IMO zapisywać się na wiosnę na siłownie żeby jeździć na rowerze i biegać, kiedy ma się buty do biegania i rower, to głupota

Okej, pójście na siłownie i uprawianie ogólnie jakiegokolwiek wysiłku nie jest głupotą, przepraszam. Ale z punktu widzenia twojego portfela, to lepiej te 150zł czy ile tam musiałbyś płacić miesięcznie zostawić sobie w portfelu, a biegać i jeździć na zewnątrz, będzie tylko cieplej.
Inna sprawa, że jak chcesz nie tylko schudnąć, ale też wyglądać jak elegancki chłopak, to siłownia>kardio. Do tego włączając trening siłowy do swojego życia poprawisz na pewno wyniki na rowerze i w bieganiu. Jezu, masz pod ręką kolegę, który dźwiga wolne ciężary, więc naturalnie mógłby wprowadzić cię w świat białka i kreatyny. Masz pakiet kolegi, mini trenera, motywatora. Pomyśl, że niektórzy ludzie nie mają takich możliwości i np. muszą na początku jeszcze płacić jakiemuś trenerowi żeby im pokazał, że to sztanga, to hantle, a na tej maszynie robi się to i to.
wlasnie sie pakuje, wrzucam na sluchawki bonus rpk endorfiny oraz sportowa warszawa i ide kurwa na silownie zrobic sobotni trening, bo widzialem na instagramie taki filmik, ze jak chcesz poznac wartościowa dziewczyne to na silowni w sobote o godzinie 20, a nie na miescie w barze
chociaz mysle, ze to moze byc chuja prawda, zreszta kto ci kurwa dal prawo oceniac kto jest wartosciowy kto nie
pozdro dla wszsytkich dzikusow co zapierdalaja na silownie