Siłownia
Moderatorzy: Sidd, Cz4rny1337
Re: Siłownia
wymienic jogurt na prioteinowy z lidla 11g bialka/100g, do granoli wchodzi jak zloto
i puddingi proteinowe tez fajna rzecz, 20g bialka w kubku i stosunkowo malo kalorii jak na cos "deserowego"
poza tym wiadomo, odzywka, tofu wedzone, jajka i kurczaq, ciezko więcej wymyślić
i puddingi proteinowe tez fajna rzecz, 20g bialka w kubku i stosunkowo malo kalorii jak na cos "deserowego"
poza tym wiadomo, odzywka, tofu wedzone, jajka i kurczaq, ciezko więcej wymyślić
- checollada
- Posty: 1270
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 12:34
Re: Siłownia
kostka chudego twarogu, 100g odżywki białkowej, obiadek z mięskiem 300g i już sporo białka nabitego bardzo prosto
ja ogólnie jem to samo codziennie. codziennie robię 500g chudego mięsa mielonego, 700g mrożonych warzyw i 400-500g makaronu/ryzu typu roznego i sobie to jem, czasami w 1 dzień, czasami w 1.5 dnia, to tez sporo białka
do tego szejk z białka 80-100g, jakiś serek wiejski pomiędzy posiłkami, na kolację tuńczyk albo makrela i jest git
aha, no i przede wszystkim to jest tanie białkowe jedzenie, to może być ważne też dla niektórych
edit: chociaż dzisiaj jest niedziela boża, więc mam w lodówce 700g schabu i zrobię z 5-6 schabowych i je zjem dzisiaj, a może zostawię sobie jednego na jutro. więc czasami sobie daje
ja ogólnie jem to samo codziennie. codziennie robię 500g chudego mięsa mielonego, 700g mrożonych warzyw i 400-500g makaronu/ryzu typu roznego i sobie to jem, czasami w 1 dzień, czasami w 1.5 dnia, to tez sporo białka
do tego szejk z białka 80-100g, jakiś serek wiejski pomiędzy posiłkami, na kolację tuńczyk albo makrela i jest git
aha, no i przede wszystkim to jest tanie białkowe jedzenie, to może być ważne też dla niektórych
edit: chociaż dzisiaj jest niedziela boża, więc mam w lodówce 700g schabu i zrobię z 5-6 schabowych i je zjem dzisiaj, a może zostawię sobie jednego na jutro. więc czasami sobie daje
Re: Siłownia
Pudding proteinowy czekoladowy pilos lub valio do owsianki siedzi elegancko
Re: Siłownia
no te skyry 50g biała są zajebiste, ale widziałem je tylko w NL i DE, są w PL?
Re: Siłownia
w jakich cyklach bierzecie kreatynę? jeszcze parę lat temu chyba najczęściej spotykałem się ze schematem miesiąc/dwa ładowania i miesiąc przerwy, a teraz co rabin to inaczej
Re: Siłownia
5g dziennie 365 w roku. Jakieś ładowanie i miesięczne przerwy to bullshit
Jantar czy Kukulska - wybrałbym mamę z dwóch
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
Re: Siłownia
nieprecyzyjnie napisałem, ładowanie w sensie zwyczajne branie, nie miałem na myśli tego całego procesu ze zwiększoną dawką, a później schodzenia na mniejszą, no i pytam bo aktualnie leci mi właśnie 3 miesiąc na dawce 5g dziennie i z perspektywy czasu widzę że te miesięczne przerwy to niczemu nie służyły
Re: Siłownia
No i przy tym polecam zostać, nawet jak masz jakąś małą przerwę w treningu to normalnie dalej sobie dawkować te 5g, miesięczne "odstawianie" nie ma żadnego zastosowania
Jantar czy Kukulska - wybrałbym mamę z dwóch
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
- ConeyIsland
- Posty: 5987
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Siłownia
jak mam okresy treningowe to ok. 5 g dziennie (w dni treningowe biorę nieco więcej, ok. 7-9 myślę). poza tymi okresami odpuszczam kreatynkę.
