Strona 105 z 113

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 28 gru 2025, 11:30
autor: jogi
hulaka pisze: 26 gru 2025, 17:23 "Dzień szakala".
bez jaj. W chuj idiotycznie absurdalnych wątkówni akcie a do tego tragiczna ta murzynka, po prostu tragiczna.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 28 gru 2025, 11:53
autor: Klaic
"Tańczący Jastrząb" czyli Królikowskiego część dalsza

https://www.cda.pl/video/165874076d

Opis z Wiki:
Spoiler
Michał Toporny jest synem chłopa. Udaje mu się wyrwać ze wsi, zdobywa wykształcenie, zajmuje wysokie stanowiska. Porzuca żonę Marię i syna dla kobiety „z dobrego domu”. To małżeństwo też jest nieudane – Wiesława znajduje sobie kochanka. Michał chce wychować swoich synów z obydwu małżeństw. Razem z nimi odwiedza rodzinną wieś. Samochód, którym jedzie zostaje obrzucony kamieniami, wpada do wody i tonie wraz z Michałem. Jego synowie palą dom, w którym urodził się Michał

Film genialny pod względem estetycznym. Niesamowite ujęcia!

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 28 gru 2025, 22:10
autor: 1909
Właśnie skończyłem Mortal Kombat, ten z 1995. Kiepski film, ale jaki nostalgiczny, bardzo dobrze się bawiłem. Polecam w chuj, jeżeli ktoś widział tylko w kiepskiej jakości w telewizji 20 lat temu.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 29 gru 2025, 13:13
autor: Globe
Nieprzerwanie król wśród "growych" filmów, niebywała sprawa :lol:

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 14:25
autor: moshe
2001: Odyseja kosmiczna - obejrzałem wczoraj pierwszy raz, w kinie - i bardzo dobrze. Oglądając w domu, półleżąc na kanapie, pewnie bym przysnął. Zdjęcia niesamowite, Kubrick był też świetnym fotografem i to widać. Myślę że przynajmniej kilkanaście ujęć chętnie powiesiłbym na ścianie. Efekty specjalne rewelacja, imo nie zestarzały się w ogóle. Natomiast fabularnie i znaczeniowo straszne nudy; prędzej niż filmem nazwałbym to doświadczeniem wizualnym.

Poprzednie życie - pozytywne zaskoczenie, bardzo ładny film o akceptacji życia takim, jakie jest, w przeciwieństwie do życia przeszłością i ciągłym przerabianiem w głowie 'co by było gdyby'. Trójkąt miłosny jest w pewnym sensie tylko 'narzędziem' do przekazania tego. Props dla Grety Lee.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 21:21
autor: redman23
dojebało mnie jakieś choróbsko i alternatywy są dwie, albo przespać albo przeoglądać, także co polecacie dla kogoś kto nie widział nawet klasyków? zgarniam polecenia z zeszłych 50 lat i uruchamiam maszynę losującą

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 21:24
autor: Malloy
moje prywatne klasyki to np. Skazani na Shawshank, Troja, Gladiator, Seven, Dwunastu gniewnych ludzi, chyba żadne kontrowersje (chociaż Dwunastu gniewnych ludzi jest z 1957r. ale nadal imo warto zobaczyć to chociaż raz)

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 21:29
autor: dr zjeb
Z top klasyków nad klasyki to "Okno na podwórze" na ten przykład. Na Sylwestra jak znalazł

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 21:41
autor: 2do5
w sumie to w sylwestrową noc chętnie pierwszy raz zobaczyłbym Victorię (2015), do klasyka może daleko, ale wielokrotnie propsowany był ten film na s****u oraz ślizgawce, co oczywiście stanowi największą wartość :cool:

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 21:46
autor: moshe
jebnij se jakies Pulp Fiction albo Big Lebowski

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 22:12
autor: dr zjeb
"Total Recall" pierwszy raz obejrzałem w ramach sylwestrowego maratonu filmów podejrzanej jakości. Ja pierdolę :bowdown: Totalnie w moim guście

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 22:55
autor: TdW
2do5 pisze: 31 gru 2025, 21:41 w sumie to w sylwestrową noc chętnie pierwszy raz zobaczyłbym Victorię (2015), do klasyka może daleko, ale wielokrotnie propsowany był ten film na s****u oraz ślizgawce, co oczywiście stanowi największą wartość :cool:
Chyba się skusze na to dziś, tak samo mam to w pamięci od lat, bo ma starym ślizgu było propsowane :lol:

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 23:02
autor: 2do5
ja oglądałem wielokrotnie, ale gdybym nie znał, to na miejscu redmana bym wjeżdżał, i tobie również polecam przyjacielu

