[mention]Sensei[/mention]
Sorry za post pod postem, nie wiem czy jak dam kolejnego edita wołając Cię - czy Ci to wyświetli, więc
Lockhart Magician, dziś jakoś luźniej mi się ułożył, trochę za mało go dałem na te mokre, ale dopiero co się uczę z nim pracować w taki sposób. Tak oto wygląda look, nie jest to mocny mat, powiedziałbym taki lekki mat / natural look. Przy większej ilości tak samo wyglądają włosy, ogólnie mi się podoba efekt i myślę, że matowca powinien zadowolić. Fajny pomad to jest, nie jakiś rewelacyjny(patrząc na cenę), ale taki w sumie... bez większych wad, poza aplikacją(jeśli ktoś woli na suche zarzucać).
Nevermore i Orienta nie posiadałem, więc nie dam fot, z Goldwellem na kasku mógłbym jutro Ci zrobić zdjęcie lub poszukać w historii, tak samo w każdej chwili z Hermitem.
Tak czy siak, Hermit mnie zawiódł, bo miał potencjał, gdyż ma naprawdę zajebisty mat, na moich włosach aż czarne się robią i zajebiście to wygląda, ale hold i objętość znacząco spada po godzinach... chyba że czeszesz jakieś messy lub masz krótkie włosy, u mnie musi być ciasno + mam gęste, ciężkie faliste włosy, w dodatku dość długie jak na wszelkie
matowe pomady
E:
Jeju, jaki jestem zakręcony. Brak podzielnej uwagi i zapominam co miałem napisać, a więc Hermit spoko jedynie jak masz krótkie / messy fryzurkę + może być trochę wymagającym produktem jeśli to byłaby Twoja pierwsza pomada, Lockhart Magician jest przyjemny, bardzo, dla mnie to taki lepszy Roughman, może lekko mniejszy mat, mocniejszy hold i przyjemniejszy feeling włosa. Tak czy siak po przesiadce z beach boya to i Goldwell powinien Ci fajnie siąść

oba produkty na pewno polecam na spróbowanie
Edit2:
Aha, jak chcecie kod rabatowy -15% w sklepie dlagentelmana to PW
Edit3:
Zapomniałem, że jak nie chcesz mocarnego holdu, taki średni co raczej utrzyma w miarę wszystko a jak coś opadnie to przeczesać - mr bear matt clay, taniej niż Magician i ten zapach <3