Strona 108 z 113

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 24 sty 2026, 13:11
autor: Luxair
Teściowie 3 sympatycznie, takie 7/10

Zakładam że klasę wyżej od wszystkich innych polskich komedii romantycznych z Piotrem Adamczykiem i Małgorzatą Sochą
Dużo dobrych scen (Woronowicz rozjebany rzęzi przez zęby "squirrel", Dorociński mega charyzma). No i Woronowicz stonował trochę wschodni zaśpiew, więc wypada naturalniej
No ale też jest trochę za karykaturalne czasami (postać szefa restauracji Mecwaldowskiego) i przesłodzony happy end z marnym punchem
Najfajniejsze teksty zazdrosnych pań

Jedynka chyba jednak najlepsza, długie pojedyncze ujęcia kamery podróżującej po lokalu i ta muzyka perkusyjna (polski Birdman), i to że nigdy nawet państwa młodych nie zobaczyliśmy na ekranie - było prześwietne. Dwójki nie widziałem, ponoć słabiak

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 24 sty 2026, 13:13
autor: Krew
Obejrzalem ostatnio trylogie, i tak, dwojka slabizna, natomiast jedynka i trojka to sympatyczne komedyjki

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 25 sty 2026, 1:01
autor: potter
mql pisze: 24 sty 2026, 9:50 ja sobie Zniknięcia dupnalem i chyba zdecydowanie był to lepszy wybór
Nadrobiłem też i dla mnie bez podjazdu do Sinners, no chance

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 25 sty 2026, 10:10
autor: jogi
Hamlet. Fajne ale
Spoiler
murzyni wśród mieszczan XvI wiecznego Londynu
Spoiler
to odejście dzieciaka na końcu mogliby lepiej przekminic
No baby to ryczały pół filmu. Bo taki to.jest film.

Dodano po 1 minucie 15 sekundach:
Bakan pisze: 24 sty 2026, 9:48 musicalowe wstawki
o nie... krzywię się na samo wspomnienie.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 25 sty 2026, 22:46
autor: Bakan
Zniknięcia - trzyma to w napięciu jak cholera i jest świetnie opowiedziane, ale jakoś gdy zaczynamy poznawać rozwiązanie to czar trochę pryska, nie wiem jak to ująć, ale ten film w swoich najlepszych momentach jest obietnicą czegoś więcej, niż ostatecznie nam serwuje w finale, 6/10

Ps. Mam ostatnio taką rozkminę, że do wywołania orgazmu krytyków wystarczy, że twórcy zrobią coś nietuzinkowego i świeżego, a to czy całościowo będzie się to bronić, to już kwestia drugorzędna. Zarówno Sinners, jak i Zniknięcia to filmy co najwyżej niezłe, a zachwyt jakbyśmy mieli do czynienia z jakimiś przełomowymi rzeczami. Wydaje mi się, że wszechobecna sequeloza i wtórność to powoduje.

Superman - świeży, stylowy, zabawny, przełamujący schemat, czysta rozrywka i takie 7/10 można dać, nawet jeśli trochę naciągane

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 25 sty 2026, 23:21
autor: Lothia
Jakie znowu Zniknięcia? Film, który desperacko próbujecie obejrzeć to Spoorloos

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 26 sty 2026, 11:55
autor: Bakan
Widziałem. Doceniam, ale się nie jaram.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 26 sty 2026, 12:14
autor: 2rzyn
Jak ktos lubi sie wkurwiac na filmie (ja nie lubie) to polecam Eden Lake. Dawno mnie tak zaden film nie wkurwil.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 28 sty 2026, 21:57
autor: Globe
Hamnet - Największy dramaturg jaki kiedykolwiek żył. Kto go niedocenil? Żona (wiedźma)

Monster - Spoiler. Tytułowy potwór to Japonia. Ale i tak ją kocham

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 28 sty 2026, 22:04
autor: 2rzyn
Pdzed chwila na drugiej czesci 28 lat pozniej
Najs
Elegancka scena na koncu

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 30 sty 2026, 21:44
autor: Luxair
Mercy - sympatyczny akcyjniak typu śledztwo przez scrollowanie filmików na desktopie i WhatsApp, ale to Chris Pratt, jest przywiązany, i ma tylko 1h30, bo potem AI z twarzą Rebeki Ferguson go odjebie. Trochę Minority Report z ADHD, trochę Detroit: Become Human, bezpretensjonalny popcorniak taki

Wag the Dog - Fakty i akty - De Niro jako Doug Stamper POTUS-a, żeby odwrócić uwagę od seks-skandalu w Białym Domu wymyśla medialną wojnę z Albanią, którą hollywoodzki producent Dustin Hoffman (wzorowany na Robercie Evansie) ma ciemnemu ludowi sprzedać. Cudownie wjeżdża w czasach listy Epsteina i aneksji Grenlandii. Śmieszne cameo młodziutkiej Kirsten Dunst i Woody'ego Harrelsona. Tempo może trochę wolne, ale warto, warto!

