Jeden z lepszych numerów Sentino według mnie, kiedyś katowany cały czas.
Spoiler
Re: dawajcie swój jeden najlepszy numer
: 23 kwie 2020, 9:59
autor: kapper1
Niestety [mention]oyche[/mention] wziął mojego absolutnego faworyta do tego miana, więc dam ten numer króla.
Kocham moment jak płynie po tym bicie nawijając:
Transcendentalna mantra, idealna flauta, chcesz to poczuć przez skórę, więc stań na palcach
Spoiler
i ten Bedoes na tej liście
Re: dawajcie swój jeden najlepszy numer
: 23 kwie 2020, 11:06
autor: Jose
Brudne Serca - Żyję Jak Żyję Każdy Mój Ziomek (Eko Fresh Remix)
Spoiler
Definicja stylu Brudnych Serc oraz Smarkiego. To bardzo lekki numer, zarapowany przez ziomków z bloku obok, z którymi wyszliśmy właśnie na ławeczkę, żeby pogadać o życiu i stuknąć się niewyszukanym piwem ze sklepu obok (wers “Dobre czasy, złe czasy, ale leje się bro” niejeden truskul ma wytatuowany na sercu i powinien doczekać się upamiętnienia na murze). Rozmowa z każdą kolejną butelką, dzięki której zaczynamy się otwierać, przechodzi z wymiany luźnych uwag do wypowiadania na głos swoich marzeń. A te marzenia, to wygrywanie życia w oczach Smarkiego, to nie spanie w Hiltonie, nie jeżdżenie w bentleyu i ciuchy ze znanym logiem, tylko “chujowe Volvo kombi” i “letniskowiec przy Bałtyku”, a osiągnięcie ich wymaga tylko lub aż ukończenia studiów, po których Smarki “na dworze sobie otworzy browiec”. Zkibwoy, który zostawił tu swoją życiówkę, dokłada do tego przepiękny wers: “Dziewczyna, praca, dom, szkoła, rodzina / To rutyna, którą najbardziej kocham wygrywać” i czujemy, że mówią do nas nie gwiazdy popu, a normalne chłopaki, żadne odmieńce. Ich wygrywanie życia to coś, co może osiągnąć każdy z nas, ten króliczek jest bliżej niż dalej. To jak łatwo utożsamić się z wersami Smarkiego i Zkibwoya, ale też ich zdolność do przekazywanie swoich myśli w bezpretensjonalny sposób zjednało im tylu oddanych fanów.
Re: dawajcie swój jeden najlepszy numer
: 23 kwie 2020, 11:11
autor: MoTyW
Nie chciałem dublować wykonawców, więc niech bd.
Re: Ślizgawka: the best of polish hip-hop
: 23 kwie 2020, 11:19
autor: knarku
Luźny numer, ale podchodze sentymentalnie do tych starszych truskulowych kawałków, dobrze wspominam czasy jak się dopiero wgryzałem się w hip hop i miałem największa zajawke na sprawdzanie w dużej ilości starszych płyt, klasyków i identyfikowania się z tą kulturą. Zkibwoy i MŁD nie są postaciami anonimowymi wśród hiphopowych głów, klimatu dopełnia zajebany wykorzystany beat od Apollo Brown, czyli czysty truskul, to co mnie zauroczyło lata temu i mimo, że po latach jestem bardziej osłuchany, mam szersze horyzonty muzyczne to do takich tracków zawsze po czasie wracam i nie wydaje mi się żebym wyrósł z tego co mnie po części kształtowało, gdy zagubiony małolat szukał odskoczni w muzyce. Spoiler
pzdr
Re: Ślizgawka: the best of polish hip-hop
: 23 kwie 2020, 11:32
autor: ebismolarek
Spoiler
Prawdę mówiąc to wrzuciłem ten numer bez większego zastanawiania się, pierwsze co mi przyszło na myśl, więc krótko i na temat. Duży sentyment bo moje początki słuchania rapu to właśnie ten kawałek. Zajebisty numer, charyzmatyczny Rychu, prosty przekaz, to trafiało do dzieciaka jak ja wychowującego się na dzielnicy gdzie roiło się od patoli i widziałem życie bardziej w szarym kolorze, kiedyś mi pomagał i motywował. Do dzisiaj chętnie wracam do tego numeru ze względu na sentyment i stare czasy.
Re: dawajcie swój jeden najlepszy numer
: 23 kwie 2020, 11:35
autor: mql
wciąż niezmiennie
Spoiler
Ani to wybitnie skomplikowane tekstowo, ani wybitnie skomplikowane muzycznie, ani wybijające się imponującą warstwą liryczną - ale nic to nie zmienia. Magiczny utwór, siedzący mi w głowie od pierwszego kontaktu, od piwek na ławce w liceum, od Lavoholics w Palladium, do piwek na ławce dzisiaj i piątek zbijanych do kanadyjskiej zimy, polskiego jazzu w pierwszy prawdziwie słoneczny dzień roku. Każdego roku, jaki pamiętam.