- checollada
- Posty: 1270
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 12:34
Re: Siłownia
ja jem cały cały czas, przed treningiem albo po posiłku w dni nietreningowe, nie wiem ile spożywam, jedną bardzo kopiastą miarkę, pewnie ok 8g to jest
myślę że nie ma co tego rozkminiać za bardzo z kreatyną, że kiedy to brać, ile, czy robić przerwy, ładowania, szkoda czasu
myślę że nie ma co tego rozkminiać za bardzo z kreatyną, że kiedy to brać, ile, czy robić przerwy, ładowania, szkoda czasu
- ConeyIsland
- Posty: 5987
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Siłownia
tydzień przedświąteczny robię pseudogłodówkę żeby co nieco na wadze zjechać. "Pseudo", bo nie głodzę się jak pewna trójmiejska legenda z branży medyczno-bodyguardzkiej. Dwa czy trzy posiłki dziennie. Deficyt kaloryczny zacny mimo tego że nie liczę kcal co do dziesięciu kcal. W kazdym posiłku staram się by przeważało białko. Sporo wody. Ze 2 kawki do tego. Są warzywka, są owocki. Kreatynę dorzucam do szejków. Daję witaminkę D. A mimo to... czuję się przyjebany fest. Mało chęci na cokolwiek, senny, etc. Skok o kilkaset kcal (max 1 tys. może?) tak oddziałuje na organizm że się nawet odechciewa pierdnąć?
Re: Siłownia
No ciężary na deficycie są czasami, ja staram się układać wtedy dzień tak, żeby z rana, po południu jeść, robić rzeczy i mieć "w miarę" energię aż do wieczora, a wieczorem jak już uczucie głodu przyatakuje to nie robić nic bardzo wymagającego czy to fizycznie czy to umysłowo. Pory dnia w sumie dowolne, byle to układać tak, żeby energia była wtedy kiedy jej potrzeba. Kawa się przydaje bardzo
Ale i tak trzeba czasem przemęczyć, jak ktoś ma jakiś złoty środek jak schudnąć w family friendly okolicznosciach to też chętnie wysłucham
Ale i tak trzeba czasem przemęczyć, jak ktoś ma jakiś złoty środek jak schudnąć w family friendly okolicznosciach to też chętnie wysłucham
Re: Siłownia
U mnie na deficycie śniadania i obiad są wysokokaloryczne, pełne białka i węglowodanów, ale kolacja bazuje głównie na białku, dzięki czemu łatwiej mi się zasypia, jak nie trawię węgli po nocy.
Re: Siłownia
węgle w nocy = soczyste pierdy z rana taka prawda
Re: Siłownia
Dopiero zaczynam swoją przygodę z siłownia (kilka treningów), początki ciężkie, zakwasy, zmęczony itp, no ale z tym się w pełni liczę i jestem świadomy że tak będzie, jednak jest też inny problem - po każdym treningu (a jeszcze bardziej na dwa dni po) powraca mi bardzo silny ból w wewnętrznej części obu łokci- i ten ból jest taki naprawdę ostry, "palący", powoduje też że nie mogę w pełni wyprostować łokci, ten ból sie diametralnie różni od takiego zmęczenia i zakwasów po treningach. Zła technika robienia ćwiczeń? Za duże obciążenia? Coś innego? Ktoś wie czym to może być spowodowane?
Co powiedziałabyś na nockę u mnie?
Mógłbym Ci kupić bardzo ładną suknię
Za kolejnym razem już jakoś pójdzie
Bo lubisz pieniądze, a ja pieniędzmi się zajmuję głównie
Mógłbym Ci kupić bardzo ładną suknię
Za kolejnym razem już jakoś pójdzie
Bo lubisz pieniądze, a ja pieniędzmi się zajmuję głównie
Re: Siłownia
Myślę, że od złej techniki od razu byś nie miał takiego bólu, bo to jednak stopniowo się dzieje. Może jakiś stan zapalny organizmu? nie lekceważyłbym tego jeżeli chcesz dłużej na siłownie chodzić, bo to może się przerodzić w coś poważnego. Technikę sprawdzić też warto. Idź z tym do lekarza.
