Re: Książki, filmy, seriale czy gierki?
: 05 sie 2020, 11:32
bo nigdy nie słyszałem, żeby ktoś się chwalił, że obejrzał Dom z Papieru i uważał się dzięki temu za wyższy byt intelektualny niż ludzie, którzy tego nie widzieli
bo nigdy nie słyszałem, żeby ktoś się chwalił, że obejrzał Dom z Papieru i uważał się dzięki temu za wyższy byt intelektualny niż ludzie, którzy tego nie widzieli
zejdę tutaj trochę z tematu, ale to jest dla mnie ciekawa kwestia, może nie chodzi tutaj o zmniejszenie egoizmu, ale bardziej o mniejszej koncentracji na własnej osobie, często szukałem serialu/filmu/książki, które pasowałaby do mnie, w sensie utożsamianko, podobne emocje i liczyłem, że przez to poczuję się dobrze wiecie ocb, ale najlepiej się czułem, kiedy zaczynałem oglądać coś z czym trudno byłoby mi się utożsamić i przez to łapałem dystans do rzeczywistości i tym samym własnej osoby, do teraz jak za coś mam się zabierać, to pierwsze czego chce mój umysł to bohaterzy o podobnych problemach, ale chuj z tym nie o to chodzi w życiu żeby ciągle zamykać się w swoim gównie i nie obserwować świata pełnego barw
temat zaczął się od mojego pierdolenia, więc pozwolę sb odpowiedzieć, że mi chodziło o sposób opowiadania historii
Widocznie bardzo złe kryminały i fantastykę czytałeś, my friendo.
obczaj se planescape torment, fabuła, przesłanie (troche cringowy termin, ale to tylko z braku lepszego słowa) i w ogóle sam koncept tej gierki powoduje że 98% literatury chowa se huja do dupy, naprawdę gorąco polecamhayanawama pisze: ↑02 mar 2021, 2:36 Gry (te z ktorych teoretycznie mozna wyniesc cos wartosciowego) to takie wydluzone kilkukrotnie za pomoca bezwartosciowego (poza wartoscia rozrywkowa) contentu filmy
minęło trochę czasu i już tak wcale nie uważam, ale też nie mogę powiedzieć, że, że książka zawsze lepsza