Re: dawajcie swój jeden najlepszy numer
: 23 kwie 2020, 12:26
autor: Jasek
co to za Buczer wyklęty. W takim razie bardziej poważnie oddaję głos na Spoiler
Re: dawajcie swój jeden najlepszy numer
: 23 kwie 2020, 12:32
autor: rubinstein
jak ma byc na wesolo to macie chyba najlepszy strumien swiaodmosaci w polskim hip hope i jeden z najlepszych trackow w ogole
w sumie to dalbym fuji, ale nie smiga na yt
Spoiler
Re: Ślizgawka: The Best of Polish Hip-Hop
: 23 kwie 2020, 12:39
autor: Wtn
Spoiler
Ile mogłem wyszło dzień po Płycie roku duetu Quebonafide/Eripe co było wtedy sporym zaskoczeniem,przecież dopiero co Quebonafide wypuścił najbardziej oczekiwaną płytę podziemia w mocno braggowym stylu,a tutaj następnego dnia puszcza niesamowity kawałek o wygrywaniu życia. Jako,że wtedy byłem młodym rapowym świrem który jarał się ilością panczy rzuconą przez ulubionego rapera i rozkminianie jego wersów oraz jego przyśpieszeniami,mocno jarałem się podziemną wersją Quebonafide była to dla mnie mega miła niespodzianka wchodząc w nowy rok,w sylwestrowego kaca przesłuchać utwór ulubionego rapera,mega fajne uczucie. Pozytywny wajb tego kawałka długo mi towarzyszył w życiu,a refren K-Leah podnosił jeszcze bardziej na duchu
Re: dawajcie swój jeden najlepszy numer
: 23 kwie 2020, 12:45
autor: svnchez
proste
Spoiler
Re: Ślizgawka: the best of polish hip-hop
: 23 kwie 2020, 12:50
autor: Dolarydolary
Spoiler
Piękny okres w moim życiu miałem z 15-17 lat dosłownie czułem się tak ze mógłbym zostać każdym - papieżem czy prezydentem. Dziękuje ze się wychowałem w takich czasach a nie Igiego i Zaby xD
Re: Ślizgawka: The Best of Polish Hip-Hop
: 23 kwie 2020, 12:51
autor: carl
soundtrack do życia - od strony lirycznej
kompletny rap - od strony technicznej, definicja dobrego rapu kurwa
tak na prawdę smutny kawałek opowiadający o codziennej walce każdego z nas ze światem, o pogoni za jutrem, w której znów jesteśmy sami...
uniwersalność przekazu z tego kawałka jest niesamowita, jestem pewien że ktokolwiek by tego nie słuchał to znalazłby kilka linijek, które mógłby odnieść do siebie (w końcu żyje jak każdy mój ziomek hehe). odnosząc to do siebie zgrało mi się to z wejściem w szeroko rozumianą dorosłość
wchodząc w dorosłe życie człowiek uświadamia sobie, że jest właśnie tak jak nawijał Reno - teraz jest moja kolej mówić, że będzie dobrze tu i teraz, tu gdzie niby gówno się dzieje, ale gówno się zdarza - nie zawsze jest kolorowo.
a gdy jest to jeszcze poparte błyskotliwymi linijami, wielokrotnymi, świetnym refrenem (czuć chemię! oni nie byli tutaj przypadkiem parą?) to daje nam to numer kompletny. co tu dużo mówić
jak zdałem z chemii do dziś nie wiem
ale wiem, że diamenty powstają pod ciśnieniem
tęsknie za taką liryką Spoiler
Re: dawajcie swój jeden najlepszy numer
: 23 kwie 2020, 13:02
autor: Krynew
Stary dobry: Spoiler
Re: dawajcie swój jeden najlepszy numer
: 23 kwie 2020, 13:06
autor: Burak
Spoiler
Re: Ślizgawka: the best of polish hip-hop
: 23 kwie 2020, 13:26
autor: ART
Spoiler
no-brainer dla mnie, the real hib hob, najlepiej poskladany numer z jednej z najlepszych plyt plhh, kopalnia klasycznych blyskotliwych wersow
Re: dawajcie swój jeden najlepszy numer
: 23 kwie 2020, 14:40
autor: radosczzycia
NEGRO pisze: ↑22 kwie 2020, 21:10
Jeden z lepszych numerów Sentino według mnie, kiedyś katowany cały czas.
Spoiler
Napisane w dawajcie swój jeden najlepszy numer
co za debil psujesz temat
Re: Ślizgawka: The Best of Polish Hip-Hop
: 23 kwie 2020, 16:04
autor: Jaayu
Spoiler
Wypadałoby powiedzieć nawet więcej, chociaż powinno wystarczyć samo WWA dot com, slash poldon
Gdzie jest cash?