Ja natomiast po 8 lub 9 latach chce wrócić na siłownie. Nie mam żadnej ciekawej wokół siebie, ale trudno.
Co byście polecili na pierwsze miesiące dla już starego chłopa? Zawsze kończyłem z siłownią przez bóle stawów, ogólnie mam z tym problem na każdym możliwym polu. Zerwałem więzadła krzyżowe to był koniec piłki. Biegałem to kolano po operacji tak bolało, ze przestałem. Chodziłem na siłownie to łokcie zaczęły mnie boleć. Jak tylko zacznę trening pleców to zawsze kończę z bólami pleców (pomimo, że w życiu codziennym dbam o plecy i nie dokuczają mi żadne bóle, mam stojące biurko i inne bajery). Poszedłem na BJJ to mi bark wyleciał. No kurwa jak się nie obrócę zawsze dupa z tyłu.
Zatem myślę o jakimś bardzo luźnym rozpoczęciu, bez żadnych dużych ciężarów, tym bardziej, że ostatnie lata maks co robiłem to drążek, basen i jakieś niewielkie ciężary w domu. A może lepiej zainteresować się kalenistyką zamiast siłownią?
Ja natomiast po 8 lub 9 latach chce wrócić na siłownie. Nie mam żadnej ciekawej wokół siebie, ale trudno.
Co byście polecili na pierwsze miesiące dla już starego chłopa? Zawsze kończyłem z siłownią przez bóle stawów, ogólnie mam z tym problem na każdym możliwym polu. Zerwałem więzadła krzyżowe to był koniec piłki. Biegałem to kolano po operacji tak bolało, ze przestałem. Chodziłem na siłownie to łokcie zaczęły mnie boleć. Jak tylko zacznę trening pleców to zawsze kończę z bólami pleców (pomimo, że w życiu codziennym dbam o plecy i nie dokuczają mi żadne bóle, mam stojące biurko i inne bajery). Poszedłem na BJJ to mi bark wyleciał. No kurwa jak się nie obrócę zawsze dupa z tyłu.
Zatem myślę o jakimś bardzo luźnym rozpoczęciu, bez żadnych dużych ciężarów, tym bardziej, że ostatnie lata maks co robiłem to drążek, basen i jakieś niewielkie ciężary w domu. A może lepiej zainteresować się kalenistyką zamiast siłownią?
Raz wódzina, raz na witaminach
Re: Siłownia
https://ftstreaming.com/
Polecam trzy miesiące przygotowania z fundacją i wtedy normalnie na siłownię - life changing.
Po niczym nie czuje się tak dobrze, zaprojektowane pod naprawienie wzorców ruchu i postury. Męczące, ale wynagradza.
Polecam trzy miesiące przygotowania z fundacją i wtedy normalnie na siłownię - life changing.
Po niczym nie czuje się tak dobrze, zaprojektowane pod naprawienie wzorców ruchu i postury. Męczące, ale wynagradza.
To proste - jak pójdę leżeć to w końcu odpocznę
Wiem jak to się kończy, nie jestem głupcem
Będę bogaty w kurwę! lub martwy, okaże się wkrótce
Wiem jak to się kończy, nie jestem głupcem
Będę bogaty w kurwę! lub martwy, okaże się wkrótce
Re: Siłownia
45 dolarków za 3 miesiace. nie bedzie jakos bardzo bolało.
no dobra, a coś więcej napsizesz? czy do tych ćwiczeń tutaj pokazanych potrzebuje sprzętu? ile dziennie one zajmują?
Jeżeli dobrze rozumiem koncept to jest to platforma jakaś i jest wiele treningów, co konkretnie robiłeś? jest jakiś konkretny program na te 3 miesiące?
no dobra, a coś więcej napsizesz? czy do tych ćwiczeń tutaj pokazanych potrzebuje sprzętu? ile dziennie one zajmują?
Jeżeli dobrze rozumiem koncept to jest to platforma jakaś i jest wiele treningów, co konkretnie robiłeś? jest jakiś konkretny program na te 3 miesiące?
Raz wódzina, raz na witaminach
Re: Siłownia
Polecam zacząć od darmowych materiałów na yt/darmowego triala na 2 tygodnie.
