jajca święte słowa, ja bym dodał od siebie jeszcze kategorię "inteligentnego flow" (co to znaczy - nie wiem), które wprowadziły jego fanki po umowie zdaje się, jego słuchacz nie tylko potrzebuje jego płyt, żeby powiedzieć, że to jej "inteligentna muzyka", a nie to co jakiś tam pop
Jose pisze: ↑29 lip 2019, 13:06 To że "Trójkąt warszawski" tak wypalił to jednak szok, tak z perspektywy czasu.
Z dwa lata temu wróciłem do jego pierwszych epek (pierwszy raz od premiery) i aż się przestraszyłem, że dawałem temu propsy (zwłaszcza trójkątowi), to jest materiał zły pod każdym względem, choć w sumie w odróżnieniu od jego późniejszych materiałów miało jakiś vibe. Czemu to propsowałem nie wiem, chyba uwiódł mnie format spójnego fabularnie audiobooka ze ścieżką dźwiękową.
hardy pisze: ↑29 lip 2019, 12:55do tego dawna (obecna?) wada wymowy
Nie słyszałem nigdy Fifiego poza płytami, ale nie wiem czy to jest wada wymowy. Nie zdziwiłbym się, gdyby on po prostu tak mówił po polsku, on przecież nie spełnia wszystkich kryteriów native speakera