Strona 2 z 3

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 29 lis 2024, 0:18
autor: Parlae
Snoop Dogg - Another Part Of Me (Feat. Dr. Dre & Sting)

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 29 lis 2024, 8:01
autor: instinkt
:lol:

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 29 lis 2024, 11:27
autor: MikoBalagany
Ale gówno asłuchalne. xD

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 29 lis 2024, 12:43
autor: Groszek
XD :rotfl:

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 29 lis 2024, 16:12
autor: Bezkitu97
Jak oni to dowiązą to będzie jakiś cud.

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 29 lis 2024, 16:13
autor: przedszkolanek
nk wyśle sos

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 29 lis 2024, 18:34
autor: Tymbark
O cię panie a już miałem nadzieje xDDD

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 30 lis 2024, 19:52
autor: Kysys
Nie stać cię na baton xD

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 01 gru 2024, 19:57
autor: syrop klonowy
Spoko koncepcja albumu nawiązująca do debiutu "Doggystyle", ta okładka imitująca prezerwatywę też jakoś skojarzyła mi się z okładką "The Chronic", gdzie "samplowano" motyw z opakowania bletek. To tyle jeśli chodzi o pochwały.

Z dotychczasowych singli ten numer ze Stingiem ma zaskakująco największy repeat value dla mnie, nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie single brzmią tak sztucznie... Słychać, że Snoop nie pisał tych zwrotek, a jest to efekt jakiejś pracy zespołowej, w którym nie czuję za grosz autentyczności... Natomiast featuring Stinga to już jest jawna beka, przecież to brzmi jakby wzięli reference track czarnego ghosta i za pomocą AI nałożyli Stinga głos :lol:
przedszkolanek pisze: 22 lis 2024, 23:57 bit przecież spoko, tylko kto to kurwa mixował
Dr. Dre :D

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 07 gru 2024, 21:08
autor: instinkt

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 07 gru 2024, 21:16
autor: gods bidness

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 11 gru 2024, 13:48
autor: ConeyIsland

Re: Snoop Dogg - Missionary (13/12/2024)

: 13 gru 2024, 0:02
autor: Parlae


:exclaim: :exclaim: OUT NOW :exclaim: :exclaim:

Re: Snoop Dogg - Missionary (2024)

: 13 gru 2024, 8:23
autor: quasimoto
Last Dance With Mary Jane :oops: cudo utwór
Ogólnie bardzo przyjemna rzecz, ja się dobrze bawiłem, jest tyle smaczków, że nie nadążałem nad zgadywaniem sampli czy dźwięków, Doktorek dobrze mówił u Nore, że jest w chuj dumny z nich i się nie dziwie
Jeśli miałbym się do czegoś przyjebac, to do zwrotek gości, są jakoś dziwnie doklejenieni, słychać że nagrywali na innych mikrofonach i w innym studio

Re: Snoop Dogg - Missionary (2024)

: 13 gru 2024, 10:47
autor: gods bidness
Zaraz ustawiam fejkowe spotkanie w robocie i robię odsłuch. Jeszcze se GTA V odpalę, żeby poczuć klimat gangsterskiego LA. :joint:

Re: Snoop Dogg - Missionary (2024)

: 13 gru 2024, 20:52
autor: instinkt
nie jest jakiś najgorszy ten album koniec końców dla mnie :dunno:
nie podobają mi się zbytnio te niektóre featuringi od czapy, czasem lekki overproducing i dziwny mix
ale ogólnie może sobie lecieć w tle i nie przeszkadzać poza 2-3 skipami
numer z Method Manem chyba najlepszy

Re: Snoop Dogg - Missionary (2024)

