taki który ma sztywny warsztat, który to warsztat jest postrzegany jako cel sam w sobie, a nie zwyczajnie jako środek to zrobienia fajnej muzyki, i oprócz tej olaboga techniki (która notabene jest na maxa zdziadziała i zero w niej eksperymentowania) to 3w nigdy nie mieli nic artystycznie ciekawego do przekazania słuchaczom, o wiele bardziej wolę Jimsona, który stosował technikę jak chciał, cały czas bawił się nią i traktował ją tylko jako środek do stworzenia dobrej atmosfery / klimatu / napięcia / opowieści
u 3w ta lamento-chopper-bragga wygląda po prostu za bardzo joł joł, jest zbyt groteskowa żeby traktować ją poważnie, a przy tym jest do bólu tendencyjna i przewidywalna
fajnie, że panowie mieli mistrzowską dykcję, ale poza tym to bida (no jeszcze props za parę radiowych szlagierów z dawnego okresu)
Dla mnie najbardziej niedoceniony to był Thinkadelic, a ich ostatnia płyta - ziemia obiecana z 2000 jest wybitną, oldskulową, funkową płytą, na której produkcje wyprzedziły polski rap o 5-6 lat minimum, i te bity bez jakichkolwiek kompleksów mogłyby się pojawić na amerykańskich truskulowych albumach z tamtej epoki
W tamtym czasie jedynie Noon robił bity na podobnym poziomie, co więcej - truskulowy, nativetonguesowy styl finkadelika sprawia że ta płyta w ogóle po latach nie męczy, w przeciwieństwie do jakiegoś śmierdzącego wwo czy molesty, blehhh
czizz i spinacz nieśli swym słowem pozytywny przekaz, luźne i swobodne zwrotki, giętkie flow, melanżowy klimat - byli tym czym zjebany rap z warszawy czy poznania nigdy nawet nie odważył się być (no może poza Eisem, który też był niedoceniony w momencie swego peaku)
klimat nie do odtworzenia (unda próbowała i im nie wyszło), ZJAWISKOWY ALBUM i ścisła topka polskiego oldskula dzieciak, prawdziwa muzyka miasta człeniu, 16 września będzie 20lecie tej płytki, i o matko nie do wiary jak ona się broni po czasie, gdzie jakieś zip składy to brzmią przy tym jak era rapu łupanego
kurwać, przecież w tym numerze jest tyle szalonych dźwięków podchodzących pod adliby "YHY A A" / "U UUUU" / "BUHH BUHH DYNAMIKĘ"
Rzemieślniczy rap wyjaśnił już baqlashan. Najgorszy sort to naturalnie że hiperbola ale tak szczerze to co te płyty mają do zaoferowania oprócz techniki? Jasne że na tych płytach jest kilka dobrych kawałków, domyślam się że istnieją ludzie którzy do nich wracają często bo mimo wszystko 3W i Fokus mają swoich fanów którzy lubią taki rap i im się to podoba, nie będę się tutaj spierał że moja racja jest mojsza no ale przecież ich twórczość nie została słabo przyjęta jak na tamte czasy. Czy to są płyty które uważacie serio za niedocenione? Bo jak dla mnie te płyty zebrały tyle poklasku i monet na ile zasłużyły ale dziś te płyty są co najwyżej groteskowe momentami i bardzo się cieszę że chłopaki potrafią złożyć 16 wersów z czterokrotnymi rymami ale to za sobą nic więcej nie niesie oprócz kakofonii dla uszu, jest to dla mnie antonim przyjemnej muzyki
Mam 2 płyty 3W na półce, czasami coś włączę bo akurat będę miał ochotę ale nie nazwę żadnej ich płyty niedocenionej.
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
Zgred - jebać ten bootleg powinno być tak często wymieniane jako klasyk jak Najebawszy czy Bybzi Bybzi. Dwie pierwsze płyty Kościeya są w kurwe dobre.
Palmer Eldricht - Nagrania dla Androidów to jedna z lepszych płyt producenckich w tym kraju.
Pikers - Sid Vicious, Muzyka do Życia i Coraz bliżej też przeszły bez zasłużonego echa.
Fazi - Dres to dobra płyta na dobrych, kurwa, bitach, którą nie wiem czy słucha ktokolwiek
Poza wspomnianymi wcześniej Dejanem (Demotejp) i Disetem (HD2) czy tworczością Leha, od siebie dodałbym jeszcze:
Zaburzenia - Sny, w których ginę (2014)
Fajny duet stworzyli panowie, katowane jest to u mnie praktycznie co sezon jesienno-zimowy. Klimat i jeszcze raz klimat. Ale może to tylko mój przelot z racji, że w czasie jak to wychodziło z wieloma wersami się tam mocno utożsamiałem.
Oldas - Esencja (2011)
Oldskulowy materiał, gdzie bity dali m.in. Kixnare czy Soulpete, a zwrotki położyli Junes czy Jeżozwierz. Nic odkrywczego, prosty rapik, bez udziwnień, ale niezłe linijki, klasyczne bębny i pamiętam że w tamtym okresie niezle mi to siadło, lecz to był czas gdy inni poznańscy gracze zaczęli dochodzić do głosu, a ten materiał został totalnie pominięty.
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2020, 17:23 przez Krynew, łącznie zmieniany 1 raz.