Młody G Belmondo cześć
Przyszedłem rozjebać szmelc
Natomiast o tym duecie i jego poczynaniach można rozpisywać się bez końca, a ten mikstejp jest peakiem tego co mieli do zaoferowania ci dwaj panowie. Zapadające w pamięć one-linery owinięte zaskakującą wręcz charyzmą Belmondziaka i burackim głosem Bedogie, gościnki Sentino i Don Poldona, fantastyczny klimat utworów i ta pompa jaka towarzyszy podczas odsłuchu. Cały czas po raz n-ty pojawiają się dyskusję, kto lepszy na tym mikstejpie, który utwór najbardziej klasyczny i czy kiedykolwiek dostaniemy coś takiego znowu - płytę, która przenosi do naszych realiów przewózkę wygrywających życie murzynów robiących melanżowe nagrywki.
Jednak dla mnie najlepszym ich utworem (a także moim osobistym faworytem w całym PLHH) będzie Outro z tej płyty. Przez cały album duet przerzuca się burackimi tekstami na letniakowych bitach lub ciężkich bangierach i zapewnia rollercoaster emocji, by zwieńczyć szaloną jazdę melancholijnym kawałkiem, gdzie padają wersy, które chwyciły mnie pewnego czasu mocno za serducho, głównie dzięki wspaniałemu delivery. Każdy kiedyś chyba był idealistą
Zobaczy ty jak tu poszło w pizdu wszystko
A potem szybką wbitą Belmondo uświadamia słuchaczowi, dlaczego jego fani są mu w stanie tyle wybaczyć i wiesz wtedy, że nawet nie pozwolisz się utworowi skończyć, bo szybko wciśniesz zszokowany replay.
Re: Ślizgawka: The Best of Polish Hip-Hop
: 23 kwie 2020, 16:32
autor: deska
Spoiler
Dalekie Zbliżenia Wudoe to była pierwsza płyta jaką sobie kupiłem za własne siano, kiedy dopiero zaczynałem swoją przygodę z rapem. "Jestem Sam" to kawałek, który niezwykle mi pomógł kiedy wróciłem do niego w liceum. Idealnie to trafiło do mnie wtedy - pierwsze naprawdę złamane serce, pierwsze prawdziwe rozczarowania ludźmi, których się uważało za ziomków, pierwsze poważniejsze konflikty interpersonalne.
Piękny bit Stona tutaj dał, jednocześnie pełen emocji i pozwalający na dość swobodne podejście, bo jednak wszystkie zwrotki się od siebie różnią. Lekko zdystansowany do sprawy Wena, już pogodzony ze swoimi niepowodzeniami i stwierdzający 'życie toczy się dalej'. Mega wkurwiony Małpa ze świetnie zbudowanym takim wręcz pretoriańskim obrazem całej szesnastki, gotowy walczyć o swoje aż do samego końca. Rozczarowany Jinx, który nie ukrywa, że się zawiódł i jest mu z tym ciężko, ale nie jest wściekły, a z jego wersów bije przede wszystkim smutek. No i zdeterminowany Ras, który wydaje się wręcz zadowolony z tego, że ludzie z jego życia poodpadali, bo bez nich jest mu lepiej.
Świetny przekrój emocji. Zwrotka Małpy to chyba w ogóle moja ulubiona rzecz od tego gościa.
W ogóle to najwięcej słuchałem tego kawałka po swoim pierwszym prawdziwym zerwaniu i każdy z tych raperów bardzo mi pomógł.
Bezpośrednio po - Jinx, bo jego sentymentalność i spokój w nawijce pomogły w tym najtrudniejszym okresie:
Szans zbyt wiele już było
Zażyłość, której czas minął z chwilą
Gdy zatrzymałem blask
Nie martwiąc się na wyrost
Potem Małpa, bo jego wkurwienie mnie bardzo motywowało mnie do wzięcia się w garść i przestania użalać nad sobą, dała mi siłę:
Witać świt z dzwiękiem sygnału
Brodzić w krwi, aż po rzemień naszych sandałów
Choćbym upadł gdzieś pod naporem ich ostrzału
Będę prężył pierś w stronę naszych sztandarów
Pod palącym słońcem, gotując się w swoim gniewie,
jestem sam bo każdy wokół martwi się o siebie
Wudoe już po oswojeniu się z sytuacją i uświadomieniu sobie, że to nie koniec świata, ale też że powrót do tego samego nie przyniósłby szczęścia:
Nie ma Ciebie, nie ma mnie, nie ma nas
Nie masz mnie, nie ma jej
Potrzebuję słońca jak w MIA
Jest za późno, żeby dalej zmieniać się
Kiedy wracasz, niebo nadal nie otwiera się
A dzisiaj, wiele lat później, patrzę na to wszystko z perspektywy Rasa. Jebać tych, którzy zawiedli, bo ewidentnie nie byli warci uwagi i czasu, który był im poświęcony, nie potrafili tego docenić.
Nie musimy trzymać razem, pokaż plecy bez pretensji
Spoko, Zubilewicz - słońce świeci, gdy odeszli
więc chyba dziękuję panowie raperzy, dziś nie mam już tak emocjonalnego stosunku do muzyki, ale wracając do tego przypominam sobie wszystko co czułem w tamtym okresie i cieszę się, że miałem zajebisty numer, który mi pomógł sobie radzić.