GOAT - dyskusja

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
Ablazir
Posty: 3262
Rejestracja: 19 kwie 2019, 20:01

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: Ablazir »

chyba o wfd zapominacie panowie w tej dyskusji
Obrazek
oyche
Posty: 11473
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:38

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: oyche »

thinkadelic, beat squad, wfd?
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7137
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: baqlashan »

Ablazir pisze: 28 kwie 2020, 14:23 [mention]baqlashan[/mention]
Spoiler
wers z Ole Gunnarem Solskjærem chyba potwierdza, że dość świeża nagrywka
dzięki, fatalne to jest niestety, aż muszę se zapuścić arabskie noce żeby to rozchodzić
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
rubinstein
Posty: 1097
Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: rubinstein »

thinkadelic - mem
beat squad - turbomem
wfd - wieprz, ktorego jedynym osiagnieciem jest byciem eisem bez jakiegokolwiek uroku i polotu oraz dwa udane firstajle. jeden w plocku, drugi na kanapie u innego spaslaka
Ostatnio zmieniony 28 kwie 2020, 14:36 przez rubinstein, łącznie zmieniany 1 raz.
oyche
Posty: 11473
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:38

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: oyche »

baqlashan pisze: 28 kwie 2020, 14:33 aż muszę se zapuścić arabskie noce żeby to rozchodzić
nie rozumiem o czym jest ten kawałek, czy to źle o mnie świadczy?
Awatar użytkownika
Offcheck
Posty: 276
Rejestracja: 19 kwie 2019, 19:33
Lokalizacja: WWA

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: Offcheck »

rubinstein pisze: 28 kwie 2020, 14:28 no dlatego wyminilem lone, pezeta. kto (w miare rozpoznawalny) wtedy taki byl jeszcze? lata 90 to byla glownie ulica przeciez.
no eis moze jeszcze, ale on nie byl specjalnie blyskotliwy.
Kaliber 44
Siemano, stolica WWA, a nie Waszyngton,
Jeśli chodzi o hajs jestem je**ną maszynką
rubinstein
Posty: 1097
Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: rubinstein »

Offcheck pisze: 28 kwie 2020, 14:48
rubinstein pisze: 28 kwie 2020, 14:28 no dlatego wyminilem lone, pezeta. kto (w miare rozpoznawalny) wtedy taki byl jeszcze? lata 90 to byla glownie ulica przeciez.
no eis moze jeszcze, ale on nie byl specjalnie blyskotliwy.
Kaliber 44
te zmyslaem o ich plytach - drugiej i trzeciej, ale szczerze mowiac, chlopaki nie byli specjalnie lotni.

nie wymieniajcie plyt, ktore sa zwyczajnie luzne. blyskotliwy, tak jak mowilem, to byl np. lona w debiucie (i zreszta w kazdej kolejnej plycie mniej lub bardziej takim pozostal). to, ze ktos nawinie dwie gry slowne o paleniu ziola do bujajacego biciku, nie czyni go od razu BLYSKOTLIWYM. a o to mi sie rozchodzi. wezcie sobie jzwrotke wanksa z chryzantem za benchmark.
Awatar użytkownika
Ablazir
Posty: 3262
Rejestracja: 19 kwie 2019, 20:01

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: Ablazir »

Offcheck pisze: 28 kwie 2020, 8:33 Paweł z Ursynowa.

Za Muzykę Poważną, która jest ścisłym topem PL rapu (imo top5)
Za Muzykę Klasyczną, która również jest klasykiem.
Za Muzykę Rozrywkową zrobioną z Szogunem, która była fajnym powiewem świeżości w tamtych czasach.
Za wiele pojedynczych tracków później, na których jeszcze mu się chciało.