Dodano po 7 minutach 30 sekundach:
dr zjeb pisze: 31 gru 2025, 22:12 "Total Recall" pierwszy raz obejrzałem w ramach sylwestrowego maratonu filmów podejrzanej jakości.
jako łebek poszedłem do kolegi na sylwestrową noc kina grozy i po jego Klątwie zaproponowałem, że możemy obejrzeć Twin Peaks FWWM, ponieważ był to pierwszy film, po którym czekałem z pójściem do toalety aż zrobi się jasno, natomiast nie zostało docenione i szybko zmieniliśmy na Teksańską Masakrę

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 23:12
autor: dr zjeb
FWWM wjechało już po serialu, czy to był pierwszy kontakt z uniwersum?

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 31 gru 2025, 23:31
autor: 2do5
sam to oglądałem na długo przed serialem oraz bez jakiejkolwiek wiedzy, z jakim uniwersum mam do czynienia, no i chyba spodziewałem się w miarę lajtowego filmu detektywistycznego czy coś, a tu atmosfera się zagęszcza, jakieś dziwne pomieszczenia, małpiszon robi jumpscare'a, mój dwunastoletni umysł był przebodźcowany po seansie fest. ale wiedziałem jedno - że muszę to mocne gówno jeszcze komuś pokazać

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 01 sty 2026, 13:22
autor: Luxair
@2do5 Mnie rozwaliła scena z cameo Dawida Bowie. Niby nic takiego się nie stało, ale atmosfera jaka gęsta - wrzeszczący Lynch, Bowie gadający kompletnie od rzeczy (Well now, I'm not gonna talk about Judy...), drugi Cooper na kamerze monitoringu...

Obrazek

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 01 sty 2026, 13:24
autor: dr zjeb
I powrócił jako czajnik :bowdown:

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 01 sty 2026, 17:07
autor: 2do5
@Luxair zgoda, to jest prawdziwy prolog do psychodeli - i faceci w czerwonych garniturach, podobnie jak kobieta w czerwonej sukience z początku filmu, sygnalizują, z jakiego rodzaju szaleństwem przyjdzie nam się zmierzyć :)

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 02 sty 2026, 12:06
autor: Globe
moshe pisze: 31 gru 2025, 14:25 2001: Odyseja kosmiczna - obejrzałem wczoraj pierwszy raz, w kinie - i bardzo dobrze. Oglądając w domu, półleżąc na kanapie, pewnie bym przysnął. Zdjęcia niesamowite, Kubrick był też świetnym fotografem i to widać. Myślę że przynajmniej kilkanaście ujęć chętnie powiesiłbym na ścianie. Efekty specjalne rewelacja, imo nie zestarzały się w ogóle. Natomiast fabularnie i znaczeniowo straszne nudy; prędzej niż filmem nazwałbym to doświadczeniem wizualnym.
Wielki klasyk, który cały czas sobie przekładałem i miesiąc temu też pierwszy raz zobaczyłem w kinie. Świetne doświadczenie i podpisuję się pod twoim postem. Zrozumiałem skąd się wzięła ta teoria spiskowa z Kubrickiem reżyserującym lądowanie na księżycu.

Po zobaczeniu fajowego Welcome to Derry nadrobiłem It 1 i 2. Filmy kompletnie straciły przez to swój pierwotny punch, bo przez serial wszystko kumałem. Ten pierwszy spoko był, ale byłby dużo fajniejszy bez obejrzanego serialu wcześniej. Drugi film zbędny.

One Battle After Another to dalej ten sam Paul Thomas Anderson, czyli po prostu kawał świetnego kina, ale z filmów jego autorstwa chyba najgorszy jaki oglądałem. Po ocenach na filmwebie widać, że film w punkt xD

Mickey 17 :bowdown: :bowdown:

Ostatni Lathimos do obejrzenia czyli The Killing of a Sacred Deer i byłby to dużo cięższy film, gdyby nie Ci sami ludzie co zawsze w jego filmach. Zajebisty Barry Keoghan. (2017 czyli sprzed Saltburnowego hajpu)

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 02 sty 2026, 22:09
autor: bronek
Obczailem dzisiaj Wszystkie jasne miejsca bo mi mignal urywek na ig i podoba mi sie ten film. Nie bede pisal jakiegos pierdu pierdu silac sie na przeintelektualizowanie moich odczuc wzgledem tego filmu wiec napisze tylko to co najwazniejsze czyli to ze fabula mnie zaciekawila, zaskoczyla i wzruszyla. Polecam obejrzec, moze was tez ruszy