Dom dobry - Szmarzol gonna smarz, choć może nie do końca, bo cośtam kombinuje z formą - zakłóca chronologię, wrzuca filmiki z CCTV i komórek, robi Podwójne życie Weroniki... i, o dziwo, nie zatrudnia Dziędziela, Preis i reszty ekipy, a Jakubik pojawia się tylko na chwileczkę. Niestety, nadal mamy czarno-białą małomiasteczkową patologię (każdy jest albo full patusem albo aniołem) i libację z zasranymi gaciami już na samym początku. W sumie najlepiej oglądało mi się pierwszą część filmu - miesiąc miodowy - zanim Schurchadt uruchomił swoje powierzchnie tnące. Przemoc małżeńska naprawdę niekomfortowa do oglądania, ale w pewnym momencie jest już posunięta do absurdu - miks wszystkich możliwych nękań - poniżanie, bicie, gwałcenie, więzienie w domu, gaslighting, deprywacja snu, itp. itd.; jest tak jak Schurchardt mówił w wywiadzie - usiedli z reżyserem i zastanawiali się jak jeszcze mogą biedną żonę pognębić. Czy ten film miał sens? No nie wiem. Aha, dobry żart z Domem złym w TV

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 sty 2026, 8:14
autor: many-s
Polecam fajne odmóżdżenie na seansie:
Elizjum - Matt Damom jako futurystyczny bad ass zawsze mnie odpychał i omijałem ten film ale koniec końców całkiem fajne science fiction.
Furiosa saga Mad Max - oczywiście gorsze od filmu z Hardym ale nadal fajna akcja, zdjęcia i Chris Evans :bowdown:

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 01 lut 2026, 20:53
autor: gogi
Dom Dobry jest co najwyżej domem średnim. Kolejny Film Smarzowskiego Na Ważny Temat nieco mnie znużył a pod koniec wymęczył, nie ma tam za bardzo miejsca na złapanie oddechu i przetrawienie tego wszystkiego - gdy spirala przemocy się rozkręci, jest już nie do zatrzymania i wszystko gna na złamanie karku do samego końca. Świetna rola Turkot, sympatyczny Schuchardt, niemniej jednak wszystko to gdzieś już w filmach Smarzowskiego było.

Tęsknię za pierwszym Weselem.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 01 lut 2026, 21:14
autor: 4-HO-MET
many-s pisze: 31 sty 2026, 8:14 Elizjum - Matt Damom jako futurystyczny bad ass zawsze mnie odpychał i omijałem ten film ale koniec końców całkiem fajne science fiction.
Mimo wszystko uważam, że Blomkamp zmarnował tutaj potencjał. D9 w swoim czasie miażdżyło czaszkę, a Elizjum jednak nie dowiozło. Ale wciąż jest to całkiem niezły film, taki 2010's odpowiednik Człowieka Demolki albo Fortecy itp. filmów z lat 90 i końca 80.

Polecam to sprawdzić:
https://www.imdb.com/title/tt1343727/

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 01 lut 2026, 22:36
autor: moody
Wielki Marty - no bardziej taki sredni marty

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 02 lut 2026, 2:53
autor: kapper1
w domu dobrym zapamiętałem tylko tragicznie nagraną/zmontowaną? scenę z nożem jak ona wbija mu niby w bok.
Cofałem z trzy razy, bo nie dowierzałem, że wstawili taką wersję :lol:

ogólnie średniak, od połowy filmu nic nie wnosił

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 02 lut 2026, 9:45
autor: jogi
Okrutnie przerysowany ten dom dobry. Zero napięcia, laska sama się na własne życzenie, od początku wpierdala w ten temat i brnie jakby na siłe, tak że człowiek sobie w głowie sam dopowiada co będzie za chwilę i właśnie to się dzieje. Potem te sceny z tą kloszardzicą bez zębów jak jej jakiś kloszard zęby wybija napierdalając o stół po gangbangu z udziałem innych kloszardów. Ten ośrodek gdzie oczywiście musiała być jedna taka cała wytatuowana, pewnie z półświatka przestępczego albo innej zjebane furiozy, jedna ogrzyca z piętnaściorgiem orków... no kurwa. Najgorsze.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 02 lut 2026, 9:53
autor: dr zjeb
Nie no, jest artyzm jednak i smak, doceń że ten piesek nie zaczął zlizywać juchy z podłogi, dziękujemy Pan Wojtek

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 02 lut 2026, 10:03
autor: Luxair
Jeszcze z minusów ten blady makijaż mający pokazywać jaka główna bohaterka jest wyniszczona, a bardziej do jakiegoś filmu o zombie by pasował

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 02 lut 2026, 10:10
autor: Dzonson
moody pisze: 01 lut 2026, 22:36 Wielki Marty - no bardziej taki sredni marty
Podbijam, poszedłem do kina z nastawieniem, że skoro takie spusty, że murowany Oscar, ze super oceny itp to musi być zajebiście. No a wyszło średnio, tak jak napisałeś. Wg mnie strasznie się robi chaotycznie od połowy filmu, wplecione wątki z dupy jak z tym psem. Tzn. Kumam czemu go wzięli i co się potem stało, ale kim jest jego właściciel i dlaczego to wszystko się dzieje do chuja. No wyszedłem raczej rozczarowany z seansu. Spodziewałem się nie wiadomo czego a wyszedł totalnie poprawny film. Ni mniej, ni więcej. Szkoda czasu.