Bo jak mu się chce, to jest kozakiem.
A jak nie, to nagrywa z Sidneyem Polakiem.
myślę, że tak
umiejętność redefiniowania siebie artystycznie wspaniała jak na nasze standardy (do kanyego to jednak daleko)
no i popularność ponad ramy gatunku
także mój głos leci na Jana Pawła
Obrazek
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7137
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: baqlashan »

rubinstein pisze: 28 kwie 2020, 14:34 thinkadelic - mem
mem to jest łona którego żeś wymienił
oyche pisze: 28 kwie 2020, 14:35 nie rozumiem o czym jest ten kawałek, czy to źle o mnie świadczy?
Świadczy to o tobie tylko tyle, że nie rozumiesz takiej konwencji rapu, albo po prostu cię ona nie przekonuje.
Dla mnie to jest ekstrakt z hip hopu i tym samym jego najdoskonalsza forma. Dlatego nie wiem, czy da się wyjawić "sens" utworu, to trochę jak próba interpretowania wiersza ze slamu poetyckiego - to nie jest rzecz, która nadaje się na prosty opis na rap genius.

Numer jest mistrzowskim opisem totalnego wyalienowania, schizofrenii, paranoi i szczególnie warto zwrócić uwagę na pierwsze wersy:

"Nigdy nie lekceważ, znaków, punktów, barw i tonów
Które grawitują w Twym kierunku bez powodu
Są dźwięki, czasem z głębi morskich jak Mefli
Stuki, gwizdy, głosy, jęki, szumy, piski, stęki
Telefon zza ściany rzucam wszystko żeby zdążyć
Pluję w płuca, biegnę, patrze: nie ma nowych połączeń
Spróbuj nie spać tak dwadzieścia cztery godziny
Spróbuj nie ćpać ksantyn-metyloteobrominy
Słyszysz jak szumi tłum i arabskie noce
W rurze dzwoni, w ścianach trzeszczy, wiatr wieje w wielkiej płycie
Diabeł jeździ znów w windzie się śmieje z mentalnych tortur
Blokowych struktur i braku snu w Słupsku
Na dole śpi Cthulhu, hip-hop kultur multum
Okultyzm miejsc kultu z psikusów w Twoim mózgu"

Jimson nawija z perspektywy człowieka, który obrał własną ścieżkę, zaszył się jak pustelnik. Pędzący, hałaśliwy świat z zewnątrz to tylko iluzja, bo prawda znajduje się tylko wewnątrz ciebie.

"Szukaj mnie w Bieszczadach Bez stada, na dachach świata
W poszukiwaniu ciszy, nie poza domem"

Wszystkie wielkie religie zrodziły się z podań proroków, tułających się po pustyniach.
Jimson odbiera głos Boga, bo jest prorokiem. Jeśli ty nie słyszysz tego soundu to znaczy, że nie jesteś wybrańcem, przykro mi.

"Sound na pustyni, którego nie słyszą inni
Jeśli tego nie załapiesz nie wiesz nic o rapie
To arabskie noce"

Ponadto - cały numer opiera się na motywie samplu z dziwnych odgłosów na Ukrainie - które w okolicach 2010-11 okrążyły cały świat, ludzie z każdego zakątka globu wrzucali w net filmiki z tymi dźwiękami, i często interpretowali je jako trąby apokalipsy, zwiastun powrotu mesjasza i końca świata.

I ten szeroki, uduchowiony kontekst utworu zajebiście kontrastuje z następnym na epce Muhammadem Ali, który zaczyna się od wersów poddających istnienie "Boga" w wątpliwość, dalsza część utwory jest o świętych wojnach i konsumpcjonizmie. Dla mnie UZWM to materiał koncepcyjny i arabskie noce są świetnym preludium do rozpierdolu w Muhammadzie, gdzie Jimson już spuścił wszystkie możliwe wodze fantazji.
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
rubinstein
Posty: 1097
Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: rubinstein »

nie twierdzilem nigdy inaczej, nie jestem wielkim fanem, a na haslo "rap inteligencki" chce mi sie zwracac.
ale jednego mu nie mozna zabrac. tego ze faktycznie potrafil tworzyc koherentna narracje i te wersy sie kupy-dupy trzymaly. niewielu tak wtedy potrafilo. a byl wtedy blizej 18 niz 25.
oyche
Posty: 11473
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:38

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: oyche »

fajny post, props
moja interpretacja:
Spoiler
każdy raper ma swojego glidera
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7137
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: baqlashan »

oyche pisze: 28 kwie 2020, 15:31 każdy raper ma swojego glidera
hujowy bait
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
oyche
Posty: 11473
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:38

