tragedia ta druga czesc. nie dosc ze okazalo sie, ze to jest dalszy ciag wyciskania tej samej, zajechanej cytryny (byl film, potem serial rozbudowujacy te same watki co w filmie, a teraz drugi film...jeszcze bardziej rozwijajacy te same watki. czekam na serial druga furioza, o tym samym, a jakze), to jeszcze te dopisane sceny strasznie wieja chujem, sa na mega sztampowe. damiecki miota sie, ale wyglada to komicznie, a nie porywajaco
i ta scena tanca na koncu wannabe mikkelsen w "na rauszu", ale krindz