https://www.youtube.com/watch?v=Qh6sYhvYnrA to jest pierwszy numer który usłyszałem gdy był srednio znany, wracam do niego bardzo czesto, jeden z takich numerów do kórych raz na czas musze wrocic. pozniej po pewnym czasie przyznam szczerze nie sprawdzałem na bieżąci kilka lat nowosci od niego, ale ostatnie dwa lata do smierci Nipseya słuchałem, wyrobił sobie świetny styl, a przede wszystkim uważam, że miał genialne ucho do bitów. Szkoda, ze jego opus magnum przytrafił się na ostatnim albumie, czy mogl to przebić? imo tak.
szkoda, że nie ma już go z nami, przez ostatnie kilka lat za duzo tych postaci w pierwszej kolejnosci Nipsey, Mac i the Woo