Jeden z moich ulubionych kawałków The Game'a to jeden z kawałków z płytą coś tam z wolf w tytule, czyli smutna ballada, w której wspomina dzieciństwo i to, że go stary zostawił, ale zanim zostawił, to zgwałcił jego 11-letnią przyrodnia siostrę na oczach 7 czy 9-letniego The Game'a. Co jest o tyle dziwne, że nie tak dawno sam The Game wrzucał zdjęcie z tym ojcem:
Co pokazuje, że jest jeszcze większą pizdą niż każdy myślał.
50 Cent miał z nim beef, ale nie kwapił się do licznych odpowiedzi, bo nie chciał dawać Game'owi atencji, wiedząc, że ten będzie nagrywał całe mixtape'y z dissami. Zresztą The Game bar for bar jest silniejszy niż Fifti, więc niespecjalnie się kwapił do odpowiadania mu, będąc na szczycie.
W utworze 'So disrespectful' 50 odpowiedział jednak linijkami, które z jednej strony można uznać za poniżej pasa, z drugiej za poniżej krytyki. W wolnym tłumaczeniu coś w stylu:
Twój tata ruchał twoją mamę, a potem twoją siorkę.
potem wszedł ci do łóżka i bawił się twym analnym otworkiem.
No dalej weź swój pasek i powieś się.
A właściwie to weź broń i zastrzel się.
W powyższym przekładzie starałem się odtworzyć nieskomplikowaną strukturę rymów 50 Centa w tym dissie, w którym oprócz nawiązania do bycia świadkiem molestowania własnej siostry przez ojca w dzieciństwie, nawiązał też do słów The Game'a, który przyznał, że myślał o samobójstwie.
5 lat temu panowie pogodzili się, po tym jak w Los Angeles The Game przyszedł do klubu, w którym The Game organizował imprezę. Oczywiście do czasu aż The Game znowu go zdissuje, co pewnie nastąpi po fazie wchodzenia mu w dupę. 50 pewnie jednak z nim już nie nagra, raz że Game jest niestabilny emocjonalnie, dwa, że na tym beefie jest trup kogoś z ekipy Game'a na skutek działania kogoś z ekipy Fiddiego. I jeden koleś chyba dożywocie siedzi.
Ot dykteryjka.