Zero sprzętu potrzebnego, wykorzystanie własnego ciała, ale bardzo nietypowe. W sensie, nie ma tu żadnych pompek brzuszków czy podciągnięć. Ich program jest mocno autorski, opiera się na aktywacji mięśni tylnej taśmy, przeciwdziałaniu wewnętrznej rotacji barków i bioder, czyli temu co męczy obecnie wszystkich, którzy mają pracę biurową.
Ogólnie u mnie zaczęło się od legendarnego już 12 minutowego workoutu - https://www.youtube.com/watch?v=4BOTvaR ... onTraining
Polecam sprawdzić (i poczytać komentarze zadowolonych ludzi), ale jak na początek to trudna rzecz i przez te 12 lat program mocno wyewoluował.
Platforma jest ok, ale trochę chaotyczna. Ogólnie to można sobie swobodnie krążyć po filmikach, ale na początek jest wprowadzenie i program Baseline (na jakieś 2 mieś).
Jeśli o mnie chodzi, to nic mi nie dało nigdy tyle uczucia aktywacji mięśni i zwiększonej mobilności.
Ostatnio zrobiłem sobie właśnie z 2 mies przerwy od siłowni i robiłem tylko fundację, różnicę po powrocie czułem dużą, m in w stabilizacji podczas cwiczeń.
Zero sprzętu potrzebnego, wykorzystanie własnego ciała, ale bardzo nietypowe. W sensie, nie ma tu żadnych pompek brzuszków czy podciągnięć. Ich program jest mocno autorski, opiera się na aktywacji mięśni tylnej taśmy, przeciwdziałaniu wewnętrznej rotacji barków i bioder, czyli temu co męczy obecnie wszystkich, którzy mają pracę biurową.
Ogólnie u mnie zaczęło się od legendarnego już 12 minutowego workoutu - https://www.youtube.com/watch?v=4BOTvaR ... onTraining
Polecam sprawdzić (i poczytać komentarze zadowolonych ludzi), ale jak na początek to trudna rzecz i przez te 12 lat program mocno wyewoluował.
Platforma jest ok, ale trochę chaotyczna. Ogólnie to można sobie swobodnie krążyć po filmikach, ale na początek jest wprowadzenie i program Baseline (na jakieś 2 mieś).
Jeśli o mnie chodzi, to nic mi nie dało nigdy tyle uczucia aktywacji mięśni i zwiększonej mobilności.
Ostatnio zrobiłem sobie właśnie z 2 mies przerwy od siłowni i robiłem tylko fundację, różnicę po powrocie czułem dużą, m in w stabilizacji podczas cwiczeń.
To proste - jak pójdę leżeć to w końcu odpocznę
Wiem jak to się kończy, nie jestem głupcem
Będę bogaty w kurwę! lub martwy, okaże się wkrótce
Wiem jak to się kończy, nie jestem głupcem
Będę bogaty w kurwę! lub martwy, okaże się wkrótce
Re: Siłownia
@kociao a jakie cwiczenia robisz? Bezposrednio w czasie cwiczenia też Cie boli?
Łokcie akurat bardzo latwo przeciążyć, kiedyś cwiczenia na klate to był killer łokci u mnie, do tej pory uważam
Jakbym miał walic w ciemno to za duze zakresy ruchu i z racji bycia poczatkujacym nie aktywujesz tych miesni co trzeba w zwiazku z czym obciazasz lokcie jeszcze bardziej. Dipy, pompki czy nawet ława, jak sie robi zle to mozna sie szybko wpakowac w bagno, takze zwacha na ruchy
Łokcie akurat bardzo latwo przeciążyć, kiedyś cwiczenia na klate to był killer łokci u mnie, do tej pory uważam
Jakbym miał walic w ciemno to za duze zakresy ruchu i z racji bycia poczatkujacym nie aktywujesz tych miesni co trzeba w zwiazku z czym obciazasz lokcie jeszcze bardziej. Dipy, pompki czy nawet ława, jak sie robi zle to mozna sie szybko wpakowac w bagno, takze zwacha na ruchy








