Dobrze siedzi. Mile zaskoczenie, bo po tej pisance na poziomie akrobaty spodziewalem sie obsranego
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 19 kwie 2022, 13:24
autor: Ezio_Wroclaw
Dobry singielek, ale faktycznie nic odkrywczego.
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 19 kwie 2022, 13:46
autor: Raph
Kilka dni temu puściłem sobie i niezbyt się skupiałem, to zostało mi w głowie niewiele. Teraz włączyłem i w sumie najprzyjemniejsza i przede wszystkim najbardziej komunikatywna rzecz od Bisza od bardzo, bardzo dawna. Nawet props.
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 12 cze 2022, 21:05
autor: Krynew
Nowość
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 12 cze 2022, 21:12
autor: mario995
Niezłe
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 12 cze 2022, 21:13
autor: pieschrodingera
Spoko, więcej info w temacie płyta, która w polskim rapie zestarzała się najbardziej.
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 12 cze 2022, 21:42
autor: kapper1
^ od bierdolta się od Bisza i naszego Wilka
Świetne to, rapowy Bisz to dobry Bisz aka 2011 (nawet street video jest, chociaż Brzuch Bestii też takim był w sumie)
Follow upy do poszczególnych numerów z Wilka
A, i props za wytłumaczenie debilom o co chodzi z wchodzeniem dwa razy do tej samej rzeki.
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 12 cze 2022, 21:56
autor: krychaj5
kozak
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 13 cze 2022, 0:05
autor: 1909
Kurwens, nie wiem czy to alko, czy nostalgia, ale
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 13 cze 2022, 8:54
autor: mario995
Całkiem dobry bit dostał, naprawdę spoko numer, czekanko na płytę. Trochę skilla to mu jednak zostało
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 13 cze 2022, 19:44
autor: Entombet
Z Biszem mam ten problem, że nie potrafię podejść do jego rapu obiektywnie że względu na ogromną sympatię do niego.
Dodatkowym problemem jest posiadanie wspólnych zajawek filmowo - literackich, poza filmami Innaritu :-)
Singiel dla mnie siedzi mniej niż poprzedni, choć ma kilka świetnych linijek, ale też powtarzalne patenty z poprzednim. Nie wiem czy to konwencja czy brak pomysłu, mądrzejszy będę po odsłuchaniu nowej płyty. Pewne jest natomiast to, że nie można mu odebrać konsekwencji w działaniu i posiadaniu własnego lotu choćby był niemodny.
Takie fajne zdanie od niego kiedyś usłyszałem "chociaż nie zarabiamy kokosów, to my jednak po skończonym dniu wracamy do domu z poczuciem, że robimy coś co kochamy".
Dla mnie w punkt, choć pewnie dla wielu to truizm.
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 13 cze 2022, 19:59
autor: PSZ
on to pod inny bit nagrywał czy o co tutaj chodzi?
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 13 cze 2022, 22:13
autor: przedszkolanek
jak na bisza to nawet fajne
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 13 cze 2022, 22:39
autor: Wolny
zajebiste
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 14 cze 2022, 20:00
autor: tomeczek2301
Fajne
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 14 cze 2022, 20:04
autor: mateko
dobre to
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 15 cze 2022, 10:57
autor: frontkick
Pollock skurwysynu to był ten rap który grał tak mocno że trzymałeś kumpla żeby nie chciał wpaść w konkurencyjną grupę poezji awangardowej, to to jakas siodma woda po kisielu
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 15 cze 2022, 12:37
autor: kapper1
@frontkick, to prawda, ale i tak ta siódma woda po kisielu się wyróżnia na tle reszty
polski rap osiągnął level chujni dla jakby standardowej chujni nieosiągalny
Re: Bisz - Dekada Wilka (18.09.2022) [Zapowiedź]
: 15 cze 2022, 23:25
autor: powidmo
Poprzedni singiel był OK, ten już niezbyt mi podszedł. Czuję ze strony Bisza, przynajmniej w typowo rapowej formie, straszną powtarzalność, zarówno w flow, jak i w treści i formie tekstów. Wszystko to już u niego słyszałem. Problemem jest też trochę to, że nawiązuje do IMO najsłabszego solowego albumu. Na Wilku uprościł przekaz i formę, obniżył loty, dzięki czemu przebił się do mainstreamu. Swego czasu się słuchało, nadal kilka kawałków bardzo cenię (np. wymieniane gdzieś wyżej "Indygo"), ale reszta budzi uśmiech. Choćby wulgaryzmy są tam jakieś takie cringe'owe, czego nie czułem na wcześniejszych płytach. Zimy EP albo Idąc na żywioł są od Wilka znacznie lepsze.
Co ciekawe, zupełnie nie czuję tego przejedzenia Biszem na płytach z Radexem, dla mnie to świetna odmiana, ale to także dlatego, że dużo siedzę też w innej muzie i takie połączenia mi siedzą. Na żywo też robią dobrą robotę, dobry mają vibe, chociaż Bisz na żywo sprawdzał się z każdym materiałem dzięki graniu z bandem. Jak przyszedłem na jego koncert, gdzie były żywe instrumenty, bit wybijał normalnie perkusista itp., to nie potrafiłem już w pełni poważnie traktować raperów, u których jednym guzikiem jest tylko puszczany bicik, a oni potrzebują hypemanów żeby własne zwrotki dokończyć .
TL;DR: stary Bisz super, Wilk i rzeczy nawiązujące do Wilka rzeczy – może być, ale bez szału, Bisz z Radexem – bardzo dobrze