: 13 gru 2024, 21:42
autor: gods bidness
Średniawka. Kilka spoko kawałków, kilka asłuchalnych. Brzmienie niby dobre, choć te bębny i ich ułożenie jest często kurwa tragiczne, przekombinowane. Czasami za to ciekawy aranż gdzieś w tle. Mało też to ma wajbu, między innymi przez te bębny, ale też przez rap Snoopa, który marnuje momenty. Ten track z Method Manem, ciekawy sampel, ale rapersko nie siedzi Snoop. Method Man też nagrał to jakby miał jedno podejście w studiu za karę i w dupie. No i taki ni z pizdę, ni w gruchę, dużo popu, jakichś gospelowych śpiewów, trochę kurwa rege snoop lion, trochę jakieś r'n'b. Ale co by nie było to mało w tym wajbu i melodii, nożka nie chodzi, głowa się nie buja. Brak temu tej chamskiej przebojowości Chroniców czy Doggystyle. Jeszcze posłucham (zwłaszcza, że się skapnąłem w połowie, że leci to na shuffle, a kolejność potrafi popsuć odbiór), ale już widzę, że nic z tego na dłuższą metę nie będzie/

Re: Snoop Dogg - Missionary (2024)

: 13 gru 2024, 23:49
autor: Rusinek
Takie o se to jest. Może wróce z braku laku jak nie bedzie nic do słuchania, bo tragiczne to nie jest. Nie wiem, niby mnie tu odrzuca Snoop w tragicznej dyspozycji, niby goście mało wnieśli to jednak bitowo całkiem ciekawe to jest. Nawet mimo że nie lubie mieszania hh z inną muzyką. Jest coś w tych podkładach nieprzeciętnego. Jednak całościowo z rapem tworzy no nic szczególnego. W tym roku wyszło duuużo lepszych lp.

Re: Snoop Dogg & Dr. Dre - Missionary (2024)

: 17 gru 2024, 8:56
autor: kosciey
Przecież @horrypaz by lepiej wyprodukował ten album.

Re: Snoop Dogg & Dr. Dre - Missionary (2024)

: 17 gru 2024, 14:22
autor: Robert De Nitro
Nie wiem co się stało z brzmieniem Dre w ostatnich latach, jest płaskie jak cholera. Ten album bardziej kojarzy się jakimiś plastikowymi wyczynami Swizz Beatza. Gdzie bas, gdzie głębia dźwięku, gdzie przestrzeń, kiedyś po dwóch sekundach było wiadomo z kim mamy do czynienia, a bit Dre na tracliście to najczęściej oznaczało znak jakości i czasem decydowało o zakupie płyty. Chronic, Doggystyle i 2001 to niezapomniany klimat west coastu. Compton już było płaskie, ale jakimś spoiwem był mocny west coastowy zestaw gości + Anderson Paak, ale rozczarowanie z powodu utraty tej "głębi" brzmienia i tak było ogromne. Czekałem na kawałek z Methodem, bo kiedyś żałowało się jego braku na bitach Dre, bo taki smooth pływający po bitach Meth wydawał się idealny do minimalistycznych, czystych produkcji Dre z okresu 2001. Tu mamy bit, który mógłby dać jakiś randomowy bitmejker i szkoda fajnej zwroty Metha. Poza "Gorgeous" chyba nic nie przypomina tu dawnego brzmienia, może coś pominąłem - gdyby nieznany raper poleciał na tych bitach i z tymi tandetnymi przeróbkami rockowych klasyków to ten album byłby zakopany bez echa. I imo mało jest tu winy Snoopa, który brzmi calkiem fresh jak na weterana, i brzmi przede wszystkim jak Snoop, problem w tym, że Dre już nie brzmi jak Dre. I nie chodzi o to, żeby stać w miejscu, bo wcześniej mieliśmy płynne ewolucje od old schoolu NWA do Chronic i Doggystyle po 2001, Get Rich, wczesnego Eminema, ale cały czas była to pewna formuła, znak jakości. Póżniej już bywało mniej wyraziście, ale wciąż zdarzały się perełki - jak choćby "Imagine" ze Snoopem - swoją drogą kawałek sto razy dojrzalszy niż ta niby "najdojrzalsza" rzecz jaką zrobili, czyli "Missionairy". Przecież ten występ live ze Stingiem to full cringe, jak eurowizja "but make it gangta", damn...