, solóweczką.

Nie sadzielm ze kiedys w zyciu bede dyskutował jednoczesnie o Firmie i Fletwood Mac.
no i wlasnie dlatego zaproponowalem to cwiczenie, zeby pokazac/przypomniec, ze istnieja rozne formy, rodzaje ekspresji, typy sztuki ogolem, a dla rozkminiaczy przerozne kryteria (a te w rapie, jako gatunku mocno literacko-ekspresyjnym, są dość nieostre). napisales cos w stylu "po co sluchac punk rocka, skoro jest pink floyd i yes", a przeciez ludzkosc juz to przerabiala
saturn pisze: 11 lis 2025, 21:56 jądra muszą być wyczyszczone z nasienia
DjPendzel
Posty: 1105
Rejestracja: 21 maja 2019, 6:53

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: DjPendzel »

Ta płyta to meme rap przed istnieniem meme rap ale szacunek dla pomidora za wkład w tę kulturę
Jedzenie kebabów i słuchanie chujowego rapu
Tak wygląda życie wielu polaków
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7403
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: baqlashan »

dr zjeb pisze: 05 sty 2026, 8:33 https://newonce.net/artykul/dlaczego-kr ... kiego-rapu

A tu taki artykuł o, a w nim takie ciekawostki:
Część bitów autorstwa Kalego, Tadka, Klinta, Świętego i Bastka z Intoksynatorów – których debiutancki krążek Wielkie hity i featuring na Chlebie powszednim Zip Składu pospołu z Dedykacją dla ulicy burzył dokładnie te same mury – pobrzmiewała francusko-warszawską klasyką. Ale druga część produkcji wypełniających debiutancki legal Firmy była wyjątkowo progresywna i syntetyczna. Elektroniczne wygrzewki z Jamajką w tle brzmiały niekiedy jak polski grime, i to w momencie, gdy ten gatunek dopiero rodził się na londyńskich blokowiskach. Nie dość, że Kraków zawsze był w stanie przyjąć więcej basu niż jakiekolwiek inne miasto w Polsce, to jeszcze reprezentanci JP często bywali w takich klubach jak Rentgen czy zawiadywane przez skoligaconego z ekipą Mercedresa Qushi, a hip-hopowe brzmienia można było w nich usłyszeć naprawdę rzadko.
(...)
A skoro już skupiamy się na brzmieniu Firmy z początków ich kariery, trudno nie wspomnieć o roli, jaką na płycie Z dedykacją dla ulicy pełnili didżeje. Bo choć udział Decksa na dawnych produkcjach Slums Attack jest nie do przecenienia, Deszczu Strugi był równoprawnym członkiem drugiej odsłony WWO, a JMI należał kiedyś do Warszafskiego Deszczu, to żaden z nich nie katował winylowych krążków na albumach tych ekip równie zawzięcie, jak Krime i DMC na pierwszym legalu Firmy. Obaj ci krakowscy turntabliści byli wówczas u szczytu swojej DJ’skiej kariery – raz po raz wydawali mixtape’y, regularnie grali imprezy i całymi dniami cyzelowali swoje imponujące umiejętności. Więc kiedy zabrali się za skrecze i cuty na wspomniany album, podeszli do tego zadania równie bezlitośnie, jak Popek, Kali, Tadek, Bosski i Pomidor do nawijki (choć akurat w kwestii wspomnianych skilli dzieliło ich od tych rzeźników mikrofonów właściwie wszystko). W sukurs w tym zadaniu przyszły im jeszcze wspomniane syntetyczne rytmy i lubiane przez Firmę szybsze tempa, a do rzeczonej kolaboracji doszło zapewne ze względu na logo, pod którym ukazał się omawiany longplay, czyli charakterystyczny szyld Zooteki.

Krakowska agencja Zooteka, skupiająca się na organizacji eventów promujących turntablism, graffiti i różnej maści sporty ekstremalne, powstała w 1999 roku. To właśnie ludzie skupieni wokół tej inicjatywy produkowali międzynarodowe zawody DJ'skie federacji IDA. I to właśnie oni wydawali na początku lat zerowych debiutanckie krążki Intoksynatora i Firmy, a także dbali o to, by miały bardzo mocną oprawę turntablistyczną i graficzną.
(...)
I taka właśnie była ta pierwsza Firma, jak przyszły Król Albanii w tej krótkiej scenie z teledysku do pierwszego singla. Nieco barbarzyńska, ale intrygująca, burząca zastany spokój, a jednocześnie nie pozwalająca oderwać od siebie wzroku. Niby taka sama jak wszystko inne, co krajowa ulica wypuściła w poprzednich latach, a jednak zupełnie odrębna.
a gdzie tam, takie bity to klepał każdy sebiks w klatce obok w całej polsce. forum przemówiło.
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Awatar użytkownika
kebab
Posty: 713
Rejestracja: 12 maja 2019, 12:30

Re: Firma - Z dedykacją dla ulicy (2002)

Post autor: kebab »



wprawdzie nie dotyczy to tego albumu, ale ten wjazd Tadka ze spokojnym flow po agresywnej zwrotce nafuranego Romana to chyba najlepsza rzecz od chłopaków :bowdown:
Za pisanie takich rzeczy na Facebooku - wykasujesz to, przeprosisz.
Druga sprawa - JWP od dzisiaj nie gra w Warszawie koncertów
ZAKAZ
ODPOWIEDZ