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: oyche »

:-P
Awatar użytkownika
Yayo
Posty: 1566
Rejestracja: 17 wrz 2019, 17:21

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: Yayo »

Moje top 3 to Oskar z Pro8l3mu, Peja i Ten Typ Mes. Każdy inny a jednak tacy sami i każdy jest mistrzem w swojej stylistyce. Oskar jako pierwszy bo nie ma słabej płyty w swojej dyskografii.
Awatar użytkownika
Ablazir
Posty: 3262
Rejestracja: 19 kwie 2019, 20:01

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: Ablazir »

jest jakiś wywiad, gdzie smarki wypowiada się o wankeju albo po prostu swoich inspiracjach?
coś mi świta, że on raczej mówił w takich sytuacjach o tas de flei
Obrazek
Awatar użytkownika
aleksy
Posty: 5341
Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:45

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: aleksy »

mój głos idzie na pezeta, najwięcej klasyków na scenie, z tym może się równać chyba tylko ostry, ale adam wypuścił również dużo więcej chujowego gówna, jest mniej zróżnicowany i wkurwia mnie jakim populistycznym zjebem się stał, więc on nie, celowo pomijam gości, którzy rozpierdalają aktualnie, bo myślę, że rozsądniej jest spojrzeć na sprawę jako na przekrój kariery, young igi jest dzisiaj najrówniejszym mc na scenie i wszystkie jego projekty są kozackie, ale za szybko ziomek, za mało materiału
widziałeś mnie w netflixie, mówisz miły gość?
ja cię nie widziałem, bo szukaliśmy tam rytm i flow
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7137
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: baqlashan »

moja lista

1 - jimson
2 - belmondo
3 - eis
4 - wankej
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Awatar użytkownika
Offcheck
Posty: 276
Rejestracja: 19 kwie 2019, 19:33
Lokalizacja: WWA

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: Offcheck »

rubinstein pisze: 28 kwie 2020, 14:54 nie wymieniajcie plyt, ktore sa zwyczajnie luzne. blyskotliwy, tak jak mowilem, to byl np. lona w debiucie (i zreszta w kazdej kolejnej plycie mniej lub bardziej takim pozostal). to, ze ktos nawinie dwie gry slowne o paleniu ziola do bujajacego biciku, nie czyni go od razu BLYSKOTLIWYM. a o to mi sie rozchodzi. wezcie sobie jzwrotke wanksa z chryzantem za benchmark.
W sumie to ja trochę spudłowałem z cytowaniem. Mi nie chodziło o błyskotliwość (chociaż trzeba oddać, że Księga i 63 minuty fajne zbudowany klimat), tylko o to, że w najtisach nie tylko ulica była.
Siemano, stolica WWA, a nie Waszyngton,
Jeśli chodzi o hajs jestem je**ną maszynką
Awatar użytkownika
Ablazir
Posty: 3262
Rejestracja: 19 kwie 2019, 20:01

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: Ablazir »

kiedyś miałem ból dupy o to jak Wankej jest pomijany, ale teraz bliżej mi do stwierdzenia, ze mógłby nie istnieć i KOMPLETNIE nic by to nie zmieniło, bo to Smarki definiował ten obszar podziemia, a jego styl nie wynikał z tego Pana Wankza
ale no czekam jeszcze na odpowiedź post wyżej albo info o jakiś wykonawcach faktycznie wskazujących Wanzka jako największą inspirację
Obrazek
Awatar użytkownika
KillerCroc
Posty: 2205
Rejestracja: 02 maja 2019, 18:45

Re: GOAT - dyskusja

Post autor: KillerCroc »

Nie uważacie że niektóre typy mają za mały dorobek żeby być nazywanie GOATem? Wypadałoby żeby taki status powinien mieć ktoś kto był trochę bardziej płodny i miał przy tym równy poziom. Belmondo to w ogóle odlot bo to raper który własnego LP by nie byłby w stanie udźwignąć pomimo i uważam tak pomimo całej sympatii jaką go darzę.
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
ODPOWIEDZ